Huawei Watch GT 3 Pro – nowy, zdolniejszy, odporniejszy!

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego
Akcja partnerska

Huawei Watch GT 3 Pro to nowa odsłona flagowej serii zegarków Huawei. Przedłużenie smartfonu? Po części tak, ale to w wielu aspektach bardzo samodzielne urządzenie, które znacznie poszerzy możliwości naszego telefonu.

Jeśli wolisz oglądać i słuchać, niż czytać, zapraszamy do materiału wideo o zegarku Huawei Watch GT 3 Pro:

Huawei Watch GT 3 Pro może wyglądać znajomo. Ale to dobry znak!

Zacznijmy od jednej z najważniejszych cech zegarka. Czyli tego, jak się prezentuje i jak jest wykonany. Watch GT 3 Pro wygląda jak… zegarek? Czyli bardzo klasycznie. Szczególnie w wariancie Classic z szarym, skórzanym paskiem, który widzicie w tym materiale. Nie do końca rozumiem osoby, które zachwycają się prostokątnymi konstrukcjami. Zegarek to zegarek i najlepiej wygląda z okrągłą kopertą. Change my mind!

 Wizualnie Watch GT 3 Pro bardzo przypomina model Watch GT 2 pro i zdecydowanie jest to jego zaleta. Bo to do niedawna był najładniejszy zegarek w ofercie Huwaeia. Wykonanie to najwyższa półka. Koperta jest tytanowa i ma średnicę 46mm. Ekran chroni syntetyczne szkło szafirowe, a spód jest ceramiczny. Przewagą ceramiki jest to, że ręka mniej się poci, a obudowę można bardzo łatwo wyczyścić. Wystarczy przetrzeć. To szczególnie przydatne w okresie letnim, kiedy na ręce nakładamy choćby kremy z filtrem.

Na boku mamy przycisk funkcyjny i pokrętło. Nie jest to atrapa, jest obracane, służy do przewijania treści, a obracaniu może towarzyszyć wibracja. Chociaż przyznam, że jestem zwolennikiem możliwości wyłączenia jej.

Konstrukcja jest oczywiście wodoszczelna i tym razem wytrzymuje zanurzenie na głębokości do 30 metrów i to w słonej wodzie. To najważniejsza zmiana, obok dodania pokrętła, w konstrukcji w stosunku do poprzednika.

Ekran… Oj mocno zmieniły się ekrany w smartwatchach

Z inteligentnych zegarków korzystam… prawie że od początku. Od czasów, kiedy modele z okrągłym ekranem były prawdziwym fenomenem. Wtedy nikt nie myślał, że przyjdą czasy, kiedy zegarek będzie miał ekran o jakości w zasadzie takiej samej, jak ten w smartfonie. W tym przypadku jest to panel AMOLED o średnicy 1,43 cala i rozdzielczości 466 x 466 pikseli. Ekran jest bardzo jasny i czytelny w każdych warunkach. Ma bardzo dobrze działający czujnik światła. W zasadzie nigdy nie muszę ręcznie regulować poziomu podświetlenia. Zawsze jest w sam raz.

Po co nam taki ekran? W końcu nie do oglądania filmów. Ale interfejs i przede wszystkim tarcze wyglądają bardzo efektownie. Wybór tarcz jest ogromny. Te płatne, jak i bezpłatne, możemy liczyć w setkach. Czy czymś się różnią? Najczęściej płatne tarcze mają dodatkowy, uproszczony widok tarczy na ekranie Always On. Czyli kiedy zegarek jest nieużywany, widzimy na nim godzinę i opcjonalnie jakieś dodatkowe informacje. Jeśli tarcza takiego widoku nie ma, możemy wybrać jedną z kilku gotowych, które mogą być wyświetlane na wygaszonym ekranie. Oczywiście jako tarczę możemy też ustawić dowolne zdjęcie z galerii naszego telefonu.

Pogoni do pracy, sprawdzi czy żyjemy oraz czy dobrze śpimy. Huawei Watch GT 3 Pro potrafi bardzo dużo

Smartwatch to dzisiaj nie tylko asystent wyświetlający powiadomienia, ale prawdziwy strażnik naszej aktywności i stanu zdrowia. Huawie Watch GT 3 Pro zmierzy nam puls, saturację i temperaturę skóry, a w bardzo niedalekiej przyszłości będzie w stanie wykonać uproszczony pomiar EKG. Chodzi o uzyskanie odpowiednich licencji i jak udało nam się dowiedzieć, cały proces jest już dosłownie na ostatniej prostej. Dalej mamy pomiar jakości snu, poziomu stresu oraz monitorowanie aktywności fizycznej. I tutaj zatrzymajmy się na dłużej.

Zegarek oferuje ponad 100 trybów sportowych, dopasowanych do różnych dyscyplin. Od tych bardziej popularnych, jak bieganie, jazda na rowerze czy sporty zespołowe, po te nieco bardziej ekstremalne jak jazda na nartach, czy rzadkie, takie jak golf. W trakcie aktywności mamy pomiar tętna, tempa, przebytego dystansu i częstotliwości treningu. Wszystko to z możliwością śledzenia trasy za pomocą wbudowanego, podwójnego modułu GPS. Ten działa bardzo sprawnie i jest gotowy do pracy praktycznie w ciągu kilku sekund od uruchomienia.

Ważną funkcją jest możliwość tworzenia trasy powrotnej. Jeśli chodzimy po lesie czy innym nieznany terenie, zegarek zapisuje trasę i jest w stanie ją odtworzyć, prowadząc nas do punktu wyjścia. W serii Watch GT 3 Pro ta funkcja działa również podczas nurkowania. A do tego mamy dostępne specjalne tryby właśnie do nurkowania, z opcją śledzenia np. czasu bezdechu i momentów rozpoczęcia skurczów przepony.

Co ważne, a z czym nie zawsze radzi sobie konkurencja, czujniki Watch GT 3 Pro działają też na takiej jak moja, zakrytej skórze. Puls i pozostałe parametry są odczytywane prawidłowo, nawet jeśli skóra jest pokryta tuszem. Na co dzień noszę zegarek na lewej ręce, gdzie mam pewne prześwity, ale specjalnie kilka razy biegałem z nim na prawej ręce i pomiary były takie same, jak na lewej.

Do uprawnia sportu warto zaopatrzyć się w bardziej elastyczny pasek. Sam korzystałem z paska od modelu Watch GT Runner, ale można tu zamontować dowolny, niekoniecznie oryginalny, pasek o szerokości 22mm. Skóra jest wygodna na co dzień, ale do biegania jednak przyda się coś giętkiego i lepiej dopasowanego.

Halo Zordonie?! Czyli jak rozmawiać przez zegarek jak przez telefon

Huawei Watch GT 3 Pro ma wbudowany mikrofon oraz głośnik. Może odtwarzać dźwięki dzwonka lub powiadomień, ale też prowadzić za jego pomocą rozmowy. Jeśli nie mamy pod ręką smartfonu, albo mamy zajęte ręce, połączenia można odebrać dosłownie nawet nosem na ekranie zegarka i wygodnie rozmawiać jak przez głośnik telefonu. Jakość rozmów jest bardzo przyzwoita i wbrew pozorom to bardzo wygodne rozwiązanie.

Brzmi dziwnie? Powiem Wam, że tak myśli każdy, kto nie miał okazji korzystać z tej funkcji. Zazwyczaj to pierwszej rozmowy zmusza losowa sytuacja. Jak już zobaczycie, że to faktycznie przydatna rzecz, szubko zaczniecie z niej korzystać.

Huawei Watch GT 3 Pro czasem czuwania zawstydzi niejednego konkurenta. A raczej większość

Najmocniejszą przewagą zegarków Huawei zawsze był czas pracy. I nie inaczej jest w tym przypadku. Deklarowany czas pracy na poziomie 14 dni jest jak w pełni osiągalny, o ile zegarek służy nam tylko do synchronizacji powiadomień. Jeśli aktywujemy mu wszystkie automatyczne pomiary i codziennie będziemy go wykorzystywać do treningów, czas pracy spada do 7-9 dni, co dalej jest bardzo dobrym wynikiem.

Watch GT 3 Pro obsługuje ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi. Dzięki temu w zasadzie ani razu nie użyłem ładowarki z zestawu. Wykorzystywałem ładowarkę indukcyjną, którą mam na biurku i na co dzień ładuję smartfony. Ta fabryczna ma jedną jedną duża zaletę w postaci magnesu. Dzięki niemu możemy np. ładować zegarek podczas jazdy samochodem. Bez obaw, że ładowarka odczepi się do zegarka.

Huawei Watch GT 3 Pro – warto czy nie warto?

Huawei Watch GT 3 Pro w tej konkretnej wersji nazwanej Classic to wydatek 1 699 zł. W tej samej cenie kupimy też wariant Sport z paskiem z tworzywa sztucznego. Zegarek z tytanową bransoletą jest już znacznie droższy i kosztuje w 2 199 zł.

Czy warto? Jeśli macie już zegarek Huaweia, który kupiliście stosunkowo niedawno (jak np. Watch 3, Watch GT 3, Watch GT Runner), jego wymiana raczej nie będzie konieczna. Ale jeśli ma to być Wasz pierwszy smartwatch lub wymieniacie sprzęt innego producenta, jest to sprzęt zdecydowanie warty polecenia.

Materiał powstał we współpracy z Huawei.