Mikroplastiki we krwi. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziano

Badania opisane na łamach Environmental International doprowadziły do pierwszego w historii wykrycia mikroplastików w ludzkiej krwi. Te mikroskopijnych rozmiarów cząsteczki znaleziono u niemal 80 procent badanych osób.

Ich rozmiary są na tyle małe, że umożliwiają swobodne przemieszczanie po całym organizmie, a w konsekwencji zaleganie w narządach. To z kolei może w teorii prowadzić do występowania problemów zdrowotnych. Niestety, dokładne skutki – zarówno długoterminowe jak i krótkoterminowe – pozostają nieznane.

Czytaj też: Naukowcom udało się stworzyć dwuwymiarowy polimer. Jest mocniejszy niż stal i tak samo lekki, jak plastik

Autorzy nowych badań w tej sprawie przeanalizowali próbki krwi pobrane od 22 anonimowych, zdrowych i dorosłych dawców. Aż u 17 z nich stwierdzono obecność cząsteczek plastiku. W połowie pobranych próbek znaleziono tworzywo sztuczne znane jako PET, stosowane między innymi w produkcji butelek do picia. Z kolei jedna trzecia organizmów uczestników badania zawierała polistyren, który jest używany do pakowania żywności i innych materiałów.

W mniej więcej 25% próbek krwi znajdował się polietylen, który stanowi natomiast podstawowy materiał wykorzystywany do produkcji plastikowych toreb na zakupy. Jak wyjaśnia Kick Vethaak z Vrije Universiteit Amsterdam, badanie przeprowadzone przez jego zespół dostarcza pierwszych dowodów na to, że w ludzkiej krwi znajdują się cząsteczki polimerów. Dodaje jednak, iż konieczne będzie poszerzenie zakresu badań, aby poznać pełną skalę problemu. Na tę chwilę wydaje się, że na przykład u niemowląt mikroplastiki są nawet powszechniejsze niż u dorosłych. Różnica jest 10-krotna.

Czytaj też: Nanoroboty kontra zanieczyszczona woda. Nowatorska metoda walki o czyste środowisko

Być może taka różnica wynika z faktu, iż niemowlęta są karmione z użyciem plastikowych butelek. W związku z tym połykają one wiele mikroplastików za każdym spożywanym posiłkiem. W opisywanych badaniach naukowcy wykorzystali dostępne techniki tak, aby zbadać cząsteczki o średnicy rzędu 0,0007 milimetra. W przypadku niektórych próbek wykryto więcej niż dwa rodzaje plastiku, co jest szczególnie martwiące. Warto też mieć na uwadze, że autorzy użyli igieł strzykawek połączonych ze szklanymi probówkami, aby wyeliminować możliwość zanieczyszczenia próbek fragmentami tworzyw sztucznych.