
Co otrzymujemy wraz z Arctic Xtender Black Tinted Glass?
Arctic do obudowy dodaje:
- uchwyt na wentylatory 120mm,
- śrubki,
- opaski na rzepy.
Uchwyt pozwala na montaż 120 mm wentylatorów z boku obudowy. Plus za dołączone rzepy i za posortowanie śrubek w specjalnym pudełko. Instrukcja, jak zawsze w przypadku produktów tej firmy, jest dostępna tylko w sieci. Dobrze wyjaśnia ona różne aspekty montażu, ale szkoda jednak, że nie ma dodanej wersji papierowej. Wśród akcesoriów brakuje też przejściówki na 2x audio. Gwarancja udzielana jest na 6 lat, co jest dosyć długim okresem jak na obudowę.


Wygląd zewnętrzny Arctic Xtender Black Tinted Glass
Wymiary skrzynki to 529 x 231 x 529 mm, a wazy ona 15,4 kg. Jest to naprawdę duża i ciężka obudowa, co trzeba mieć na uwadze. Zmieścicie w niej płyty główne do E-ATX o szerokości 285 mm. Seria Xtender dostępna jest w różnych wersjach kolorystycznych. Znajdziecie również modele VG z dołączonym pionowym montażem dla karty graficznej. Trzeba tylko pamiętać, że dołączony riser jest PCIe 4.0 – szkoda, że nie 5.0.

Arctic Xtender Black Tinted Glass to obudowa typu akwarium. Przedni panel jest więc szklany, bez możliwości montażu wentylatorów.



Góra jest cała w kwadratowych otworach zapewniających przepływ powietrza. Obecny tutaj panel montowany jest na zatrzaski, które trzymają nawet dobrze. Mamy też filtr przeciwkurzowy. Po zdjęciu panelu widać miejsce na wentylatory. Zmieścimy tutaj trzy śmigłą 120 lub 140 mm. Blisko przodu, po prawej stronie, są złącza. Do dyspozycji mamy USB-C 3.2 Gen2, 2x USB 3.2 Gen1 i audio. Szkoda więc, że producent nie dodał do obudowy przejściówki na 2x audio. Nie ma też przycisku restartu.



Oba boki mają po jednej szybkośrubce i są mocowane na zatrzaski. Lewy bok to szkło hartowane, a prawy to blacha. Na nim mamy wycięcie z filtrem przeciwkurzowym. Pozwala ono na zaciąganie powietrza przez boczne wentylatory oraz przez zasilacz. Tutaj mamy miejsce na trzy śmigła 120/140 mm. Fabrycznie mamy zamontowane trzy P14 Pro Reverse A-RGB. Ich maksymalna prędkość wynosi 2650 RPM, ciśnienie 5,1 mmH2O, przepływ powietrza 98 CFM, a o głośności nic nie wiemy. Śmigła oparte są o łożyska FDB, mają też podświetlenie. Wychodzą z nich po dwa kable: 4-pin PWM i ARGB. Każde z nich ma złącze męskie i żeńskie, więc można je łatwo spiąć ze sobą. Warto zauważyć, że są to wentylatory Reverse, więc będą bardzo ładnie z boku wyglądały. Dodatkowo, jeśli sygnał PWM będzie do 5%, to śmigła nie będą działały.

Obudowa stoi na czterech nóżkach ze specjalnym wyłożeniem. Co ciekawe nie ma tutaj wycięcia pod zasilaczem ani żadnych innych otworów.



Z tyłu na spodzie mamy miejsce na zasilacz, wyżej 7 zaślepek PCI mocowanych na śrubki, a na górze miejsce na dwa wentylatory 120 mm. Fabrycznie mamy zamontowane dwie sztuki P12 Pro A-RGB. Ich maksymalna prędkość to 3000 RPM, ciśnienie 5,9 mmH2O, a przepływ powietrza 77 CFM. Ponownie nie ma informacji o głośności. Oparte sa one o łożysko FDB i przy sygnalne PWM do 5% śmigła nie włączają się. Mamy też podświetlenie oraz po dwa kable – 4-pin i ARGB ze złączami męskimi i żeńskimi.
Czytaj też: Test chłodzenia Arctic Freezer 36 A-RGB
Wygląd wewnętrzny Arctic Xtender Black Tinted Glass
System zarządzania okablowaniem jest dobry, choć mam uwagi do złączy od wentylatorów – ale po kolei. Z boku i nad płytą są otwory z gumowymi przelotkami. Mamy też otwory pod płytą, ale bez przelotek. Pod i nad mamy po dwa otwory i tutaj mogłoby być ich więcej. Ale spokojnie i tak przerzucicie okablowanie na tył. Tam jest 35 mm wolnej przestrzeni. Mamy też sporo opasek na rzepy, są też one dołączone. Bez problemów ładnie ułożycie całe okablowanie i nie powinno to sprawiać większych problemów.
Szkoda jednak, że nie ma dołączonego kontrolera, albo wentylatory nie mają dłuższych złączy. Te z tyłu sięgną tylko do złączy na górze płyty głównej. Jeśli Wasza płyta nie ma tam złączy, ma je z tylko boku, bądź są one zajęte przez np. chłodzenie procesora, to pozostaje próbować je połączyć z bocznymi wentylatorami albo zaopatrzyć się w przedłużacze. Okablowanie bocznych sięga do prawie dowolnego miejsca na spodzie płyty, więc jeśli wszystko razem zepniecie, to nie powinno być problemów – sprawdzałem, okablowanie powinno wszędzie sięgnąć. Trzeba też pamiętać, że na piwnicy mamy podświetlenie, które również jest podłączane kablem ARGB i też trzeba dołączyć do wentylatorów. Natomiast uważam, że gdyby dało się to podzielić na dwie grupy z dłuższymi kablami dla tylnych śmigieł, albo gdyby był kontroler z fabrycznie podpiętymi już wentylatorami, to byłoby łatwiej ogarnąć ten temat.










Tak jak wspominałem mamy podział na dwie komory. Sama piwnica ma podświetlenie, które naprawdę fajnie wygląda. W środku zmieścicie zasilacz o długości 318 mm lub 200 mm z zamontowaną klatką na dyski. PSU stawiany jest ok. 20 mm nad spodem (przypomnę, że nie ma tu otworów). Zaciąga on powietrza z boku obudowy i jest to ciekawe rozwiązanie, ale moim zdaniem może ograniczać dopływ świeżego powietrza do zasilacza. Zaraz za nim mamy klatkę na dyski, która mieści dwa dyski 3,5 cala lub łącznie trzy 2,5 cala. Obudowa ma zaraz nad piwnicą, ale z tyłu, miejsce na dwa dodatkowe dyski 2,5 cala.
W głównej komorze zmieścicie karty graficzne o długości do 482 mm lub 337 mm z boczną chłodnicą. Nie ma więc obaw nawet o najdłuższe GPU na rynku. Chłodzenie procesora może mieć wysokość do 171 mm. Ta wartość nie imponuje, ale obudowa jest stworzona pod chłodzenie cieczą. Na górze jak i z boku zmieścicie chłodnice do 420 mm. Dokładne możliwości montażowe najlepiej przedstawia poniższy screen:

Są pewne ograniczenia przy dwóch chłodnicach, ale jeśli montujecie np. tylko jedną na górze to spokojnie zmieścicie nawet grube konstrukcje pokroju Liquid Freezera III.
Montaż podzespołów w Arctic Xtender Black Tinted Glass
Składanie komputera przebiegło bez większych problemów. Wszystko bez problemów się zmieściło, okablowanie można łatwo ładnie ułożyć, przerzucić wszystko na tył. Jedynie podczas składania trochę irytuje konieczność spinania wszystkich wentylatorów razem, łącznie z podświetleniem – to zajmuje najwięcej czasu i trzeba dobrze przemyśleć – czy wszystko razem spinacie czy próbujecie podzielić na mniejsze grupy (i czy wtedy sięgnięcie np. górnymi kablami pod złącza).



















Komputer złożony w Arctic Xtender Black Tinted Glass wygląda fenomenalnie. Wersja z przyciemnianym szkłem w ogóle jest przepiękna. Podświetlane boczne i tylne wentylatory są znakomite, a jeśli dodacie do tego podświetlenie piwnicy to efekt powala. Moim zdaniem obudowa wygląda po prostu świetnie i zbudujecie w niej przepiękny zestaw komputerowy.
Zebrane najważniejsze parametry Arctic Xtender Black Tinted Glass
- Wymiary: 529 x 231 x 529 mm
- Waga: 15,4 kg
- Obsługiwane płyty: do E-ATX (do 285 mm szerokości)
- Zatoki zewnętrzne 5,25 cala: 0
- Zatoki wewnętrzne 2,5 i 3,5 cala: 3x 2,5 cala, 2x 3,5 cala lub 3x 2,5 cala (w klatce na dyski)
- Maksymalna długość karty graficznej: 482 mm (337 mm z bocznym radiatorem)
- Maksymalna wysokość chłodzenia procesora: 171 mm
- Maksymalna długość zasilacza: 318 mm (200 mm z klatką na dyski)
- Maksymalna liczba wentylatorów: 8x 120 mm lub 6x 140 mm + 2x 120 mm
- Dołączone wentylatory: 2x P12 Pro A-RGB, 3x P14 Pro Reverse A-RGB
- Miejsca na chłodnicę: góra i bok: 240/280/360/420 mm
- Złącza na przednim panelu: USB-C 3.2 Gen2, 2x USB 3.2 Gen1, audio
- Gwarancja: 6 lat
Jak przeprowadziłem testy?
- Wentylatory na karcie graficznej ustawiłem na 50% maksymalnych obrotów.
- Wentylator na chłodzeniu procesora ustawiłem na 100% maksymalnych obrotów.
- Wentylatory w obudowie również działały na 100% maksymalnych obrotów.
- Dysk zamontowałem przy wykorzystaniu dołączonego do płyty radiatora.
- Głośność zmierzyłem z odległości 20 cm od środka lewego boku – był on oczywiście zamknięty.
- Testy obciążeniowe przeprowadziłem przy wykorzystaniu programów Cinebench R23 + FurMark + CrystalDiskMark. Temperatura otoczenia wynosiła 22°C.
- Pokazane na wykresach temperatury to maksymalne wartości uzyskane podczas testów.
Testy Arctic Xtender Black Tinted Glass






Pod względem temperatur mamy świetne wyniki. Temperatura procesora czy VRM jest niższa od najlepszych wyników do tej pory uzyskanych. Dysk wyrównuje rekord i mamy tylko trochę słabiej w przypadku karty graficznej – tu do lidera brakuje 3°C. Są to jednak świetne wyniki i widać, że podzespoły mają znakomite chłodzenie. Niestety jednak wentylatory są bardzo głośne na maksymalnych obrotach. Pod tym względem obudowa wypada najsłabiej spośród wszystkich testowanych modeli.
Czytaj też: Test ARCTIC Senza 5700G. Idealny do pracy pasywny komputer, o którym zapomnisz
Test Arctic Xtender Black Tinted Glass – podsumowanie
Arctic Xtender Black Tinted Glass kosztuje ok. 810 zł. Jest to obudowa z pewnością zasługująca na rekomendację, ale musicie zdawać sobie sprawę, że nie jest to skrzynka dla każdego.
Obudowa jest naprawdę duża i sporo waży. Nie jest przez to najwygodniejsza przy przenoszeniu, ale jest bardzo dobrze wykonana – nie ma tutaj do czego się przyczepić. Mamy też dwa panele ze szkła hartowanego, które swoje ważą. Natomiast skrzynka jest bardzo pojemna i zmieścicie w niej każdy zestaw komputerowy. Warto tutaj pamiętać, że mamy świetną kompatybilność z chłodnicami i np. Liquid Freezer III z grubym radiatorem spokojnie zmieści się na górze. Dodatkowo całość świetnie wygląda. Podświetlane wentylatory oraz piwnica robią ogromne wrażenie. Jeśli dodacie do tego pozostałe elementy czarne, nawet bez większej ilości RGB, to zestaw naprawdę może się podobać.
Montaż podzespołów nie jest ciężki. System zarządzania okablowaniem sprawdza się dobrze w praktyce i plus za dużą ilość przestrzeni z tyłu oraz zamontowane opaski na rzepy. Mamy też sporo otworów i fakt, że jeszcze jeden więcej na górze i na spodzie płyty by się przydał, ale teraz też ogarniecie ładnie całe okablowanie. Jedyny minus za kable od wentylatorów, które musimy sami pospinać – te idące od tylnych wentylatorów przydałyby się dłuższe, ale obudowa mogłaby mieć po prostu kontroler.
Samych wentylatorów mamy 5 i zapewniają one bardzo dobre chłodzenie podzespołów – w przypadku procesora czy VRM mamy nawet wyniki lepsze niż w dotychczasowej najlepszej skrzynce. Niestety jednak na maksymalnych obrotach są one bardzo głośne i tutaj mamy drugi biegun – najwyższe wyniki spośród wszystkich obudów. Dołączone wentylatory są w wersji Pro i mają wysokie maksymalne obroty. Domyślne krzywe płyt głównych będą sobie z nimi średnio radziły (wentylatory będą szybko wchodziły na wyższe obroty) i koniecznie musicie ręcznie dopasować krzywe – inaczej zawsze będziecie mieli po prostu głośno, a przy maksymalnych obrotach bardzo głośno. To właśnie sprawia, że ta obudowa nie jest dla każdego i aż szkoda, że nie ma modelu ze zwykłą wersją wentylatorów, które mają po prostu niższe maksymalne obroty. Oczywiście temperatury byłyby wtedy wyższe, ale znikłaby konieczność dopasowywania krzywej, bądź jej dopasowanie do potrzeb byłoby po prostu znacznie prostsze.
Obudowa otrzymuje ode mnie 3 odznaczenia, ale pamiętajcie o tym, że koniecznie musicie posiedzieć nad krzywą wentylatorów. Jeśli więc nie chcecie się w to bawić, a zależy Wam na cichej pracy sprzętu, to lepiej ten model odpuścić. Jeśli jednak dopasowywanie krzywej nie jest dla Was problemem, to warto dać szansę temu modelowi.