Dziś szczątki dawnej elektrowni skrywa szczelny sarkofag

Czarnobyl w końcu będzie wolny od promieniowania

Nowatorska technologia pozwala zmniejszyć napromieniowanie powietrza w Czarnobylu aż o 47%. Dzięki niej, osiągnięcie bezpiecznego poziomu będzie możliwe nie w 24 000, a zaledwie 5 lat.

Katastrofa w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, do której doszło 26 kwietnia 1986 r., na zawsze zmieniła oblicze świata. Popełniono wiele błędów, których można było uniknąć, a skutki tego zdarzenia odczuwamy do dziś, choć w mniejszym stopniu. Wiele osób zadaje sobie pytanie: czy w okolicach elektrowni jądrowej kiedyś będzie „normalnie”? Odpowiedź jest twierdząca, choć skala czasu, w której rozciągamy to „kiedyś” jest bardzo długa.

Szwajcarska firma Exlterra nawiązała współpracę z State Specialized Enterprise Ecocentre (SSE Ecocentre), ukraińskim przedsiębiorstwem odpowiedzialnym za monitorowanie promieniowania i środowiska w czarnobylskiej strefie wykluczenia. Pomiary wskazują, że udało się zmniejszyć poziom skażenia – zarówno gleby, jak i powietrza.

Czarnobyl się regeneruje

Było to możliwe dzięki technologii o nazwie Nucleus Speration Passive System (NSPS), którą testowano na obszarze 2,5 akrów między listopadem 2019 r. a wrześniem 2020 r. Pod koniec okresu testowego wykryto, że poziom promieniowania w glebie jest mniejszy o 37%, a w powietrzu o 47%. Czy to oznacza, że kiedyś znowu będzie można tam normalnie żyć?

Wycieczki do Prypeci i okolic elektrowni jądrowej w Czarnobylu są na porządku dziennym, ale długotrwałe przebywanie w tym obszarze może być niebezpieczne. Obliczenia wskazują, że promieniowanie radioaktywne ustąpi za 24 000 lat, chyba że proces ten wspomożemy. Technologia NSPS firmy Exiterra może skrócić go do 5 lat.

Czytaj też: Największa na świecie elektrownia słoneczna pobije wiele rekordów. Czysta energia połączy Azję i Australię

Technologia NSPS wykorzystuje cząstki elementarne zwane pozytonami (antyelektrony, czyli elektrony o ładunku dodatnim) do rozbijania izotopów radioaktywnych obecnych w glebie. Do procesu dochodzi głęboko pod powierzchnią ziemi, a żadne cząstki radioaktywne nie są uwalniane do gleby czy powietrza. To dlatego, że gdy pozyton wejdzie w kontakt z radioaktywnym izotopem, dochodzi do jego przemiany w izotop niepromieniotwórczy.

Pomiary promieniowania przeprowadzone przez SSE Ecocentre dokonano 5 cm i 1 m pod powierzchnią ziemi. Radionuklidy zmierzone w glebie to cez (Cs137), stront (Sr90) i ameryk (Am241).

Reklama

Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia naszego długoterminowego celu, jakim jest przywrócenie strefy wykluczenia do poziomu podstawowego lub naturalnego pięć lat po zakończeniu instalacji.

Frank Muller, dyrektor generalny firmy Exlterra

Poza usuwaniem radioaktywności, technologię NSPS można będzie również wykorzystać do usuwania innych rodzajów zanieczyszczeń gleby, takich jak metale ciężkie czy substancje perfluoroalkilowe.