Nothing Phone (1) na oficjalnym zdjęciu! Tylny panel naprawdę jest przezroczysty

Nothing Phone (1) na oficjalnym zdjęciu! Tylny panel naprawdę jest przezroczysty

Po ostatniej, bardzo skąpej zapowiedzi(widocznej powyżej), dostajemy w końcu pełne spojrzenie na Nothing Phone (1), czyli pierwszy smartfon firmy Carla Peia. Zgodnie z zapowiedzią, jego projekt nawiązuje do tego, który znamy z ubiegłorocznych słuchawek producenta.

Nothing Phone (1) z pewnością będzie wyróżniał się wyglądem

Na oficjalnym Instagramie firmy opublikowano zdjęcie, na którym w końcu możemy lepiej przyjrzeć się nadchodzącemu, pierwszemu smartfonowi Nothing. Niestety, widzimy jedynie tył, ale właściwie – to on tutaj gra pierwsze skrzypce. Jak bowiem zapowiadano, dostajemy przezroczysty panel tylny, choć ten aż tam mocno nie okrywa wszystkiego, co urządzenie ma w środku. Producent zadbał, by całość miała odpowiednio estetyczny wygląd.

Jak już wspomnieliśmy, zdjęcie nie pozwala nam podejrzeć szczegółów ekranu, na to zapewne jeszcze musimy poczekać. Widzimy jednak moduł aparatu, cewkę bezprzewodowego ładowania, umieszczony na lewym boku regulator głośności i przycisk zasilania z prawej strony.

Czytaj też: Xiaomi 12S pojawia się w Geekbench. Test potwierdza obecność najnowszego Snapdragona

Telefon wypatrzono też na filmie pod tytułem “Preparing phone (1) ft. Carl Pei”, który Nothing udostępniło na YouTube. Niestety i tam widać jedynie plecki urządzenia. Czujne oczy nie wypatrzyły jednak żadnych dodatkowych, ukrytych smaczków.

W kwestii specyfikacji, to ta na razie w większości pozostaje w sferze domysłów i spekulacji. mówi się, że Nothing Phone (1) napędzany będzie przez układ Snapdragon 7 Gen 1, będzie działał na Androidzie 12 z nakładką Nothing OS, a także zaoferuje 6,55-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości FHD+ i z częstotliwością odświeżania 90 Hz.

Czytaj też: Do Polski wkracza Huawei MatePad Paper, czyli pierwszy tablet producenta z technologią E Ink

Z racji, że premiera tego smartfona zaplanowana została na 12 lipca, spodziewamy się więc, że w kolejnych tygodniach pojawi się na jego temat więcej informacji.