roj-dronow-raytheon

Amerykańskie roje dronów wojskowych właśnie zwiększyły swoją liczebność. 1 operator pokieruje ponad setką maszyn

Firma Raytheon Intelligence & Space, która jest jednym z głównych dostawców dronów bojowych dla armii amerykańskiej pochwaliła się właśnie opracowaniem nowej technologii, która umożliwi pojedynczemu operatorowi kontrolę nad 130 dronami w formacie roju.

Technologia ta została opracowana w ramach programu OFFensive Swarm-Enabled Tactics (OFFSET) prowadzonego przez amerykańską Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności DARPA.

Raytheon ma wiele godnych uwagi osiągnięć, od akustyki po technologię komputerową. Jedną z jej najnowszych propozycji jest możliwość kontrolowania setek dronów w roju przez jednego operatora i została niedawno zaprezentowana w piątym programie OFFensive Swarm-Enabled Tactics, czyli OFFSET, organizowanym przez DARPA, napisano w komunikacie prasowym firmy.

Rój nie do zatrzymania

Od czasu zaprezentowania koncepcji wielu mniejszych dronów, unoszących się nad polem bitwy, wojskowi skupili się na opracowaniu skutecznych sposobów na niszczenie tego rodzaju rojów. Idąc tym tokiem rozumowania, specjaliści z Raytheon BBN (spółka zależna od Raytheon Intelligence and Space) doszli do wniosku, że najlepszą ochroną roju przed przedwczesnym unicestwieniem będzie zwiększenie jego liczebności.

I tak właśnie powstała nowa, zintegrowana technologia kontroli roju, która pozwala pojedynczemu operatorowi na sterowanie 130 maszynami. Co ciekawe, technologia ta nie korzysta z zaawansowanych urządzeń ani drogich czujników spotykanych w bardziej wyrafinowanych dronach. Zamiast tego opiera się na komercyjnym i ogólnodostępnym sprzęcie, którego największą zaletą jest niska cena. Jedynym niestandardowym elementem całego systemu jest autorskie oprogramowanie stworzone przez Raytheon.

Wedle komunikatu prasowego, system jest niedrogi i łączy się z niestandardowym oprogramowaniem, aby zapewnić autonomię roju. Raytheon BBN zbudował obszerną bibliotekę prostych taktycznych elementów konstrukcyjnych, które można wykorzystać do tworzenia planów, a następnie realizacji celów misji. Cały system jest w dodatku modułowy i pozwala na zdecentralizowane podejście, dzięki któremu kilku operatorów jest w stanie zarządzać setkami maszyn. System zawiera w sobie również gotowe biblioteki poszczególnych manewrów, dzięki czemu szkolenie samych operatorów może być mniej skomplikowane (czytaj: tańsze).

Czytaj również: Odrzutowy dron Coyote radzi sobie doskonale z niszczeniem innych dronów

Aby poprawić interakcje między operatorem a kontrolowanymi przez niego maszynami, Raytheon stworzył interfejs VR, za pomocą którego operator, który łączy się z poszczególnymi kanałami dronów i dla każdego z nich tworzy dedykowane środowisko wirtualne na potrzeby każdej misji. Do tego dochodzi też interfejs głosowy – niestety producent nie zdradził zbyt wiele szczegółów na jego temat, oprócz tego, że za jego pośrednictwem operatorzy mogą wydawać błyskawiczne komendy głosowe.

O wiele więcej o nowym systemie dowiemy się zapewne po ćwiczeniach Army Expeditionary Warrior Experiment 2022, gdzie zostanie on zaprezentowany.