System antybalistyczny, System antybalistyczny Aegis Ashore w PolsceAegis Ashore,

System antybalistyczny Aegis Ashore w Polsce. Prace nad kompleksem we wsi Redzikowo ciągle trwają

Chociaż z zewnątrz system antybalistyczny Aegis Ashore w Polsce, a dokładniej mówiąc we wsi w Redzikowie z zewnątrz wydaje się być ukończony, to nadal trwają prace nad ukończeniem systemu wewnątrz. Poinformował o tym wiceadmirał Jon Hill, czyli dyrektor amerykańskiej Agencji Obrony Przeciwrakietowej (MDA – Missile Defence Agency), przypominając ogromne opóźnienia związane z tym kompleksem we wsi obok Słupska.

Aegis Ashore w Polsce jest częścią europejskiego podejścia adaptacyjnego do regionalnej obrony przeciwrakietowej przed zagrożeniem ze strony Iranu. Obejmuje zarówno okręty wyposażone w radar Aegis, które stacjonują w hiszpańskiej miejscowości Rota, jak i radar AN/TPY-2 w Turcji od 2011 roku oraz drugą bazę Aegis Ashore w Rumunii. Naszą rodzimą część tego systemu dręczą jednak opóźnienia i wzrosty cen realizacji, bo w roku fiskalnym 2021 MDA poinformowało, że będzie potrzebowało dodatkowych 96 milionów dolarów na utrzymanie systemu.

Czytaj też: Co pancerne pociągi robią w Ukrainie? Niegdyś robiły wrażenie, teraz wywołują uśmiech politowania, ale mają sens

Dostaliśmy nowe informacje na temat tego, jak powstaje system antybalistyczny Aegis Ashore w Polsce

W Polsce mieliśmy doczekać się operacyjnego stanowiska Aegis Ashore w 2018 roku, czyli dwa lata od uchronienia go w Rumunii. Niestety po ponownej ocenie sytuacji, agencja już w przeszłości stwierdziła, że nie uda się uruchomić tego ośrodka wcześniej niż w 2022 roku. Spore problemy budowlane spowodowały opóźnienia w osiągnięciu zdolności operacyjnej przez polską stację obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore o około cztery lata, a teraz MDA i Army Corps of Engineers pracują nad nadrobieniem straconego czasu.

Kiedy jedziesz do kraju takiego jak Polska i podpisujesz kontrakt na budowę obiektów wojskowych, nie masz nad tym pełnej kontroli. To naprawdę sprawa Korpusu Armii. Mogliśmy tu zrobić kilka rzeczy, prawda? Mógłbym tu wstać i wrzucić Korpus Armii pod autobus, ale nie zamierzam tego robić. To nasi partnerzy, a my z Aegis Ashore wykonujemy naprawdę ciężką pracę

– powiedział Hill 9 marca na konferencji McAleese & Associates w Waszyngtonie, ponownie narzekając na „naszych”.

Czytaj też: Pierwszy okręt podwodny typu Taigei na służbie. Japońska bandera unosi się już nad okrętem z akumulatorami litowo-jonowymi

Te słowa nie dziwią zwłaszcza na tle tego, że wiceadmirał Jon Hill już wcześniej przypisywał opóźnienia wykonawcy wynajętemu w Polsce do wykonania budowy. Dowiedzieliśmy się o tym już na początku 2020 roku, kiedy powiedział dziennikarzom, że projekt i inżynieria pomocniczych systemów sterowania, ogrzewania, zasilania i chłodzenia oraz „rzeczy, które zasilają system bojowy”, to „obszar, w którym wykonawca miał problemy”. Doszły do tego problemy z pogodą, pozyskaniem siły roboczej oraz innych zasobów.

Czytaj też: Trwają poszukiwania firmy, która pilnie naprawi kamizelki Wojska Polskiego

Nie było jednak źle na każdym kroku, bo w ciągu ostatniego roku tablice radarowe Aegis SPY-1 zostały włączone do procesu budowy „znacznie przed czasem”. Wiemy też, że cały sprzęt potrzebny do postawienia systemu jest już „na miejscu”, więc pozostało tylko zacząć „łączyć wszystko i przeprowadzać testy”. Wedle słów Jona teraz pracownicy „muszą popracować nad elementami wewnętrznymi i całą automatyką, tak aby móc wykonać pełną misję wykrywania, kontroli i zaangażowania”.