Region galaktyki, gdzie znaleziono egzoplanetę K2-2016-BLG-0005Lb

Egzoplaneta K2-2016-BLG-0005Lb to klon Jowisza. Jest wyjątkowa także z innego powodu

Odkryto nową egzoplanetę. Zaskoczenie jest podwójne, bo nie dość, że jest to świat niemal identyczny jak Jowisz, to na dodatek namierzono go z danych zebranych przez Kosmiczny Teleskop Keplera, który już przeszedł na emeryturę. Egzoplaneta została oznaczona jako K2-2016-BLG-0005Lb.

Egzoplaneta K2-2016-BLG-0005Lb jest pod względem masy i odległości od gwiazdy macierzystej niemal identyczna jak Jowisz (największa planeta Układu Słonecznego). Odkryto ją w 2016 r. przez należący do NASA Kosmiczny Teleskop Keplera, który „odszedł na emeryturę” w 2018 r. Planeta została namierzona w danych pochodzących z teleskopu przestudiowanych przez uczonych z Jodrell Bank Centre for Astrophysics.

Kosmiczny Teleskop Keplera podczas swojej pracy znalazł ponad 2700 potwierdzonych egzoplanet. K2-2016-BLG-0005Lb krąży wokół gwiazdy macierzystej oddalonej od nas o 17 000 lat świetlnych i jest najdalszą ze wszystkich znalezionych planet przez ten instrument.

Czytaj też: Ta egzoplaneta jest naprawdę ekstremalna. Posiada zaskakująco rozwiniętą atmosferę

Głównym autorem odkrycia jest doktorant David Specht z Uniwersytetu w Manchesterze. Jego zespół wykorzystał metodę mikrosoczekowania grawitacyjnego. Szczegóły można przeczytać w czasopiśmie Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

Aby w ogóle zaobserwować ten efekt, konieczne jest niemal idealne dopasowanie układu planetarnego pierwszego planu do gwiazdy tła. Szansa, że gwiazda tła zostanie w ten sposób dotknięta przez planetę wynosi dziesiątki do setek milionów do jednego. Ale w centrum naszej galaktyki znajdują się setki milionów gwiazd, więc Kepler po prostu obserwował je przez trzy miesiące.

dr Eamonn Kerins, główny badacz K2-2016-BLG-0005Lb

W tym samym czasie, co Kepler, na ten sam obszar nieba patrzyło również pięć teleskopów naziemnych. Kepler dostrzegł anomalię nieco wcześniej i obserwował ją dłużej niż zespoły astronomów z Ziemi. Nowe badania wykazują niezbicie, że sygnał jest spowodowany przez odległą egzoplanetę.

Różnica w punkcie widzenia między Keplerem a obserwatorami na Ziemi pozwoliła nam na triangulację, gdzie wzdłuż naszej linii widzenia znajduje się układ planetarny. Kepler był również w stanie prowadzić obserwacje bez zakłóceń pogodowych i światła dziennego, co pozwoliło nam dokładnie określić masę egzoplanety i jej odległość orbitalną od gwiazdy-gospodarza. Jest to w zasadzie identyczna bliźniaczka Jowisza pod względem masy i położenia względem Słońca, które ma około 60% masy naszego własnego Słońca.

dr Eamonn Kerins

Jeszcze w tej dekadzie NASA wyniesie na orbitę Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman, który powinien pozwolić na dokładniejsze obserwacje znanych już egzoplanet, a także namierzenie zupełnie nowych światów. Wkrótce ruszy także misja ESA Euclid.

Kepler nigdy nie był zaprojektowany do poszukiwania planet za pomocą mikrosoczewkowania, więc pod wieloma względami to niesamowite, że udało się znaleźć K2-2016-BLG-0005Lb. Roman i Euclid, z drugiej strony, będą zoptymalizowane do tego rodzaju pracy. Będą w stanie dokończyć spis planet rozpoczęty przez Keplera.

dr Eamonn Kerins