Słońce zachowuje się w nieprzewidziany sposób, a naukowcy mają z tym problem

O tym, jak wiele tajemnic ma jeszcze przed nami wszechświat najlepiej świadczy fakt, że najbliższa Ziemi gwiazda, czyli Słońce, raz po raz zaskakuje naukowców.

Kosmiczny gospodarz naszej planety cechuje się zmienną aktywnością, która jest związana z trwającymi średnio jedenaście lat cyklami. Ich pomiary prowadzone są od stosunkowo niedawna, a obecnie trwający cykl jest 25. w historii. Problem polega na tym, że dotychczasowa aktywność Słońca, przejawiająca się między innymi erupcjami na jego powierzchni, znacząco przewyższa to, czego spodziewali się astronomowie.

Czytaj też: Energia słoneczna jest zbierana, przekształcana i przesyłana bezprzewodowo. To pierwsza taka konstrukcja na świecie

Istotną rolę w napędzaniu aktywności Słońca odgrywa tzw. dynamo, które jest związane z polem magnetycznym naszej gwiazdy, którego obecność przejawia się między innymi w postaci rozbłysków oraz plam. Co jedenaście lat bieguny magnetyczne Słońca zamieniają się miejscami, a występujące wtedy maksimum prowadzi do skoku w liczbie występujących plam, rozbłysków a także tzw. koronalnych wyrzutów masy.

Słońce podlega 11-letnim cyklom aktywności

Cykl plam słonecznych nie jest najważniejszy. Jest rzeczą drugorzędną. W kanonie, w podręcznikach, w prezentacji aktywności słonecznej jest on przedstawiany jako podstawowy. Problem w tym, że w rzeczywistości tak nie jest, a podstawowy cykl Hale’a, 22-letni cykl magnetyczny, jest najważniejszy. A cykl plam słonecznych jest tylko małym wycinkiem tego większego obrazu.wyjaśnia fizyk słoneczny Scott McIntosh

Wspomniany cykl ma 22 lata i jest związany z aktywnością plam słonecznych. Został odkryty niemal sto lat temu przez astronoma George’a Ellery’ego Hale’a i być może wynika ze sprzężenia 11-letnich cykli plam słonecznych o przeciwnej polaryzacji magnetycznej. Z kolei plamy słoneczne najprawdopodobniej są efektem różnic w rotacji równika naszej gwiazdy i biegunów, które przemieszczają się wolniej. W efekcie powstają obszary cechujące się podwyższonym natężeniem pola magnetycznego, które prowadzą do występowania plam słonecznych, rozbłysków czy koronalnych wyrzutów masy.

Czytaj też: Kometa spłonęła niczym węgielek. Tak załatwiło ją Słońce

McIntosh i jego współpracownicy stworzyli prognozy obecnego cyklu słonecznego, które są bardziej zgodne z bieżącymi obserwacjami niż oficjalne prognozy. Te ostatnie opierają się na liczbie plam słonecznych. Nie jest jednak jasne, co napędza pasma aktywności magnetycznej na Słońcu. Badacze uważają, że mogą to być fale grawitacyjne, ale na razie brakuje wystarczającej ilości informacji, aby to stwierdzić. Więcej danych dotyczących aktywności naszej gwiazdy powinno pomóc w dalszych badaniach.