Beta nowej Siri już w lutym, ale tylko dla wybranych modeli
Pierwsze efekty tej współpracy użytkownicy zobaczą szybciej, niż się spodziewali. Zaktualizowana Siri, korzystająca z modelu Gemini, ma się pojawić w drugiej połowie lutego 2026 roku jako część beta wersji systemu iOS 26.4. Iście ekspresowe tempo, biorąc pod uwagę, że oficjalne porozumienie ogłoszono zaledwie w styczniu.

Początkowo nowa funkcjonalność będzie dostępna wyłącznie dla posiadaczy iPhone’a 15 Pro oraz nowszych modeli – Apple argumentuje to wymaganiami sprzętowymi, zaawansowane algorytmy potrzebują bowiem mocy obliczeniowej, którą gwarantują najnowsze układy firmy i odpowiednio dużej pamięci RAM. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, odblokowanie nowej Siri odbędzie się wraz z finalnym wydaniem aktualizacji iOS 26.4,
Czytaj też: Edison stworzył grafen już w XIX wieku. Szalona teoria coraz bardziej realna
Prawdziwy skok możliwości dopiero z iOS 27
Lutowa odsłona to jednak tylko przedsmak, a może test polowy. Prawdziwy przełom w możliwościach asystentki ma nastąpić bowiem dopiero wraz z premierą iOS 27. Wtedy Siri ma zyskać cechy, które obecnie są domeną najbardziej zaawansowanych chatbotów, czyli głębokie rozumienie kontekstu rozmowy i wynikającą z tego zdolność do interakcji.

Asystentka ma się uczyć preferencji użytkownika, pamiętać wcześniejsze rozmowy i analizować to, co znajduje się na ekranie. Taka personalizacja stawia jednak Apple przed dużym wyzwaniem, firma od lat bowiem buduje wizerunek strażnika prywatności, a teraz będzie musiała znaleźć delikatną równowagę między skutecznym pomocnikiem a ochroną danych osobowych.
Safari musi poczekać, priorytetem jest Siri
Koncentracja na odbudowie asystentki głosowej ma swoje konsekwencje dla innych projektów. Apple wstrzymało prace nad głęboką modernizacją przeglądarki Safari, która również miała otrzymać znaczące usprawnienia oparte na sztucznej inteligencji. Projekt został odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość i jest to o tyle zrozumiałe, że chyba naprawdę niewielu użytkowników oczekiwało więcej AI w lekkiej przecież przeglądarce, a Siri… cóż, jej głupota przez ostatnie lata stała się legendarna i naprawdę warto by coś z tym zrobić.
Współpraca z Google to dla Apple ruch wymuszony okolicznościami, ale dla polskiego użytkownika ma znaczenie jeszcze większe. Oczekiwanie na polską Siri stało się bowiem już lata temu przedmiotem złośliwych żartów. Gemini jednak dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem polskiej mowy nawet podczas pracy w trybie interaktywnym, jeśli więc Apple nie nałoży sztucznych ograniczeń na asystenta, możliwe, że doczekamy się jednak Siri zdolnej do pracy w języku polskim.