Ten robot plazmowy to prawdziwa rewolucja. Pracuje taniej i szybciej

Inżynierowie z Earthgrid pracują nad projektem plazmowego robota wiertniczego. Kiedy zostanie on wprowadzony do prac, możliwe będzie nie tylko szybsze, ale i tańsze kopanie tuneli.

A różnice mają być naprawdę zauważalne. Mowa bowiem o 100-krotnym wzroście tempa kopania i obniżeniu kosztów tego procederu o 98%. Skąd tak imponujące „cięcia”? W przeciwieństwie do powszechnie stosowanych maszyn, które zazwyczaj używają masywnych kół tnących do powolnego drążenia tuneli, ta projektowana przez Earthgrid miałaby usuwać skały z wykorzystaniem wysokiej temperatury.

Czytaj też: W Chinach powstał rekordowy most. Przy jego budowie pomogły roboty

Dzięki temu owe skały będą pękać, a nawet odparowywać. Co więcej, takie podejście byłoby stosunkowo ekologiczne, ponieważ robot może być zasilany energią elektryczną. Przedstawiciele firmy odpowiedzialnej za ten projekt przekonują, że ich urządzenie będzie miało bardzo szerokie możliwości jeśli chodzi o potencjalne zastosowania.

Podstawę działania proponowanej metody stanowią palniki plazmowe rozgrzane do temperatury 27 000 stopni Celsjusza. Palniki te są zamontowane na dużych dyskach i ułożone w formie złotej spirali. Rozszerzają się więc od środka, zapewniając jak najlepsze pokrycie. Kiedy skała zostanie podzielona na kawałki, fragmenty te są zbierane za pośrednictwem małych wózków.

Robot plazmowy mógłby drążyć tunele nawet 100-krotnie szybciej niż ma to miejsce obecnie

Jeśli chodzi o osiągi, to maszyna wykorzystująca 72 palniki plazmowe potrzebowałaby około 40 megawatów energii elektrycznej do wydrążenia 1-metrowego otworu, o ile moc zostałaby ustawiona na niskim poziomie. Przy wyższych wartościach zużycie wzrosłoby do około 120 megawatów. W przypadku większych tuneli konieczne byłoby wykorzystanie większych dysków, a zużycie energii wzrosłoby jeszcze bardziej – do około 1,38 gigawata.

Czytaj też: Problem parujących okularów rozwiązany permanentnie. Potrzebna tylko plazma tlenowa i specjalna folia

Szczególnie imponujące jest tempo wiercenia, ponieważ w grę wchodzi drążenie nawet 1 kilometra dziennie, co byłoby wartością od kilkudziesięciu do nawet stu razy wyższą niż obecnie. Takie rozwiązanie jest też zauważalnie tańsze, co wynika między innymi z braku konieczności wielokrotnej wymiany wierteł i głowic tnących, niższego zużycia energii, mniejszego zaangażowania ludzi w prace i łatwiejszego usuwania fragmentów skał. Spadek kosztów będzie oczywiście związany z trybem działania urządzenia.