Starsze smartfony z Androidem stają się jeszcze mniej bezpieczne. Microsoft odcina wsparcie dla swojego antywirusa

Większość smartfonów otrzymała już Androida 16, a pierwsza beta „siedemnastki” zdążyła już trafić do pierwszych testerów. Jednak, kiedy my patrzymy w stronę najnowszego oprogramowania, sporo osób – zwłaszcza klientów korporacyjnych – nadal korzysta ze starszych wersji systemu od Google’a, takich jak Android 10.
...

To właśnie do tych osób jest skierowane najnowsze ogłoszenie Microsoftu – za mniej niż trzy tygodnie firma odetnie dopływ aktualizacji bezpieczeństwa oraz wsparcie techniczne dla aplikacji Defender na tej wersji systemu. Decyzja ta oznacza, że tysiące urządzeń, które do tej pory były uważane za w miarę bezpieczne narzędzia do pracy, z dnia na dzień staną się potencjalną furtką dla cyberprzestępców.

Microsoft Defender nie będzie już wspierał Androida 10

Mechanizm działania Microsoftu jest prosty i bezwzględny. Po przekroczeniu daty granicznej – ustalonej na 31 marca – zainstalowany na urządzeniach Microsoft Defender nie przestanie nagle działać, ale zostanie całkowicie zamrożony w czasie. Użytkownicy nie otrzymają już żadnych nowych funkcji, łatek korygujących błędy ani, co najważniejsze, poprawek bezpieczeństwa, które chronią przed najnowszymi zagrożeniami. Z każdym kolejnym dniem bez natywnej warstwy obronnej Microsoftu, telefony te będą stawać się coraz większym zagrożeniem dla całej sieci korporacyjnej.

Gigant w swoim komunikacie zauważył ironicznie, że „żadne działanie ze strony administratora nie jest wymagane, aby ta zmiana weszła w życie”. To stwierdzenie dość wygodnie pomija fakt, że w rzeczywistości administratorów czeka ogromna ilość pracy manualnej. Muszą oni zidentyfikować każde urządzenie w firmie, sprawdzić, czy kwalifikuje się do aktualizacji do Androida 11, a jeśli nie – przeprowadzić proces jego fizycznej wymiany. Brak opcji przedłużonego wsparcia stawia biznes pod ścianą: albo zainwestujesz w nowy sprzęt, albo zaakceptujesz lukę w bezpieczeństwie, której nie da się łatwo załatać.

Czytaj też: Twój iPhone jest bezpieczniejszy, niż myślisz. NATO właśnie to potwierdziło

Kolejną niewiadomą, o której Microsoft milczy, jest kwestia telemetrii i raportowania. Nie ma jasności, czy urządzenia z Androidem 10, które pozostaną w użyciu po 31 marca, będą nadal wysyłać dane do panelu Microsoft Defender XDR. Dla administratorów, którzy nie planują natychmiastowej wymiany floty, kluczowe będzie monitorowanie, czy ich dashboard nie zacznie nagle „ślepnąć” na aktywność starszych urządzeń. Jeśli stracicie wgląd w to, co dzieje się na tych telefonach, ryzyko infekcji sieci wzrośnie wykładniczo. Wszystkie szczegóły techniczne dotyczące tej zmiany można znaleźć w centrum administracyjnym Microsoft 365 pod identyfikatorem wiadomości MC1222977.

Czytaj też: Jeden gest i masz wszystko na tacy. Nowe Circle to Search robi robotę za Ciebie

Nie da się ukryć, że ta decyzja dla wielu firm oznacza to niespodziewane wydatki i logistyczny ból głowy związany z wymianą hardware’u. Choć Android 10 wciąż wydaje się „wystarczająco dobry” do podstawowych zadań, bez aktywnej ochrony Defender staje się tykającą bombą zegarową. Pozostało mniej niż trzy tygodnie na reakcję – po tym czasie starsze smartfony przestaną być narzędziami pracy, a staną się po prostu cyfrowym balastem.

Źródło: Microsoft

Joanna MarteklasJ
Napisane przez

Joanna Marteklas

Od kilku lat zawodowo dziennikarka popkulturowa i technologiczna. Prywatnie mól książkowy, miłośniczka fantastyki, fanka Star Warsów, Władcy Pierścieni i Marvela.