Metan nie będzie już spalany na platformach? Pojawiła się nowa metoda wykorzystująca rzadki pierwiastek

Naukowcy odkryli, w jaki sposób można przeobrazić metan w płynne paliwo, które następnie będzie dało się wykorzystać w różnych celach. Jak dotąd najprostszy z węglowodorów jest po prostu spalany na platformach wiertniczych, pogłębiając globalne ocieplenie. Nowa metoda, chociaż jeszcze nieopracowana do komercyjnego zastosowania, budzi wiele nadziei.

Jak się okazuje, przemysł naftowy na całym świecie spala tak dużo metanu, ile w ciągu roku zużywa cały kontynent Ameryki Środkowej i Południowej. Podczas wydobycia ropy naftowej produkowane jest aż 40 proc. światowych emisji metanu. Problem jest na tyle „palący”, że metan ma o 87 razy większą zdolność do pogłębiania globalnego ocieplenia niż w przypadku dwutlenku węgla. Stąd naukowcy na całym świecie szukają sposobów, aby w jakikolwiek sposób ujarzmić CH4.

Badacze z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Sydney opracowali chemiczną metodę, która pomoże w tańszy i wydajniejszy sposób wykorzystać ulatniający się podczas wydobycia metan. Do jej użycia wybrano najcięższy pierwiastek występujący w przyrodzie – osm.

Sztucznie wyprodukowane kryształy osmu / źrodło: Wikimedia Commons, CC-BY-3.0

Osm – pierwiastek o zdolnościach katalitycznych

Na podstawie modelowania komputerowego naukowcy odkryli, że obojętny chemicznie metan jest w stanie wejść w oddziaływanie z cząsteczkami metalu przejściowego, jakim jest osm. Utworzą oni wówczas względnie stabilny kompleks osm-metan.

Obliczono, że okres połowicznego rozpadu nowo powstałego kompleksu wynosiłby 13 godzin. To dostatecznie dużo w przypadku takich połączeń, co pozwoli naukowcom na zbadanie kompleksu i zaprojektowaniu takiego katalizatora, który skutecznie pomoże w transformacji metanu w bardziej złożone związki – także te w stanie płynnym.

Czytaj też: Oto pierwsza na świecie bateria piaskowa. Ekolodzy będą zadowoleni

Osm jest bardzo pomocnym pierwiastkiem. Już w 1992 roku odkryto, że niektóre kompleksy osmu świetnie sprawdzają się jako katalizatory („przyspieszacze i wspomagacze reakcji chemicznych”) w reakcjach polimeryzacji, czyli tworzenia bardziej złożonych struktur wskutek łączenia się ze sobą prostych związków chemicznych.

Metan przetworzony w płynne paliwo

Gdyby opracowana metoda w warunkach laboratoryjnych przyniosła oczekiwane rezultaty, wówczas moglibyśmy zamieniać metan w inne związki chemiczne istniejące w stanie płynnym, np. metanol. Taki produkt z łatwością byłby transportowany w już istniejącej infrastrukturze, tj. w rurociągach. Znacznie obniżyłoby to koszty całego przedsięwzięcia. Jednym słowem – opłacałoby się.

Czytaj też: Nowa dziura ozonowa nad równikiem. Jest gigantyczna i zagraża zdrowiu milionów ludzi

Jeśli nowa metoda sprawdzi się w rzeczywistości, to możemy oczekiwać prawdziwej rewolucji w branży wydobywczej i stopniowego odejścia od ekstensywnej eksploatacji nieodnawialnych źródeł energii.