Wielki Zderzacz Hadronów z nowym rekordem

Wielki Zderzacz Hadronów wraca po trzech latach i już bije pierwszy rekord

Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) przez trzy lata był nieużywany, ale koniec odpoczynku. Akcelerator jest gotowy na kolejną serię eksperymentów (Run 3), a niektórzy twierdzą nawet, że i zapoczątkowanie rewolucji w fizyce. LHC jeden rekord pobił tuż po restarcie – wytworzył najbardziej energetyczne wiązki protonów w historii.

Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) to jeden z najpotężniejszych instrumentów naukowych stworzonych przez człowieka. Po trzech latach prac konserwacyjnych, akcelerator pobił swój własny rekord. Przygotowując się do trzeciej serii eksperymentów (Run 3), LHC wytworzył najbardziej energetyczne wiązki protonów w historii. Ścigały się one po 27-kilometrowym tunelem pod Genewą z energią 6,8 TeV (teraelektronowoltów).

To oczywiście ważny dla nas dzień, ale to dopiero początek bardzo długiego okresu rozruchu, który pozwoli nam na potrzeby eksperymentów zderzyć dwie wiązki o najwyższych energiach.

Jörg Wenninger, szef sekcji obsługi wiązek LHC i koordynator akceleratora

Wiązki protonów powinny zacząć się zderzać w ciągu kilku miesięcy.

Czytaj też: Antymateria i ciemna materia – co je łączy? Odpowiedź znajdziemy w LHCb

Warto zaznaczyć, że LHC pobił swój własny rekord. Już w 2009 r. instrument CERN stał się najpotężniejszym akceleratorem cząstek na świecie, kiedy to wytworzono wiązkę protonów o energii ponad 1 TeV. Rok później udało się osiągnąć energię 3,5 TeV, a w 2015 r. rekordowe 6,5 TeV. LHC działał przez trzy lata i w tym czasie zebrał mnóstwo danych (są analizowane do dzisiaj).

Czas modernizacji akceleratora pozwolił na konsolidację systemu bezpieczeństwa magnesu, a osiągnięte 6,8 TeV zbliża urządzenie do projektowanej energii 7 TeV. Mało prawdopodobne, by LHC był w stanie wytworzyć jeszcze potężniejsze wiązki, nawet po kolejnych modyfikacjach.

Podczas drugiego długiego przestoju kompleksu akceleratorowego CERN maszyny i urządzenia przeszły poważne modernizacje. Sam LHC został poddany szeroko zakrojonemu programowi konsolidacji i będzie teraz pracował z jeszcze wyższą energią, a dzięki znaczącym ulepszeniom w kompleksie iniektorów będzie dostarczał znacznie więcej danych do zmodernizowanych eksperymentów LHC.

Mike Lamont, dyrektor ds. akceleratorów i technologii w CERN

Trzeci cykl pracy LHC (Run 3) oznacza, że w każdym z dwóch detektorów ogólnego przeznaczenia – ATLAS i CMS – będzie monitorowane jeszcze więcej zderzeń niż podczas dwóch wcześniejszych cykli razem wziętych.