
Bomby nuklearne jako narzędzie badawcze
W ramach programu AAWSAP analizowano cały wachlarz spekulatywnych technologii: od napędów warp i płaszczy niewidzialności po gwiezdne wrota oraz komunikację wykorzystującą fale grawitacyjne. Jednak jeden z dokumentów, zatytułowany „Negative Mass Propulsion”, przedstawiał szczególnie odważną koncepcję. Autorzy raportu proponowali wykonanie tomografii sejsmicznej Księżyca z wykorzystaniem eksplozji nuklearnych na jego powierzchni. Celem tej niezwykłej operacji miało być wykrycie hipotetycznej materii o ujemnej masie, która według przypuszczeń mogła zgromadzić się w rdzeniu naszego satelity. Ten teoretyczny materiał miałby być nieprawdopodobnie lekki, bo 100 000 razy lżejszy od stali przy zachowaniu podobnych właściwości wytrzymałościowych.
Czytaj też: Ludzkość zamierza wylądować w tej części Księżyca. Właśnie dowiedzieliśmy się o niej czegoś szokującego
Jeśli znaczące ilości negatywnej materii nagromadziły się przez miliardy lat w centrum Księżyca, jest bardziej prawdopodobne, że materia ta ma postać materii ultralekkiej, być może o rząd wielkości lżejszej niż zwykła materia
Plan nie ograniczał się do powierzchniowych eksplozji. Dokument zawierał szczegółowe wyliczenia dotyczące stworzenia cylindrycznego tunelu przez całą średnicę Księżyca przy pomocy termojądrowych ładunków kumulacyjnych. Zdaniem autorów, w przeciwieństwie do Ziemi, gdzie panują ekstremalne warunki, Księżyc tworzy „studnię potencjału” na tyle płytką, iż teoretycznie można byłoby do niej dotrzeć.
Nauka czy science fiction?
Choć koncepcja ujemnej masy jest matematycznie intrygująca, pozostaje wyłącznie w sferze teoretycznych rozważań. Dotychczas żaden eksperyment nie potwierdził jej istnienia. Autorzy dokumentu próbowali obejść ten problem, sugerując dwa sposoby „uwolnienia” mas ujemnych rzekomo ukrytych za masami dodatnimi. Miałoby się to wydarzyć poprzez zastosowanie silnych pól elektromagnetycznych lub poszukiwanie miejsc we wszechświecie, gdzie natura dokonała takiej separacji samodzielnie.
Czytaj też: Księżycowe anomalie magnetyczne wreszcie wyjaśnione. Chińczycy odkryli ich tajemnicze źródło
Niestety, współczesna fizyka nie potwierdza tych założeń. Jak wskazują badania dotyczące masy ujemnej w ogólnej teorii względności, znak masy zawsze okazuje się dodatni – to fakt potwierdzony empirycznie, a nie jedynie teoretyczna spekulacja. Co więcej, koncepcja eteru Plancka, na której częściowo opierały się rozważania zawarte w dokumentach, została obalona już w XIX wieku dzięki eksperymentowi Michelsona-Morleya. Ujawnienie przytoczonych dokumentów naturalnie rodzi pytania o zasadność wydawania publicznych pieniędzy na badania technologii balansujących na granicy naukowej fantastyki.