dwa nowe tureckie drony, Kargi

Oto dwa nowe tureckie drony. Kargi niszczy w samobójczym ataku, a drugi ma być niszczony

Podczas ćwiczeń EFES-2022 (trwających do 9 czerwca), ponad 40 tureckich firm miało wiele do pokazania, ciesząc się bryzą pobliskiego Morza Egejskiego. W wydarzeniu wzięło udział ponad 1000 osób z łącznie 37 krajów, które mogły zobaczyć na własne oczy m.in. dwa nowe tureckie drony od Lentatek oraz Turkish Aerospace Industries.

Chociaż produkty są tu prezentowane statycznie, można również zobaczyć ich działanie w terenie podczas ćwiczeń. Zobaczyć działanie naszych produktów w terenie podczas ćwiczeń jest ważne zarówno dla pola walki, jak i dla pokazania możliwości naszego przemysłu obronnego– powiedział Ismail Demir, główny urzędnik ds. zamówień publicznych w Turcji na specjalnej wystawie.

Czytaj też: Czym grozi nagłe wyłączenie komputera? Na szczęście rozwój technologii złagodził ryzyko

Dron kamikadze Kargi od Lentatek oraz ćwiczebny cel powietrzny od TAI

Zacznijmy może od tego bardziej imponującego drona, czyli Kargi firmy Lentatek. Ten jest reklamowany jako sprzęt całkowicie opracowany w kraju, który został zaprojektowany specjalnie z myślą o niszczeniu wrogich radarów i systemów rakietowych ziemia-powietrze. W rzeczywistości swój pierwszy lot odbył w 2018 roku, podczas którego latał przez sześć godzin, a jego przynależność do dronów typu kamikadze sprawia, że podpada pod kategorię amunicji krążącej.

Czytaj też: Opisujemy norweskie samobieżne haubice M109A3GN, które służą już Ukrainie

W skrócie? Kargi o nieznanej specyfikacji jest poniekąd takim „inteligentnym, nowoczesnym granatem”. W praktyce lata nad polem bitwy niczym miniaturowy samolot napędzany silnikiem spalinowym (PG50) i pozwala operatorowi ciągle wyszukiwać cel, na który następnie nurkuje w samobójczym ataku ze swoją wybuchową głowicą. Co najważniejsze, nie jest to sprzęt do niszczenia np. pojazdów bojowych, czy zabijania żołnierzy, a wspomnianej neutralizacji wrogich radarów, co umożliwia mu głowica wykrywająca wrogie sygnały radiowe.

Czytaj też: Hipersoniczny pocisk Rosji, czyli 3M22 Cyrkon. Co już o nim wiemy?

Drugim dronem jest, opracowany przez TAI, ćwiczebny cel powietrzny, czyli specjalny dron mający na celu symulować wrogie zagrożenia i pozwalać testować nowe systemy przeciwlotnicze niskim kosztem. Na wystawie ujawniono, że ten nienazwany jeszcze dron wygląda jak pocisk rakietowy i tylko charakterystyczny kolor zdradza jego przeznaczenie. Ponoć może rozpędzać się do 0,9 Mach, czyli prawie przekraczać prędkość dźwięku.