Test Realme GT Neo 3T – gdzieś już to widziałem

Realme GT Neo 3T zachwyca pięknym ekranem AMOLED, wysoką wydajnością i szybkim ładowaniem 80 W. Robi świetne pierwsze wrażenie, jednak cena i zbytnie podobieństwo do zeszłorocznego modelu studzą entuzjazm. Co więc może zachęcić do wyboru tego telefonu?

Realme w swoim obszernym portfolio ma sporo bliźniaczych modeli, a bohater tego odcinka cechuje się tymi samymi parametrami co zeszłoroczny GT Neo 2. Szkoda tylko, że producent poszedł po linii najmniejszego oporu, dodając tylko szybsze ładowanie i zmieniając kolorystykę obudowy (a do redakcji i tak trafił najmniej efektowny kolor czarny). Z drugiej strony, po co zmieniać coś, co działa całkiem dobrze?

Zerknijmy zatem czy GT Neo 3T poza banalną specyfikacją potrafi zaskoczyć nas czymś jeszcze.

Specyfikacja Realme GT Neo 3T:

  • Wymiary: 162.9 x 75.8 x 8.65 mm, 194.5 g
  • Procesor: Qualcomm SM8250-AC Snapdragon 870 5G (7 nm)
  • Układ graficzny: Adreno 650
  • Pamięć RAM: 8 GB (+ 5 GB wirtualnej pamięci RAM)
  • Pamięć wewnętrzna: 128 / 256 GB (UFS 3.1)
  • Ekran: 6,62 cala, AMOLED, 2400 x 1080 (20:9), 120 Hz, HDR10+, Corning Gorilla Glass 5
  • System: Android 12 z Realme UI 3.0
  • Łączność: Dual SIM, 5G, LTE, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.1, USB C, NFC
  • Nawigacja: GPS, GLONASS, Galileo, Beidou, QZSS
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych, skaner twarzy, głośniki stereo
  • Aparat główny: 64 Mpix (f/1.79) + 8 Mpix (f/2.25, 119°) + 2 Mpix (f/2.4) + podwójna dioda doświetlająca
  • Aparat przedni: 16 Mpix (f/2.45)
  • Bateria: 5000 mAh
  • Ładowanie: SuperDart 80 W
  • Wersje kolorystyczne: Dash Yellow, Drifting White, Shade Black
  • Cena w dniu premiery: 2099 zł

Zawartość pudełka

W pudełku, jak przystało na Realme, znajdziemy sporo przydatnych akcesoriów. Poza dokumentacją i kluczykiem do wyjmowania karty SIM jest w nim gustowne silikonowe etui, kabel USB oraz słynna ładowarka 80 W. Dodajmy do tego folię ochronną naklejoną fabrycznie na ekran, a otrzymamy kompletny zestaw gotowy do użytku bez potrzeby kupowania dodatkowych elementów.

Wygląd to nie wszystko

Realme GT Neo 3T cechuje się masywną budową o obłych kształtach. Sprawia wrażenie dużego i ciężkiego (sama waga to prawie 200 gramów), do tego jest na tyle szeroki, że przy odrobinie wytrwałości da się go postawić pionowo na w miarę płaskiej powierzchni. Mimo wszystko jest poręczny i bezproblemowo da się go obsłużyć jedną ręką.

Tworzywo sztuczne, z jakiego wykonane zostało urządzenie, wydaje się solidne i trwałe, obudowa tworzy ładny kształt z wyraźnymi zaokrągleniami na rogach. Ma także dodatkową zaletę – sprawnie minimalizuje brzydkie odciski palców. Wyspa skrywająca aparaty tylko nieznacznie poszerza całość.

GT Neo 3T nie wyróżnia się niczym szczególnym, jeśli chodzi o liczbę dedykowanych przycisków czy rozmieszczanie newralgicznych elementów na obudowie. Smartfon idealnie wpasowuje się w obowiązujący kanon.

Dużym plusem będą głośniki stereo, choć dolny gra zdecydowanie głośniej od drugiego umiejscowionego w głośniku do rozmów. Kolejny plus należy się za gumową uszczelkę znajdująca się na wyjmowanej tacce dual nanoSIM. Jak można się było spodziewać, urządzenia nie ma żadnego certyfikatu odporności.

Urokliwy ekran

Główną rolę gra tutaj wyświetlacz AMOLED E4 (produkcji Samsunga) o stosunkowo dużej przekątnej 6,62 cala, rozdzielczości 2400 x 1080 i odświeżaniu 120 Hz (dotyk na poziomie 360 Hz). Ekran zapewnia też wsparcie dla HDR10+.

Takie parametry zapewniają prawie doskonałą klarowność obrazu. W ustawieniach ekranu można wybrać tryb obrazu zbliżony do naturalnego odwzorowania kolorów (100% DCI-P3), a także wybrać ich mocne podbicie (106% NTSC), co skutkuje mocno cukierkowymi barwami, ale jest dużo przyjemniejsze w odbiorze. Producent szczyci się także jasnością maksymalną na poziomie 1300 nitów, jednak testy manualne wykazały 550 nitów przy ręcznym ustawieniu i 750 w automacie. Te wartości i tak zapewniają komfortową obsługę w pełnym słońcu. Dodatkowo ekran ochrania szkło Corning Gorilla Glass 5.

Działać ma szybko i płynnie

Producent postawił na sprawdzone rozwiązanie i zastosował zeszłoroczny procesor. Qualcomm Snapdragon 870 wykonany w litografii 7 nm nie jest może demonem szybkości, ale zapewnia przyzwoite osiągi przy zachowaniu wysokiej kultury pracy. Wspomaga go 8 GB pamięci RAM z możliwością poszerzenia o dodatkowe 5 GB wydzielane z pamięci na dane.

Poniżej wyniki testów syntetycznych:

  • Antutu Benchmark 9.3.9 – 726370 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – Maxed Out!
  • 3D Mark Wild Life – 4269 pkt
  • 3D Mark Wild Life Extreme – 1244 pkt
  • Geekbench 5 Single Core: 1008 pkt
  • Geekbench 5 Multi Core: 2595 pkt

Jak można się zorientować na podstawie powyższych wartości, Realme GT Neo 3T da sobie radę w poważniejszych tytułach mobilnej rozrywki. Smartfon działa płynnie, wykazuje przy tym minimalny throttling, zachowując komfortową temperaturę. Ciężko określić, ile w tym zasługi „powiększonego radiatora parowego ze stali nierdzewnej” jak podkreśla producent.

W codziennej pracy nie uświadczymy widocznych spadków wydajności, całość działa praktycznie wzorowo. Po części będzie to zasługa stosunkowo lekkiej i świetnie zoptymalizowanej nakładki producenta. Realme UI 3.0 kładzie duży nacisk na rozbudowane funkcje personalizacji i dostosowania jej do własnych potrzeb. Miło, że producent nie zapomniał o najnowszej dostępnej wersji Androida 12 już po wyjęciu z pudełka.

System zabezpieczeń nie odbiega od szeroko stosowanych standardów, mamy względnie szybki czytnik linii papilarnych zaszyty w ekranie, a także możliwość odblokowania twarzą bazującą na przednim aparacie (to mniej bezpieczna forma). Za powiadomienia odpowiada znany tryb „Ekran zawsze włączony” z jeszcze szerszą paletą wzorów i grafik.

Gra i buczy

Od strony multimediów mamy wspominane głośniki stereo, które pomimo rozbieżności natężenia dźwięku oferują przyzwoitą jakość odtwarzanej muzyki. Całość wspiera standard Dolby Atmos z możliwością wyboru profili.

Jak łatwo się domyślić, nie uświadczymy złącza mini jack 3,5 mm, mamy za to protokół Bluetooth 5.1. Niestety wersja sprzedażowa posiada tylko 128 GB pamięci na dane bez możliwości rozbudowy, więc trzeba rozważnie nią gospodarować. Jak na dzisiejsze czasy to nie za wiele, a tylko takie wersję są obecnie dostępne w sprzedaży (wersja testowa miała jej dwa razy więcej). Dobrze, chociaż że jest ona w szybkim standardzie UFS 3.1

Zadzwoń do mnie

Jakość rozmów była bardzo dobra, szczególnie że można skorzystać z dźwięku wysokiej jakości VoLTE i WiFi Calling – w trakcie testów używałem do tego karty T-Mobile. Sprawnie działa 5G, choć prędkości w większości lokalizacji nie odbiegają znacząco od tego, co można uzyskać w standardzie LTE+.

Pozostałe aspekty łączności sprawowały się bez zarzutu, GPS działa prawidłowo i szybko, a NFC sprawdzało się w przy płatnościach zbliżeniowych. Bonus pod postacią Wi-Fi 6 będzie miłym dodatkiem dla osób korzystających lub przymierzających się do tego standardu.

Ponadto producent szczyci się lepszym silnikiem wibracyjnym „Tactile Engine 2.0”, choć osobiście nie odczułem wyjątkowej haptyki wibracji, obcując z urządzeniem na co dzień.

Aparat jakością nie grzeszy

Patrząc na samą specyfikację fotograficzną Realme GT Neo 3T, można uzmysłowić sobie jego możliwości:

  • główny 64 Mpix ze światłem 1,79 o ogniskowej 25,2 mm
  • szerokokątny 8 Mpix ze światłem 2,25 o ogniskowej 15,7 mm i polu widzenia 119°
  • dodatkowy do zdjęć makro 2 Mpix ze światłem 2,25 – czyli całkowicie zbędny

Żadne z oferowanych aparatów nie wspiera optycznej stabilizacji obrazu. Dodatkowo brak sensownego przybliżenia, choć sugerowany cyfrowy zoom 2x w podstawowych zastosowania spełnia swoją funkcję, jeśli tylko nie będziemy analizować szczegółów. Ostatni aparat pełni rolę zapychacza, bo duże lepsze rezultaty przy zdjęciach makro osiągniemy, korzystając z głównego aparatu.

Przechodząc do sedna – przy słonecznej aurze zdjęcia z głównego aparatu będą przyzwoite, nawet dobre. Większa część kadru zachowuje ostrość i znaczną część detali, zdjęcia cechują się mocno nasyconymi barwami, szczególnie jeśli nagminnie korzystamy z trybu AI. Daleko im co prawda do naturalnych kolorów, ale dzięki temu zyskują na atrakcyjności.

Niestety im mniej światła dociera do obiektywu, tym zdjęcia tracą na jakości, dotyczy to także obiektywu szerokokątnego, który i w słoneczny dzień ustępuje głównemu.

Zdjęcia nocne możemy zaliczyć do przeciętnych, na upartego da się zrobić zdjęcie, ale i ich poziom będzie pozostawiać wiele do życzenia.

Podobne odczucia można mieć w przypadku rejestrowania nagrań wideo, zarówno przy formacie 4K, jak i 1080p (60 kl./s) potrafią tracić szczegóły, choć przy odrobinie zabawy da się z nich coś wykrzesać.

Trzeba za to pochwalić intuicyjny interfejs aplikacji aparatu, a także sporo opcji dodatkowych oferujących sporo możliwości zabawy – takich jak choćby całkiem rozbudowany tryb „Pro” czy też znany z serii Realme tryb „Ulicy” z możliwości zapisu materiałów wyjściowych w surowym pliku RAW i ręczną manipulacją ogniskowej aparatu.

Warto pamiętać, że są to efekty uzyskiwane programowo, a nie za pomocą optyki samego aparatu, choć mimo wszystko dają jakieś pole do popisu.

W podobnym tonie można wypowiedzieć się na temat aparatu przedniego 16 Mpix (f/2,45), jakość wykonanych nim zdjęć jest akceptowalna. Szczególnie że wspomaga nas HDR i spora liczba filtrów dodatkowych w tym dodatkowe doświetlanie generowane przez sam ekran.

Bateria baterii nie równa

Smartfon może się poszczycić akumulatorem o wartości 5000 mAh, co przekłada się na dwa pełne dni pracy przy umiarkowanym użytkowaniu. Przy zwiększonej intensywności użytkowania ten czas spada do niespełna 1,5 dnia pracy.

SOT (screen on time) utrzymywał się na poziomie 7 – 9 godzin. Ten czas da się nieco wydłużyć za pomocą wielu opcji optymalizacji baterii, oczywiście, jeżeli jesteśmy w stanie pójść na pewne kompromisy. Niestety urządzenie nie wspiera ładowania bezprzewodowego ani zwrotnego.

Przyznam szczerze, że mam mieszane odczucia względem głośno podkreślanego szybkiego ładowania SuperDart 80 W. Smartfon ładuje się szybko, to fakt, ale trudno dostrzec różnice pomiędzy ładowaniem z mocą 65 W a 80 W, szczególnie że czasy w obu przypadkach są mocno zbliżone. 50% baterii osiągniemy w niespełna 14 minut, a 100% w 35 minut to i tak prawie dwa razy szybciej niż inne smartfony na rynku.

Chciałbym czy nie

Realme GT Neo 3T może być całkiem rozsądnym wyborem, jeśli tylko przymkniemy oko na pewną wtórność pod względem specyfikacji urządzenia. Niestety nadal wszystko rozbija się o cenę, jaką przyjdzie nam zapłacić za ten model. Kwota 2099 zł za wersje 8/128 GB to zdecydowanie za dużo, biorąc pod uwagę dostępną konkurencję, a także to, że zeszłorocznego brata bliźniak GT Neo 2 można obecnie kupić za 1799 zł.