Ryby używają dźwięku do komunikacji. Ta jest bardziej zaawansowana niż mogło się wydawać

Mogłoby się wydawać, że większość ryb jest niemych, ale nowe ustalenia w tej sprawie sugerują, iż rzeczywistość jest zgoła odmienna.

Naukowcy z Cornell University przeprowadzili analizy poświęcone rybom z gromady promieniopłetwych, które stanowią około 99 procent ryb znanych nauce. Zespół badawczy pod zarządem Aarona Rice’a doszedł do niesamowitych wniosków: większość badanych zwierząt wykorzystuje dźwięki do komunikowania się z innymi osobnikami.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja wyjaśnia zagadkę „wirowania” dużych grup zwierząt znanego również jako murmuracja

Szczegóły w tej sprawie są dostępne na łamach Ichthyology & Herpetology i sugerują, że mniej więcej dwie trzecie promieniopłetwych używają dźwięków do prowadzenia komunikacji. Było to około 175 rodzin wchodzących w skład tej gromady. Ich przedstawiciele wspomagali się dźwiękami w zróżnicowanych celach, choć do najczęstszych należały: poszukiwanie partnerów, obrona źródeł pożywienia bądź terytoriów oraz informowanie o swojej lokalizacji.

Ryby używają dźwięków w wielu różnych celach

To [odkrycie] wprowadza komunikację dźwiękową do znacznie większej liczby grup, niż kiedykolwiek sądziliśmy. Ryby robią wszystko. Oddychają powietrzem, latają, jedzą wszystko i wszędzie – w tym momencie nic nie zaskoczyłoby mnie w kwestii ryb i dźwięków, które mogą wydawać.

stwierdził Rice

Czytaj też: Dźwięk może zachowywać się jak światło. Odkryto nowe fale dźwiękowe

Co ciekawe, zdaniem autorów możliwość wydawania dźwięków u promieniopłetwych najprawdopodobniej pojawiła się około 155 milionów lat temu. Oczywiście sam fakt, że niektóre gatunki są w stanie emitować odgłosy nie jest niczym zaskakującym, natomiast z pewnością niespodziankę stanowi to, iż jest to normą dla większości z około 34 tysięcy gatunków ryb. Jak dodają autorzy badania, ustalenia w tej sprawie pozwalają na pewne odejście od spoglądania na otoczenie w typowy dla ludzi sposób.