W ciągu kilkunastu lat rodzimy rynek wydawniczy zmienił się nie do poznania. Patrząc na granatowe grzbiety oprawionych w płótno trzynastu tomów encyklopedii PWN-u z lat 60., aż trudno uwierzyć, że aby kupić encyklopedię, nie trzeba się już zapisywać na żadną listę, wdzięczyć do pań z księgarni i stać w kolejkach. Wystarczy iść do księgarni, ba, […]