Promieniowanie Czerenkowa w próżni. Naukowcy nie mają wątpliwości, że to sygnał nowej fizyki

Niebieska poświata reaktorów jądrowych stanowi ikoniczny obrazek, który zna chyba każdy. To promieniowanie Czerenkowa, czyli zjawisko występujące, gdy cząstka pędzi przez materiał szybciej, niż światło w tym samym ośrodku. Co jednak, gdyby ktoś dostrzegł podobny blask tam, gdzie nie ma żadnego ośrodka? W absolutnej, kosmicznej próżni?Jewgienij Babiczew z Uniwersytetu Paris-Saclay snuje hipotezę, jakoby taka obserwacja mogłaby wskazywać na coś znacznie głębszego niż lokalna anomalia. Byłaby to manifestacja tzw. duchów o ujemnej energii, czyli zaburzeń sygnalizujących, że sama czasoprzestrzeń może być fundamentalnie niestabilna.
...

Zjawisko, które przeczy podstawom fizyki

Promieniowanie Czerenkowa bywa nazywane świetlnym odpowiednikiem gromu dźwiękowego. Powstaje, gdy naładowana cząstka przecina lokalną „barierę świetlną” w danym materiale, emitując charakterystyczną, niebieskawą poświatę. W wodzie, szkle czy innym ośrodku jest to zjawisko przewidziane i dobrze zrozumiane. Prawdziwy problem pojawia się w kontekście pustki. Według szczególnej teorii względności Einsteina, nic nie może poruszać się szybciej od światła w próżni. Ponieważ próżnia nie jest ośrodkiem materialnym, promieniowanie Czerenkowa nie ma tam prawa występować. Gdyby jednak je zaobserwowano, oznaczałoby to, że coś fundamentalnego umyka naszemu rozumieniu rzeczywistości. Babiczew proponuje rewolucyjne spojrzenie: taka detekcja mogłaby sugerować, że próżnia wcale nie jest bierną pustką, lecz pewną strukturą o swoich własnych właściwościach i zgromadzonej energii.

Czytaj też: Klasyczna fizyka wyjaśnia problem uznawany za kwantowy. Zaskakujące połączenie między polaryzacją a splątaniem

Słowo „duch” w fizyce teoretycznej ma podwójne, dość nietypowe znaczenie. Po pierwsze, może oznaczać pewien sztuczny twór matematyczny, wprowadzony do równań dla zachowania ich spójności. Po drugie, i ciekawiej, może odnosić się do fizycznego zaburzenia o ujemnej energii, które jest sygnałem niestabilności całego systemu.

Tutaj pokazujemy, że można rozważyć dwa pozornie bardzo różne efekty fizyczne, promieniowanie Czerenkowa i niestabilność ducha, z tej samej perspektywy. To znaczy, zademonstrujemy, że promieniowanie Czerenkowa można interpretować jako niestabilność z tworzeniem ducha niosącego ujemną energię – wyjaśnia badacz

Proponowany mechanizm jest koncepcyjnie prosty: system może obniżyć swoją całkowitą energię, generując parę zaburzeń. – jedno z energią dodatnią, a drugie z ujemną. To drugie to właśnie „duch”. Gdyby taki proces był możliwy, oznaczałoby to, iż stan wyjściowy, który uważaliśmy za stabilną próżnię o najniższej energii, w rzeczywistości taki nie jest. Babiczew twierdzi, że kinematyka tego procesu jest w pełni równoważna kinematyce promieniowania Czerenkowa. Obserwacja poświaty w pustce mogłaby zatem sugerować, że kwantowa próżnia czasami zachowuje się jak ośrodek materialny, co podważyłoby nasze najbardziej podstawowe definicje.

Czego brakuje w naszej układance?

Dlaczego te rozważania mają jakiekolwiek znaczenie? Odkąd powstały, ogólna teoria względności i mechanika kwantowa pozostają w fundamentalnym konflikcie. To dwie niezwykle skuteczne teorie, które jednak uparcie odmawiają współpracy. Obecny opis grawitacji jest niekompletny, a sygnał w postaci promieniowania Czerenkowa w próżni mógłby dać nam wgląd w zachowanie czasoprzestrzeni w ekstremalnych warunkach, gdzie obowiązujące modele zawodzą.

Czytaj też: Pokonali ostatni bastion elektronów. Fizycy zmierzyli je w cieczy

Taka obserwacja pomogłaby zawęzić pole poszukiwań dla ulepszonych teorii grawitacji, wskazując, które kierunki modyfikacji są obiecujące, a które można odrzucić. Gdyby okazało się, że próżnia jest niestabilna, musielibyśmy zasadniczo przemyśleć podstawy całej fizyki. Babiczew wskazuje kilka potencjalnych ścieżek dalszych badań, jak analiza quasi-stabilnych konfiguracji w zmodyfikowanych teoriach grawitacji czy badanie rozwoju niestabilności duchów za pomocą metod numerycznych. Mimo to, na dziś cała ta koncepcja pozostaje w sferze czysto teoretycznych rozważań.