| Jednym z ciekawszych elementów Wojen Światowych jest kilkadziesiąt różnych dokumentów | ![]() |
Bez wątpienia jedną z najistotniejszych cech mediów elektronicznych jest hipertekst. Złożoność procesów historycznych, wpływ ogromnej liczby czynników na przebieg zdarzeń itp. niejednokrotnie wręcz uniemożliwiają pełne i klarowne przedstawienie obrazu wydarzeń. Autorzy Wojen Światowych wykorzystali hipertekst po mistrzowsku, wiążąc omawiane wydarzenia ogromną wręcz liczbą odsyłaczy. Nie jest to jednak jedyny mechanizm tego rodzaju – oprócz powiązań tekstowych opcja Zobacz pozwala na przeglądnięcie np. związanych z tematem materiałów multimedialnych (zdjęcia, filmy, przemówienia itp.).
Niepodważalnym atutem programu nad tradycyjnymi podręcznikami jest 70 filmów – o zróżnicowanej, co prawda, jakości i wartości poznawczej oraz w pewnej tylko części udźwiękowionych – i 100 nagrań dźwiękowych. Szkoda tylko, że nagrania i filmy obcojęzyczne nie uzupełniono polskimi tłumaczeniami; w tej sytuacji np. wysłuchanie przemówienia de Gaulle’a ma sens w zasadzie symboliczny.
Zamieszczony w Wojnach Światowych materiał zdjęciowy (733 fotografie i ilustracje) należy uznać za obszerny i interesujący. Rozczarowują natomiast – podobnie jak w przypadku np. programów firmy Avax – mapy. Szkoda, że producent nie pokusił się przy ich tworzeniu o wykorzystanie kolejnego atutu mediów elektronicznych – interakcyjnych animacji, które w sposób dynamiczny prezentowałyby np. przebieg bitwy.
Poważną wadą aplikacji Avaksa i Nexusa – podobnie jak tradycyjnych książek – był brak opcji pełnotekstowego przeszukiwania danych. Błędu tego nie popełnił jednak Edgard, implementując odpowiedni mechanizm w dziale Leksykon.
![]() | Do omawianych tematów można sięgać m. in. za pomocą tzw. linii czasu |
Produkt daje też swoim użytkownikom spore możliwości w zakresie wykorzystania prezentowanych przez aplikację informacji. Bezpośrednio z programu wydrukować można materiały tekstowe. Ponadto wszystkie dostępne w pakiecie dane zapisane są w plikach o popularnych formatach (HTML, JPG, WAV, AVI), co umożliwia ich wczytanie za pomocą innych aplikacji.
Sam interfejs aplikacji – estetyczny i z pozoru na tyle intuicyjny, że jakakolwiek instrukcja czy system pomocy do programu okazały się zbędne – sprawia podczas obsługi kilka niespodziewanych problemów. Niektóre opcje pakietu dostępne są wyłącznie z określonych ekranów, kłopotów może też przysparzać… odnalezienie opcji wyszukiwania. Dotarcie do poszczególnych tematów możliwe jest za to na kilka różnych sposobów.
Pod względem merytorycznym – zgodnie z założeniem – leksykon zrealizowany jest na poziomie licealnym. Brakuje jednak – tak jak w większości dostępnych na rynku książek – analiz przyczyn niektórych wydarzeń (np. agresji Niemiec na ZSRR). Zaletą jest natomiast duża liczba tłumaczeń i zdjęć oryginałów rewelacyjnych dokumentów źródłowych z omawianego okresu (np. relacja z konferencji monachijskiej z 1938 r. sporządzona przez urzędnika czeskiego MSZ).
| w skrócie | |
Wojny Światowe 1914-1948 | |
| Liczba CD: 2 | |
| Język: polski | |
| Wymagania: PC Pentium, 16 MB RAM, napęd CD-ROM 6x, Windows 9x, ok. 20 MB na dysku | |
| wyszukiwanie pełnotekstowe | |
| znakomite powiązania hipertekstowe | |
| możliwość wykorzystania materiałów zgromadzonych w pakiecie do własnych celów | |
| dokumenty źródłowe | |
| zaskakujące rozwiązania interfejsu użytkownika | |
| fatalne mapy | |
| Producent: Edgard Multimedia, Warszawa, tel./faks: (0-22) 857 44 32, e-mail: [email protected], http://www.edgard.com.pl/ | |
| Cena: 79 zł | |
Produktowi wyraźnie zabrakło konsultacji wojskowej, wskutek czego zawiera on trochę drobnych drugorzędnych nieścisłości (np. niszczyciel “Piorun” wcale nie brał udziału w ostatecznym zatopieniu “Bismarcka”, a do tematu “Nieograniczona wojna podwodna” dobrano zdjęcie nie mające z nim nic wspólnego). Także dobór tematów na pewno nie zadowoli wszystkich użytkowników. W tego typu produktach jest to jednak naturalne – to, co jedni uznają za ważne, w ocenie części odbiorców okaże się nieistotne. Dodać wypada, że wiedzę użytkownika można w każdej chwili sprawdzić za pomocą dobrego modułu testującego.
Przeglądając kolejny już leksykon historii XX wieku, nie można oprzeć się pokusie zadania sobie pytania: dlaczego wszyscy producenci silą się na tworzenie takich programów zupełnie od podstaw!? Czemu nikt nie spróbuje po prostu wydać multimedialnej edycji jednej z wielu znakomitych książek…?!


