Telewizja chyli się ku upadkowi. Eksperci przewidują zmiany trendów

Frederic Cavazza związany z firmą zajmującą się transformacją cyfrową, twierdzi, że młodzi ludzie zdecydowanie preferują interaktywne media od biernego oglądania telewizji.

Właśnie z tego względu dni telewizji wydają się policzone. Współzałożyciel Sysk dodaje, iż telewizja umrze wraz ze swoją widownią. Starsi ludzie są bardziej przywiązani do telewizji, podczas gdy osoby w średnim wieku wolą korzystać z serwisów streamingowych, takich jak Netflix czy Disney+. Z kolei najmłodsi preferują smartfony i bardziej interaktywne media.

Czytaj też: Bon nie tylko na dekoder. Rząd dopłaci do zakupu telewizora?

O skali problemu niech świadczy fakt, że oglądalność kanałów telewizyjnych wśród osób poniżej 35. roku życia spadła o połowę w ciągu ostatniej dekady. Nic nie wskazuje na to, by takie zjawisko miało się teraz zatrzymać. Przewidywane są natomiast dalsze spadki. Matthew Warneford, współzałożyciel firmy Dubit, która produkuje gry przeznaczone dla platformy metaverse, twierdzi, że nadawcy muszą wybrać, czy chcą pozostać przy kurczącym się rynku tradycyjnych programów telewizyjnych czy może zacząć przenosić się na do metawersum.

Telewizja jest obecnie popularna głównie wśród starszej części społeczeństwa

Oczywiście realizacja takiego scenariusza będzie skomplikowana, szczególnie, jeśli celem będzie utrzymanie starszej widowni i jednoczesne przekonanie do siebie jej młodszej części. Obie grupy mają bowiem zupełnie inne priorytety: osoby starsze preferują bierne oglądanie telewizji, podczas gdy młodsze dążą do interakcji. Tworzenie interaktywnych platform nie będzie tanie, co może stanowić dodatkową trudność.

Czytaj też: Ta sztuczna skóra zapewnia robotom zmysł dotyku. Może zostać użyta do tworzenia Metawersum

Przez długi czas interesy stacji telewizyjnych były świetnie chronione, ponieważ udawało im się utrzymywać wysokie przychody z kontraktów reklamowych. Znacznie gorsza stała się natomiast sytuacja prasy papierowej, która wydaje się chylić ku upadkowi. Może się jednak okazać, że podobnie jak w przypadku kryzysu, który dotknął gazet, możemy być również świadkami końca telewizji w znanej nam formie.