Sonda przeleciała przez ogon komety. Solar Orbiter wykonała zdjęcia i pomiary

Sonda Solar Orbiter, której celem jest zgłębianie informacji dotyczących Słońca, po raz drugi w swojej stosunkowo krótkiej historii „chwyciła kometę za ogon”.

Co ciekawe, przelot ten został przewidziany przez Samuela Granta z University College London. Tak jak zakładał naukowiec, Solar Orbiter znalazła się w obrębie ogona komety C/2021 A1 Leonard, co nastąpiło 17 grudnia. W oparciu o zebrane wtedy informacje astronomowie będą mogli zbadać, w jaki sposób wspomniany obiekt oddziałuje z wiatrem słonecznym emitowanym przez naszą gwiazdę.

Czytaj też: Solar Orbiter i czas próby. Sondę czeka najbardziej ryzykowny z dotychczasowych manewrów

W momencie tego przelotu Solar Orbiter znajdowała się stosunkowo blisko Ziemi, po tym, jak minęła naszą planetę 27 listopada w związku z manewrem asysty grawitacyjnej. Wtedy to sonda znalazła się na odpowiedniej ścieżce, by dokonać zbliżenia w stronę Słońca, co miałoby nastąpić w marcu tego roku. I choć jądro komety było oddalone o około 44,5 miliona kilometrów, to jej ogon rozciągał się na ogromnym dystansie, sięgając aż w pobliże ziemskiej orbity.

Czego naukowcy dowiedzieli się dzięki temu manewrowi? Udało się wykryć jony tlenu, węgla, azotu cząsteczkowego, a także cząsteczki tlenku węgla, dwutlenku węgla i prawdopodobnie wody. Stefano Livi z Southwest Research Institute w Teksasie dodaje, że ze względu na niewielki ładunek jonów mają one wyraźnie kometarne pochodzenie. Kiedy takie ciało niebieskie porusza się w przestrzeni kosmicznej to znajduje się pod wpływem pola magnetycznego Słońca. Jest ono związane z wiatrem słonecznym i prowadzi do wahań oraz odwracania biegunów (zamiany południa z północą i odwrotnie).

Czytaj też: Strumienie koronalne blisko jak nigdy. Kolejny sukces sondy Parker Solar Probe

Jakby tego było mało, w dniach 15 i 16 grudnia koronograf Metis uwiecznił widok komety zarówno w świetle widzialnym jak i ultrafioletowym. To pierwsze mogą wyjaśnić, w jakim tempie kometa wyrzuca pył, natomiast drugie dostarcza informacji o tempie wytwarzania wody. Z kolei Solar Orbiter Heliospheric Imager (SoloHI) wykonał zdjęcia, na których widać duże fragmenty ogona jonowego komety. Zostały one zrobione w momencie, gdy sonda znajdowała się wewnątrz ogona. Dzięki tym zdjęciom można zaobserwować zmiany w ogonie, związane z wahaniami prędkości i kierunku wiatru słonecznego.

Łącznie Solar Orbiter ma wykonać około dwudziestu bliskich przelotów wokół Słońca. W czasie dotychczas rekordowego znajdowała się ona w odległości 0,32 jednostki astronomicznej od naszej gwiazdy, co dawało około 50 milionów kilometrów. Kolejne takie przeloty będą miały miejsce w ciągu następnej dekady, dostarczając pomiarów i zdjęć związanych ze Słońcem.