Marsjański węgiel potencjalnym dowodem na istnienie tam życia. Naukowcy biorą pod uwagę trzy scenariusze

Łazik Curiosity przeprowadził analizę izotopów węgla w próbkach zebranych na terenie krateru Gale, a naukowcy sądzą, że istnieją trzy możliwe wyjaśnienia związane z pochodzeniem znalezionego tam węgla.

Jedno z nich, najprawdopodobniej to najbardziej ekscytujące, wiąże się z istnieniem życia na Marsie. Szczegółowe informacje na ten temat są dostępne na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences i opisują wszystkie trzy potencjalne scenariusze. Dwa pozostałe zakładają udział kosmicznego pyłu bądź ultrafioletowego rozkładu dwutlenku węgla.

Czytaj też: Wnętrze Ziemi ochładza się szybciej niż sądzono. Nasza planeta może podzielić losy Marsa i Merkurego

Węgiel posiada dwa stabilne izotopy: węgiel-12 i węgiel-13. Określając ich udział w danej substancji naukowcy mogą oszacować specyfikę cyklu węglowego, który miał miejsce. Jest to możliwe nawet w odniesieniu do bardzo starych próbek. A jako że łazik Curiosity od kilku lat przemierza Czerwoną Planetę, to ma też dostęp do próbek znajdujących się w warstwach osadowych. Zostały one podgrzane bez dostępu tlenu, dzięki czemu możliwe było oddzielenie różnego rodzaju substancji chemicznych. Analiza części uzyskanego w ten sposób węgla wykazała istnienie szerokiego zakresu ilości węgla-12 i węgla-13 w zależności od tego, gdzie lub kiedy powstała oryginalna próbka. Ich ilości okazały się naprawdę zróżnicowane.

Próbki skrajnie ubogie w węgiel-13 przypominają nieco próbki z Australii pobrane z osadów sprzed 2,7 miliarda lat. Tamte próbki były związane z aktywnością biologiczną, za sprawą której metan został przetrawiony przez maty mikrobowe, ale niekoniecznie możemy to samo powiedzieć o Marsie, ponieważ jest to planeta, która mogła uformować się w obecności innych materiałów i procesów niż Ziemia.

Christopher House, Penn State University

Jedna z hipotez zakłada, że na Marsie występowały w przeszłości maty mikrobiologiczne

Zdaniem House’a, Układ Słoneczny raz na kilkaset milionów lat przechodzi przez galaktyczny obłok molekularny. W takich okolicznościach temperatury panujące na Marsie uległyby obniżeniu, a pył osadziłby się na warstwach lodu. Nawet w momencie ich topnienia ten pył pozostawiłby po sobie ślady zawierające cząsteczki węgla.

To jednak nie koniec możliwości. Drugi scenariusz związany z niewielkimi ilościami węgla-13 zakłada udział ultrafioletowej konwersji dwutlenku węgla w związki organiczne, takie jak na przykład formaldehyd. House podkreśla, że część badań wykazuje możliwość zachodzenia takiego procesu. Bardziej elektryzująca wydaje się natomiast możliwość numer trzy, w myśl której ta „anomalia” wynika z obecności życia na Marsie.

Czytaj też: Curiosity przetestował nowy sposób na szukanie życia na Marsie. Znalazł cząsteczki organiczne

Być może przed milionami bądź miliardami lat na Marsie mógł występować metan uwalniany spod powierzchni. Jego pokłady byłyby wtedy pochłaniane przez mikroby bądź ulegałyby reakcjom ze światłem ultrafioletowym. Niestety, na obecną chwilę brakuje konkretnych dowodów na istnienie mikrobów powierzchniowych, które w przeszłości miałyby pokrywać Czerwoną Planetę.