Dlaczego wirus HIV utrzymuje się w organizmie nawet po zakończeniu leczenia?

Naukowcy z University of Alberta postanowili wyjaśnić, dlaczego nawet skuteczne terapie nie prowadzą do całkowitego usunięcia wirusa HIV z ludzkiego organizmu.

Dzięki zebranym przez nich informacjom możliwe będzie nie tylko udzielenie odpowiedzi na przytoczone pytanie, ale również doskonalenie dotychczas stosowanych metod leczenia. Kluczową rolę pełnią w tym przypadku tzw. limfocyty T, czyli białe krwinki pełniące funkcje odpornościowe. To właśnie one zajmują się identyfikacją i niszczeniem komórek zainfekowanych wirusami.

Czytaj też: To już trzecia osoba wyleczona z HIV. W międzyczasie lekarze ulepszyli metodę leczenia

Limfocytom T może brakować białka znanego jako CD73. Z tego względu w zasadzie niemożliwe staje się wykrywanie i rozprawienie się z komórkami zakażonymi wirusem HIV. Oczywiście nie jest wykluczone, że przyczyn opisywanego zjawiska jest więcej, ale wykryty mechanizm stanowi jedną z nich. Jak wyjaśnia Shokrollah Elahi, który stanął na czele zespołu badawczego, dzięki nowym odkryciom powinny pojawić się skuteczniejsze metody leczenia.

Wirus HIV najprawdopodobniej utrzymuje się w organizmie w związku ze słabością białka CD73

Pojawia się też inne pytanie: co w ogóle stoi za brakami białka CD73? Po trzech latach badań, których wyniki ukazały się na łamach PLOS Pathogens, prawdopodobnie poznaliśmy odpowiedź. Elahi twierdzi, iż głównym winowajcą jest przewlekły stan zapalny, który prowadzi do wzrostu poziomu pewnego rodzaju RNA znajdującego się w komórkach i we krwi. Chodzi o mikroRNA, zwane skrótowo miRNA. Warto mieć na uwadze, że jest ono czymś innym niż mRNA, czyli matrycowe RNA. Oba mogą się ze sobą jednak wiązać, o prowadzi do blokowania białka CD73, co z kolei kończy się supresją.

Czytaj też: Szyny z DNA i kolejka w nanoskali. Przełom ma doprowadzić do rewolucji w medycynie

Gdyby doszukiwać się pozytywów w całej sprawie, to moglibyśmy je znaleźć i w tym przypadku. Bo choć wirus HIV, na skutek braków białka CD73, może pozostawać w organizmie na zawsze, to z drugiej strony obniża to ryzyko zachorowania na stwardnienie rozsiane. Idealnym rozwiązaniem byłoby więc wyłączeniu odpowiedniego genu u pacjentów zakażonych wirusem HIV oraz włączanie u tych cierpiących na stwardnienie rozsiane.