Test Motorola moto g82 5G – przyjemny przedstawiciel klasy średniej

Moto g82 5G to jedna z ostatnich nowości Motoroli. W Polsce telefon zadebiutował w maju i tym razem producent zaserwował nam świetnie wycenionego średniaka z kilkoma mocnymi atutami. Przede wszystkim otrzymujemy ekran AMOLED i aparat główny o rozdzielczości 50 Mpix z optyczną stabilizacją, a wszystko okraszone jest dobrze wyprofilowaną obudową. Czy to wystarczy, by telefon stał się opłacalnym zakupem? Zobaczmy.

Specyfikacja Motorola moto g82 5G

  • Wymiary: 160,89 x 7,99 x 74,46 mm, 173 g
  • Procesor: Qualcomm SM6375 Snapdragon 695 5G (6 nm)
  • Układ graficzny: Adreno 619
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 128 GB
  • Ekran: 6,6 cala, AMOLED, 2400 x 1080 (20:9), 120 Hz
  • System: Android 12
  • Łączność: Dual SIM, 5G, LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 GHz i 5 GHz), Bluetooth 5.1, USB C (USB 2.0), NFC
  • Nawigacja: GPS, A-GPS, LTEPP, SUPL, GLONASS, Galileo
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych, skaner twarzy, głośniki stereo, czytnik kart microSD (1 TB), złącze słuchawkowe 3,5 mm, odporność na zachlapania IP52
  • Aparat główny: 50 Mpix (f/1.8) OIS + 8 Mpix (f/2.2, 118°) + 2 Mpix (f/2.4) + podwójna dioda doświetlająca
  • Aparat przedni: 16 Mpix (f/2.2)
  • Bateria: 5000 mAh
  • Ładowanie: Turbo Power 33 W
  • Wersje kolorystyczne: Meteorite Gray, White Lily
  • Cena w dniu premiery: 1499 zł

Co znajdziemy w komplecie?

Pomijając oczywiste dodatki, jak dokumentacja i kluczyk do wyjmowania tacki SIM, w środku znajdziemy najważniejsze elementy wyposażenia, czyli kabel USB, ładowarkę 33 W oraz silikonowe etui. Do pełni szczęścia zabrakło dodatkowego zabezpieczenia ekranu pod postacią foli fabrycznie naklejonej na ekran.

Budowa

Moto g82 5G to dość ładny i zgrabny smartfon. Urządzenie jest płaskie i poręczne, co potęgują obłe kształty obudowy. W końcu niecałe 8 mm grubości mówi samo za siebie. Biały bądź raczej perłowy kolor podkreśla symetryczne kształty konstrukcji i sprawnie maskuje wszelkie niedoskonałości, w tym brzydkie odciski palców.

Dodatkowo bardzo ładnie wkomponowano wysepkę na aparaty, która tylko w minimalnym stopniu odstaje od reszty podobnie jak same obiektywy. Producent w dobitny sposób podkreślił możliwości fotograficzne urządzenia, umieszczając informacje o rozmiarze matrycy głównego aparatu i stabilizacji optycznej na obudowie.

Jedyny mankament może stanowić specyficzne tworzywo sztuczne, z jakiego wykonano korpus. Wydaje się cienkie i jest plastyczne w dotyku, co psuje trochę pozytywny odbiór całości.

Na prawym boku znajdziemy regulacje głośności oraz przycisk zasilania, w którym umieszczono czytnik linii papilarnych. Rozmieszczenie klawiszy jest optymalne i nie powinno utrudniać dostępu.

Po przeciwnej stronie znajduje się tylko dość długa tacka mieszcząca kartę nanoSIM, a także złącze kart pamięci micro SD. Niestety jest ona hybrydowa, co wyklucza stosowanie jej łącznie z drugą kartą nanoSIM.

U góry umieszczono dodatkowy i zdecydowanie mniejszy głośnik oraz mikrofon, poniżej odznacza się szerokie wcięcie na głośnik do rozmów. Na samym dole zlokalizowano kolejny mikrofon oraz obszerniejszy głośnik multimedialny (co sugeruje, że mamy do czynienia z podwójnymi głośnikami stereo).

Nie mogło oczywiście zabraknąć portu USB-C (v.2.0). Ważne, że na dole udało się jeszcze zmieścić złącze słuchawkowe 3,5 mm.

Istotny element telefonu stanowi certyfikat IP52, który zapewnia, że urządzenie jest w dużym stopniu pyłoszczelne i odporne na przypadkowe zachlapanie. Niestety nie jest wodoszczelne.

Od strony zabezpieczeń, mamy nad wyraz szybki czytnik linii papilarnych zaszyty w przycisku „on/off” oraz odblokowanie urządzenia twarzą, także działające bardzo sprawnie. Warto jednak pamiętać, że jest to mniej bezpieczna forma bazująca tylko na przednim aparacie.

Urzekający AMOLED

Front Moto g82 5G wyróżnią się symetryczną ramką okalającą dość spory 6,6-calowy wyświetlacz AMOLED. Ekran charakteryzuje się rozdzielczością 2400 x 1080 (20:9), a co istotne wysoką częstotliwością odświeżania na poziomie 120 Hz.

Jak przystało na taki panel, odwzorowanie kolorów jest bardzo dobre, producent deklaruje prawie 100% pokrycia gamy DCI-P3. Do wyboru mamy dwa tryby dostępnej pracy, naturalny i nasycony. Pierwszy ogranicza odcienie barw, drugi mocno je podbija, w obu możemy ręcznie ustawić temperaturę kolorów.

Testy maksymalnej jasności wykazały 465 nitów przy podświetleniu stałym i 655 nitów w trybie automatycznym, są to standardowe wartości zapewniające komfortową pracę w słoneczny dzień. Producent niestety nie udostępnił informacji o zastosowaniu szła ochronnego, dlatego warto zapatrzeć się po zakupie w folie ochronną.

Szybkość działania

Urządzenie napędzane jest przez dość przeciętny, choć bardzo popularny ostatnio układ Qualcomm Snapdragon 695 (litografia 6 nm – im mniejsza wartość, tym lepiej). Można go zaliczyć do grona przedstawicieli niższej klasy średniej. Jednostka wspierana jest przez 6 GB pamięci RAM, którą możemy rozszerzyć maksymalnie o dodatkowe 1,5 GB wydzielonej z pamięci przeznaczonej na dane. Taki zestaw będzie działał optymalnie, zapewniając zadowalającą wydajność w codziennym użytkowaniu.

W przypadku bardziej wymagających tytułów ze świata mobilnej rozrywki nie powinniśmy narzekać, choć warto pamiętać, że nie będzie to najwyższa liga zarówno pod względem pełnej płynności, jak i poziomu dostępny szczegółów. Plus jest taki, że Moto g82 5G nie cierpi na throttling, a także wysokie temperatury.

Wyniki testów syntetycznych:

  • Antutu Benchmark 9.4 – 409 368 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 2880 pkt
  • 3D Mark Wild Life – 1211 pkt
  • 3D Mark Wild Life Extreme – 361 pkt
  • Geekbench 5 Single Core: 669 pkt
  • Geekbench 5 Multi Core: 1936 pkt

Miłym dodatkiem jest możliwość rozbudowy wbudowanej pamięci urządzenia (128 GB) poprzez czytnik kart microSD do prawie 1 TB. Warto jednak przypomnieć, że złącze jest hybrydowe, więc rozbudowując pamięć, pozbawimy się opcji korzystania z dwóch katy SIM.

System i aplikacje

Motorola od zawsze stosowała minimalistyczną nakładkę systemową, odróżniającą się tylko w nieznacznym stopniu od czystego Androida. Tak jest i tutaj, otrzymujemy praktycznie najnowszą 12 wersję zielonego robota plus kilka dodatków producenta.

Cała reszta, jak wygląd i układ menu pozostała standardowa. Ma to swoje plusy i minusy, tych pierwszych będzie zdecydowanie więcej. Trzeba do nich zaliczyć przejrzystość, intuicyjność i porządną optymalizacje co bezpośrednio przekłada się na wysoką kulturę pracy.

Z minusów można wymienić niedostatki w podstawowych aplikacjach, nie każdemu będzie odpowiadał brak klasycznej galerii zastąpionej sieciowym molochem Googla.

Z dodatków Motoroli warto wymienić charakterystyczny i dość rozbudowany widżet zegara, a także interaktywne powiadomienia i gesty. Takie rozwiązanie ma zastąpić diodę informacyjną, wystarczy dotknąć urządzenia, aby wyświetlić na ekranie najważniejsze informacje.

Praktyczny dodatek stanowi dobrze znana z telefonów Motoroli aplikacja „Moto”, zapewniająca łatwą i kompleksową obsługę urządzenia, a także ułatwiająca dostęp do najważniejszych funkcji telefonu.

Posłuchajmy muzyki

Moto g82 5G, jak wspominałem, dysponuje całkiem porządnymi głośnikami stereo z pełnym wsparciem Dolby Atmos. W menu znajdziemy nawet dedykowaną aplikację o tej samej nazwie, oferująca spory zakres modyfikacji dźwięku.

Trzeba przyznać, że jakość odtwarzanej muzyki jest zadowalająca. Obydwa głośniki grają równo, tworząc ładną panoramę brzmieniową. Do tego dźwięk jest donośny i w miarę czysty, co spokojnie może nam zastąpić przenośny głośnik Bluetooth podczas wakacyjnych wypraw.

Wybitnych tradycjonalistów klasycznych rozwiązań powinna ucieszyć obecność złącza słuchawkowego 3,5 mm. Zaletą jest także to, że smartfon może posłużyć za standardowe radio po podłączeniu kablowych słuchawek (pełniących rolę anteny).

Jak mnie słychać?

Zaplecze komunikacyjne, jakie oferuje moto g82 5G, nie wybija się ponad szeroko stosowany standard. Wszystkie dostępne technologie łączności działały bez zarzutu. GPS dość szybko łapała pozycje.

5G w sieci T-Mobile działało bez zarzutu, podobnie jak VoLTE i VoWiFi, nie mogłem także narzekać na jakość połączeń. Zadbano nawet o możliwość płatności zbliżeniowych (NFC) oraz Bluetooth 5.1. Trochę na wyrost można mieć zastrzeżenia do braku wsparcia dla Wi-Fi 6

Fotograficzna prawda

Producent mocno zaakcentował stronę fotograficzną moto g82 5G, stąd napis na obudowie, o którym wspominałem na początku. Jeśli jednak przyjrzymy się poszczególnym aparatom, może się okazać, że wartościowy jest tylko jeden. Do wyboru otrzymujemy więc:

  • główny 50 Mpix o jasności f/1,8 i optycznej stabilizacji obrazu,
  • szerokokątny 8 Mpix o jasności f/2,2 i polu widzenia 118°,
  • dodatkowy do zdjęć makro 2 Mpix o jasności f/2,4.

Ktoś zapyta czemu tylko jeden? Zaczynając od ostatniego z powyższej listy, aparat do zdjęć makro o rozdzielczości 2 Mpix i bez automatycznej ostrości jak łatwo można się domyślać, nie nadaje się do niczego sensownego. Lepsze zbliżenia zrobimy za pomocą głównego aparatu.

Dedykowany aparat Makro

Natomiast aparat szerokokątny niestety mocno odstaje pod względem jakości od tego, co potrafi główna matryca. Zdjęciom brakuje szczegółów na brzegach kadru i wyrazistości na całej płaszczyźnie, w nocy aparat wypada jeszcze słabiej.

Tak okazuje się, że tylko jednostka główna jest obiecująca, utrzymując dobry poziom zdjęć. Po części jest to zasługa optycznej stabilizacji obrazu. Niezły efekt osiągniemy szczególnie wtedy, gdy fotografie są robione w słoneczny dzień, choć po zmroku oprogramowanie robi co może, aby osiągnąć przyzwoite rezultaty.

Kolorystyka i kontrast zdjęć dziennych są bez zarzutu, choć zdarzają się niewielkie błędy z prawidłową pracą balansu bieli. Ale nie jest to nic, co powinno zaważyć na pozytywnym odbiorze całości. Zabrakło za to teleobiektywu, a Motorola nie chce sztucznie zachęcać do korzystania z przybliżenia cyfrowego, przez co jesteśmy ograniczani do szerokiego kadru.

Trzeba wspomnieć o przyjemnej aplikacji do obsługi aparatu, a także o sporej liście opcji dodatkowych. Najbardziej przypadła mi do gustu funkcja, którą znajdziemy w praktycznie każdej Motoroli na rynku, a mianowicie „Kolor spotowy” – wybieramy kolor dominujący głównego obiektu na zdjęciu, a jego tło pozostaje monochromatyczne. Przy odrobinie twórczej inwencji można osiągnąć bardzo ciekawe rezultaty.

Mamy także rozbudowany tryb profesjonalny, który pozwala zapisywać pliki w surowym formacie RAW lub łączonym RAW+JPG.

Na froncie znajdziemy przedni aparat 16 Mpix (f/2,2) o raczej przeciętnych możliwościach, ale nadających się do publikacji w mediach społecznościowych.

Nagrania wideo ograniczają się do maksymalnej rozdzielczości 1080p w 60 klatkach na sekundę. Tutaj ograniczenia, czyli brak 4K, nakłada specyfikacja zastosowanego procesora. Jeśli nie mamy wygórowanych wymagań, jakość filmów powinna być wystarczająca. Warto zaznaczyć, że przy nagrywaniu możemy także skorzystać z trybu „Kolor spotowy”, jak również z opcji „podwójny zapis” wykorzystujący przednią i tylną kamerkę jednocześnie.

Pojemne ogniowo

Moto g82 5G ma do zaoferowania dość pojemną baterie 5000 mAh, więc przynajmniej w teorii na czas pracy nie powinniśmy narzekać. Praktyka częściowo to potwierdziła, smartfon był w stanie wytrzymać około 52 godzin ciągłej pracy przy przeciętnym użytkowaniu. Tutaj da się zyskać kilka godzin więcej pod warunkiem pewnych ustępstw.

SOT (screen on time) dał rezultat na poziomie 8-10 godzin, co uważam za bardzo dobry wynik. Szkoda, że Motorola nie odważyła się na szybsze ładowanie, bo otrzymujemy standardowe 33 W, co przekłada się na około 75 minut potrzebnych do pełnego naładowania. Dla ścisłości nie znajdziemy tutaj ładowania bezprzewodowego, jak i zwrotnego.

Rozsądny zakup?

Patrząc na specyfikacje, jak i możliwości Moto g82 5G, zakup wydaje się racjonalny. Znajdziemy tutaj praktycznie wszystkie funkcje dostępne w dużo droższych modelach, a zapłacimy za nie znacznie mniej. Widać, że producent rzeczowo podszedł do wyceny swojego urządzenia, nie zapominając przy tym o najważniejszych cechach obecnych smartfonów. Z drugiej strony nie jest to produkt idealny, ale przynajmniej rozsądnie wyceniony.