Arabia Saudyjska rozpoczęła sterowanie pogodą. Jak się to robi?

Chcąc zwiększyć ilość deszczu padającego na terenie kraju, władze Arabii Saudyjskiej postanowiły przeprowadzić operację zasiewania chmur. Ma ona dotyczyć trzech różnych lokalizacji.

Będą to kolejno: Rijad (stolica Arabii Saydjskiej) oraz prowincje al-Kassim i Ha’il. Długofalowym celem takiego podejścia jest zmniejszenie pustynnienia w tym regionie, w czym mają rzecz jasna pomóc opady deszczu. Zazielenienie kraju i poprawa jego zdolności do przystosowania się do zmian klimatu również są brane pod uwagę.

Czytaj też: Elektrownie wiatrowe w Polsce wyprodukowały rekordową ilość prądu. Zawdzięczamy to pogodzie

W niektórych obszarach Arabii Saudyjskiej sumy opadów nie przekraczają 100 milimetrów rocznie, dlatego Saudyjczycy chcieliby zwiększyć ich ilość o około 10 do 20 procent. Jak ma przebiegać cały proces? W grę wchodzi wprowadzanie do chmur substancji chemicznych, na przykład w postaci cząsteczek jodku srebra. Wokół nich gromadzą się krople wody, które zderzają się ze sobą, co z kolei zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia opadów.

Ayman Ghulam z Narodowego Centrum Meteorologii, który zajmuje się nadzorowaniem programu, wyjaśnił, że pierwsze loty odbyły się w okolicach stolicy Arabii Saudyjskiej. Udało się też osiągnąć cele w zakresie wyników i terminowości zaplanowanych operacji. Informacje w tej sprawie mają być aktualizowane co kwartał, więc dopiero za kilka miesięcy dowiemy się, na ile wydajnie przebiega realizacja programu.

Sterowanie pogodą jest przedmiotem dyskusji w naukowym świecie

Oczywiście Arabia Saudyjska nie jest pierwszym w historii krajem, który wykorzystuje techniki zasiewania chmur do zwiększenia opadów w wybranych obszarach. Takich prób podejmowano się już między innymi w Związku Radzieckim, a obecnie metoda ta jest stosowana w Stanach Zjednoczonych czy Chinach. Przed dwoma laty Rada Państwowa Chin ogłosiła, że do 2025 roku Państwo Środka będzie posiadało rozwinięty system modyfikacji pogody obejmujący ponad 5,5 miliona kilometrów kwadratowych.

Czytaj też: Kosztowne zmiany klimatyczne – zahamowanie globalnego ocieplenia nie będzie łatwe

I choć faktyczna skuteczność tej metody jest przedmiotem dyskusji w środowisku naukowym, to w doraźnych przypadkach, kiedy potrzebne są opady „na zawołanie” sprawdza się ona całkiem nieźle. Mniej jasna jest natomiast jej wydajność w długofalowej perspektywie, kiedy średnia ilość spadającego deszczu ma faktycznie wzrosnąć. Pewne jest natomiast to, że naukowcy zaproponują jeszcze wiele rozwiązań mających na celu łagodzenie skutków ocieplania się klimatu.