The Line będzie zlokalizowane nad Morzem Czerwonym / źródło: Pixabay

Gigantyczna inwestycja coraz bliższa realizacji! Arabski książę ujawnił szczegóły planu

Jeśli kolejne plany budowlane polskich deweloperów spędzają nam sen z powiek, to co możemy powiedzieć o inwestycji, jaką planuje saudyjski książę na samym środku pustyni? O Neom, lub inaczej The Line, zrobiło się głośno w 2021 roku, ale dopiero teraz wiemy, co tak naprawdę chcą wybudować Arabowie. Gigantyczna inwestycja jest kolejny krok bliżej realizacji.

Arabia Saudyjska ma świadomość, że fortuna z wydobycia ropy naftowej nie będzie płynąć wiecznie, więc już teraz podejmowane są plany dywersyfikacji źródeł zarobku przez ten kraj. W tym celu budowane będzie na środku pustyni w niewielkiej odległości od wybrzeży Morza Czerwonego ogromne miasto The Line, które przyjmie kształt podłużnej 120-kilometrowej linii.

Czytaj też: Powstaje „pływający dywan” z paneli słonecznych. Połączenie energii wiatrowej i słonecznej

Książę Mohammed bin Salman ujawnił szczegóły inwestycji. Zostały one opublikowane przez The Wall Street Journal. Na pierwszy rzut oka przykuwa naszą uwagę fakt, że wzdłuż głównej linii miasta będą znajdować się wysokie na 483 metry drapacze chmur, które od zewnętrznej strony będą odbijały światło jak lustro.

Wieżowce będą tworzyć zwartą strukturę ciągnącą się 120 kilometrów. Wewnątrz „linii” powstanie cała infrastruktura miejska – parki, zieleńce, stadiony, miejsca pracy, punkty handlowe, a pod ziemią będzie wiodła linia ultraszybkiej kolejki miejskiej. W końcu jednym z głównych argumentów arabskiego księcia, dlaczego warto w przyszłości zamieszkać w The Line, jest to, że wszędzie dostaniemy się w zaledwie 20 minut.

Inwestycja w Arabii Saudyjskiej. The Line faktycznie powstanie?

Najmniej w całej dyskusji o The Line mówi się o tym, ile budowa całego miasta będzie kosztować. Ale chyba kwestie finansowe nie są największym problemem. Pojawiają się obawy, że po pandemii koronawirusa ludzie nie będą tak skłonni do zamieszkania w ograniczonej przestrzeni.

Czytaj też: Era krzemu dobiegnie końca? Nowy materiał ma nad nim miażdżącą przewagę

Ponadto wysoka na kilkaset metrów i długa na wiele kilometrów bariera z drapaczy chmur będzie miała negatywny wpływ na trasy migracyjne ptaków.

Co więcej, zaopatrzenie w wodę milionowej metropolii na pustyni będzie wymagało olbrzymich nakładów energetycznych. Żywność będzie musiała być importowana lub produkowana w sztucznych plantacjach na miejscu.

Pomimo wielu wątpliwości, książę Mohammed bin Salman nadal twierdzi, że inwestycja będzie ukończona przed 2030 rokiem – chociaż rok temu mowa była o budowie trwającej 50 lat. Jedno jest pewne – Arabia Saudyjska na pewno przez kolejne lata będzie jeszcze częściej pojawiać się na ustach świata.