katalizator-zamiana-co2-przemysl

Stany Zjednoczone utopiły ponad miliard dolarów w nieudane projekty wychwytywania CO2 z atmosfery

Dokładniej chodzi o kwotę 1,1 miliarda dolarów. Taka suma została wymieniona w raporcie amerykańskiego Government Accountability Office (GAO), instytucji kontrolnej Kongresu Stanów Zjednoczonych, która jest odpowiednikiem naszego NIK-u.

Stany Zjednoczone mają ten sam problem, co większość państw – z jednej strony powinny czym prędzej zrezygnować z energii produkowanej z węgla, ale z drugiej nie mogą zbytnio przyspieszyć tego procesu bez zrujnowania swojej gospodarki. Dlatego też szukają możliwości, które pozwoliłyby w jakimś stopniu zredukować emisję CO2 przy obecnym wykorzystaniu elektrowni węglowych. Jednym z pomysłów jest inwestowanie w technologię wychwytywania dwutlenku węgla z atmosfery i składowania go w miejscu, w którym nikomu by nie przeszkadzał.

Wychwytywanie CO2 z atmosfery – rządowe inwestycje spaliły na panewce

Jak wynika z raportu opublikowanego przez GAO, agencje federalne wydały 684 milionów dolarów na projekty wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, które w większości zakończyły się niepowodzeniem. Do tego dochodzą też inwestycje w trzy projekty przemysłowe wychwytywania CO2, na które wydano kolejne 438 milionów. Dwa z tych projektów zostały anulowane przed ich uruchomieniem.

Amerykański Departament Energii zainwestował 684 mln dolarów w osiem projektów dot. wychwytywania CO2 z atmosfery, w wyniku czego powstał jeden obiekt operacyjny. Proces na podstawie którego, Departament Energii wybiera projekty związane z wychwytywaniem dwutlenku węgla z atmosfery i negocjuje ich finansowanie wydaje się zwiększać ryzyko tego, że finansowane projekty nie odniosą sukcesu– możemy przeczytać w raporcie GAO.

Według raportu, Departament Energii nie tylko zastosował metodę „wyboru wysokiego ryzyka” przy wyborze projektów, ale także negocjował i finansował je zbyt szybko. Negocjacje węglowe trwały zaledwie trzy miesiące, co zdaniem GAO jest zbyt krótkim okresem. Co więcej, projekty finansowane przez Departament Energii omijały standardową procedurę kontroli kosztów, dzięki czemu finansowano nawet przedsięwzięcia, które nie spełniały kluczowych wymagań.

Czytaj również: Amerykanie stawiają na wysysanie dwutlenku węgla z atmosfery. Im więcej, tym lepiej

Być może pośpiech ten dyktowany był jak najszybszą realizacją planu o nazwie „Carbon Negative Shot”, który w zeszłym roku został ogłoszony na oficjalnej stronie amerykańskiego Departamentu Energii. Plan ten zakłada obniżenie ceny wychwytywania CO2 z atmosfery do mniej niż 100 dolarów za tonę. Jak szacują eksperci z DOE, usunięcie miliarda ton – lub gigatony – dwutlenku węgla z atmosfery, byłoby równoznaczne z usunięciem zanieczyszczeń emitowanych przez około 250 milionów pojazdów rocznie (dane DOE).