Tajemnicze sygnały z kosmosu będą dokładniej śledzone. Astronomowie zyskali narzędzie do badań nad FRB

FRB, czyli szybkie błyski radiowe, od kilkunastu lat wzbudzają ogromne zainteresowanie naukowców. Te tajemnicze sygnały, nierzadko przybywające do nas z odległości miliardów lat świetlnych, mogą wkrótce zostać lepiej poznane.

Wszystko za sprawą Canadian Hydrogen Intensity Mapping Experiment (CHIME), czyli radioteleskopu wchodzącego w skład obserwatorium DRAO. Jego pierwotnym zadaniem było wykrywanie fal radiowych pochodzących z neutralnego gazu wodorowego we wczesnym wszechświecie. Z czasem jednak przeznaczenie tamtejszych instrumentów się zmieniło. Teraz są one wykorzystywane między innymi do wykrywania i analizowania szybkich błysków radiowych, czyli FRB.

Czytaj też: Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba czekają kolizje. To niemal pewne

Pierwszy znany taki sygnał pochodzi z 2007 roku, choć obecnie częstotliwość ich wykrywania stale rośnie. Spory w tym udział CHIME: zanim rozpoczęła się jego działalność, naukowcy zidentyfikowali zaledwie kilkadziesiąt Kiedy jednak radioteleskop rozpoczął poszukiwania tych sygnałów, ich liczba wzrosła do ponad tysiąca.

FRB to sygnały z kosmosu, których pochodzenie ma kilka możliwych wyjaśnień

Problem polega na tym, że choć ich liczba rośnie, to nadal pozostaje wiele niewiadomych. Jedną z nich jest pochodzenie szybkich błysków radiowych. Te tajemnicze sygnały zazwyczaj trwają nie dłużej niż kilka do kilkudziesięciu milisekund. Co gorsza, rzadko kiedy się powtarzają, więc ich poszukiwacze często mają tylko jedną, krótką okazję do ich namierzenia.

Obserwacje prowadzone z użyciem CHIME zapewniają nawet jeden terabajt danych dziennie, ale potrzeba też specjalistów do ich obróbki i analizy. Oba te aspekty są łatwiejsze dzięki szeroko zakrojonej, międzynarodowej współpracy. Setki wykrytych FRB, które od 2018 roku ma na koncie ten radioteleskop, nie wyjaśniły jeszcze, jak powstają wspomniane sygnały.

Reklama

Czytaj też: Za FRB stoją nie tylko magnetary. Odległe źródło tych tajemniczych sygnałów jest rekordowo aktywne

Wśród hipotez wymienia się przede wszystkim aktywność czarnych dziur czy gwiazd neutronowych. Pojawiają się oczywiście również nawiązania do wiadomości emitowanych przez pozaziemskie cywilizacje, lecz taki scenariusz wydaje się znacznie mniej prawdopodobny. Dzięki systemowi znanemu jako CHIME/FRB VOEvent Service możliwe powinny być obserwacje FRB w czasie rzeczywistym, co najprawdopodobniej ułatwi poznanie natury szybkich błysków radiowych.