To dzieje się w femtosekundach i nikt tego wcześniej nie widział. Chiński eksperyment otwiera nową erę nauki

Świat reakcji chemicznych funkcjonuje w niewyobrażalnie krótkich skalach czasowych. Elektrony przeskakują między orbitalami w ułamkach femtosekund, czyli w czasie tak krótkim, że trudno go nawet opisać. Przez lata naukowcy mogli tylko modelować te procesy teoretycznie, opierając się na pośrednich pomiarach i wyobrażeniach o tym, co dzieje się w sercu materii. Teraz sytuacja się zmienia. Zespół z Uniwersytetu Shanghai Jiao Tong dokonał czegoś, co jeszcze do niedawna uznawano za niewykonalne. Tamtejszym naukowcom udało się uchwycić w czasie rzeczywistym obrazy elektronów i jąder atomowych podczas rozpadu cząsteczki dzięki zaawansowanej technice ultraszybkiej dyfrakcji elektronowej. To osiągnięcie otwiera nowy rozdział w badaniu najbardziej fundamentalnych procesów chemicznych.
To dzieje się w femtosekundach i nikt tego wcześniej nie widział. Chiński eksperyment otwiera nową erę nauki

Jak złapać elektron na gorącym uczynku?

Klasyczne techniki dyfrakcyjne dobrze radzą sobie ze śledzeniem cięższych jąder atomowych, ale mają poważną wadę – niemal całkowicie giną w nich subtelne zmiany w gęstości elektronowej, które decydują o przebiegu reakcji. To trochę jak próba usłyszenia szeptu na zatłoczonej ulicy. Do swoich badań chińscy naukowcy wybrali cząsteczkę amoniaku (NH₃). Choć wydaje się prosta, jej dynamika elektronowa jest zaskakująco złożona. Wzbudzili ją krótkim impulsem laserowym o długości około 200 nanometrów, co wywołało charakterystyczny ruch i zainicjowało rozpad wiązania azot-wodór. Kluczem okazał się ultraszybki impuls elektronów o wysokiej energii, mierzonej w megaelektronowoltach. Rozpraszały się one na polach elektrycznych zarówno jąder, jak i elektronów, a powstały wzór dyfrakcji niósł informację o rozmieszczeniu ładunków w każdej chwili. Prawdziwą nowością nie było samo zebranie danych, lecz sposób ich analizy. Zespół zastosował funkcję rozkładu par ładunków (CPDF), co pozwoliło na bezprecedensowe jednoczesne obrazowanie elektronów walencyjnych i dynamiki atomów wodoru.

Czytaj też: Naukowcy znaleźli nowy stan materii, w którym elektrony zachowują się tak, jakby nie obowiązywały prawa fizyki

Wykonaliśmy analizę funkcji rozkładu par ładunków na eksperymentalnej intensywności dyfrakcji, co pozwala na jednoczesne obrazowanie zarówno elektronów walencyjnych, jak i dynamiki wodoru – relacjonuje Dao Xiang z Uniwersytetu Shanghai Jiao Tong

CPDF umożliwiła rozdzielenie i wizualizację trzech typów interakcji: jądro-jądro, elektron-jądro oraz elektron-elektron. Dzięki niezwykle wysokiej czułości aparatury udało się nawet śledzić ruch atomów wodoru, co zawsze było nie lada wyzwaniem ze względu na ich niski przekrój rozpraszania i niezwykłą szybkość. Efekt? Po raz pierwszy naukowcy mogli na żywo obserwować, jak zmieniają się orbitale elektronowe, jak ewoluuje gęstość elektronowa i jak reagują atomy podczas fotodysocjacji amoniaku. To obraz, o którym wcześniej można było tylko marzyć.

Co dalej z tą technologią?

Dao Xiang i jego zespół nie zamierzają poprzestać na amoniaku. Planują rozszerzyć swoją metodologię na inne układy molekularne, w tym bardziej skomplikowane cząsteczki organiczne. Ostatecznym celem jest osiągnięcie jeszcze wyższej rozdzielczości czasowej w domenie attosekundowej czyli technologii nagrodzonej niedawno nagrodą Nobla.

Wraz z nadejściem nagrodzonej nagrodą Nobla technologii attosekundowej, badanie ultraszybkiej dynamiki elektronów weszło w nową erę – podsumowuje Dao Xiang

Czytaj też: Połączyli dwie wielkie teorie w jedną. Fizycy testują klasyczne wyjaśnienie dotyczące wszystkiego, co istnieje

Technika nie jest jednak pozbawiona wad. Sygnały pochodzące od elektronów są niezwykle delikatne i łatwo je zagłuszyć rozpraszaniem na cięższych atomach. Wymaga to wyjątkowo precyzyjnej aparatury i zaawansowanych metod analizy danych, co na razie ogranicza jej powszechne zastosowanie. Mimo to, w dłuższej perspektywie ta zdolność może fundamentalnie zmienić nasze rozumienie mechanizmów reakcji, transferu energii i efektów kwantowych w cząsteczkach. Badanie wykracza poza modele traktujące atomy jako statyczne rozpraszacze, pokazując rzeczywistą aktywność elektroniczną sterującą reakcjami. Artykuł na ten temat ukazał się w czasopiśmie Physical Review Letters.

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.