Kto powiedział, że firmy ze świata IT mogą zajmować się tylko światem IT? Nikt, dlatego Microsoft i Google, na co dzień konkurenci, wspólnie zajmują zwalczaniem terroryzmu.
Sędzia Oscar Magi skazał trzech wysoko postawionych pracowników włoskiego oddziału Google, za ich powolną reakcję w zablokowaniu filmu, na którym chłopcy znęcali się nad kolegą z zespołem Downa.
Komisja Europejska otworzyła dochodzenie antymonopolowe przeciwko Google’owi. Inicjatywa wyszła od porównywarek cen Foundem i Ciao.
Nowa funkcja GMaila, dodana przez firmę Google ma zrewolucjonizować rynek kont pocztowych i zastąpić niektóre funkcje portali społecznościowych. Czy Buzz rzeczywiście wywoła rewolucję?
Zdjęcia ze stoków narciarskich w usłudze Street View; na bieżąco aktualizowane informacje o medalach i inne wiadomości z igrzysk; specjalna strona dla fanów zimowych zmagań sportowych – to wszystko od Google.
Pojawienie się wyszukiwarki Goojje miało bezpośredni związek z zapowiedzią wycofania się Google’a z Chin. Logo chińskiej firmy jest jednak zbyt podobne do loga amerykańskiego giganta.
Google zapowiada swój nowy produkt, zintegrowany w usłudze e-mailowej Gmail. Buzz opiera się na komunikatorze internetowym, wideo-czacie i komunikacji w Gmailu z innymi użytkownikami.
Na linii Google kontra Chiny wciąż nie ma porozumienia. Google najprawdopodobniej wycofa swoje produkty. Ale nic straconego – wyszukiwarkę zastąpi jej “starsza siostra”, o imieniu Goojje.
To nie podlega dyskusji: większość użytkowników do przeszukiwania zasobów Internetu używa Google’a. Irytująca jest jednak liczba reklam zaśmiecających wyniki – właściwe trafienia często znajdują się dopiero na kolejnych stronach.
Kto z kim konkuruje i w jakim segmencie rynku? Odpowiedź na to pytanie przygotował Nick Bilton, który zestawił obok siebie cztery wielkie firmy świata IT – Google, Microsoft, Apple i Yahoo!.
W najgorętszej sprawie ostatnich dni – Google kontra Chiny – znamy nowe fakty. Za ataki na GMaila odpowiedzialna była luka w Internet Explorerze, a amerykański rząd nie chce mieszać się w tę sprawę.
Google zaprzecza, jakoby miało faworyzować Islam, po tym jak pojawiły się w Internecie informacje, iż wyrażenia krytykujące tę religię były cenzurowane.