Nie tylko dla turystów

Poznając nowy język, najwięcej wysiłku i czasu poświęcamy zwykle na wkuwanie słówek. Firma Play przygotowała aplikacje do nauki języków angielskiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego i rosyjskiego. Choć bez lektora i tak się nie obędziemy, trzeba przyznać, że programy te urozmaicą naszą naukę

Co jest najbardziej żmudne w przyswajaniu języków obcych? To oczywiste – wkuwanie słówek. Tak się szczęśliwie składa, że akurat ten aspekt procesu nauczania można najłatwiej wspomóc komputerowo. Firma Play przygotowała programy dla osób uczących się języka angielskiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego lub rosyjskiego.

Nie należy się spodziewać, że aplikacje te zastąpią lektora. Nie znajdziemy w nich ani wyjaśnienia zagadnień gramatycznych, ani tekstów dłuższych niż jedno zdanie. Brak też tradycyjnie rozumianych wykładów, a materiał nie jest uporządkowany – jak w podręcznikach – od kwestii najbardziej podstawowych do coraz trudniejszych. Co istotne: początkujący nie znajdą tutaj wyjaśnień dotyczących wymowy liter i sylab w poszczególnych językach. Nawet alfabet rosyjski jest przedstawiony tylko w piśmie (jak te bukwy czytać, trzeba się dowiedzieć skądinąd).

Aplikacje te są bliższe „rozmówkom” niż podręcznikom. Wszystkie zbudowano identycznie: każda zawiera 30 takich samych plansz tematycznych oraz powiązane z nimi słowniczki, krótkie rozmówki i liczne, dość zróżnicowane ćwiczenia. Po kliknięciu przez nas elementu aktywnego planszy lektor odczytuje nazwę przedmiotu w danym języku; jednocześnie wyświetlane jest odpowiednie słowo i jego tłumaczenie. Jeśli jakiś element wiąże się tematycznie z inną planszą, da się przejść na nią bezpośrednio – np. zegar na poczcie skrywa połączenie prowadzące do tablicy z miarami czasu. W każdej chwili można też wybrać dowolną planszę. Ćwiczenia wymagają różnych rodzajów aktywności. Obejmują one tłumaczenie na wybrany język i z niego na polski, powtarzanie wyrazów i zdań, układanie anagramów oraz wskazywanie na tablicach żądanych przedmiotów. Ważne jest, że programy te umożliwiają ćwiczenie umiejętności językowych w sposób aktywny i pasywny, zarówno w mowie, jak i w piśmie.

Lingua Match 3: Angielski, Francuski, Hiszpański, Rosyjski, Włoski
Wymagania: Windows 2000/XP, ok. 5 MB na dysku
+ bogate słownictwo, zróżnicowane ćwiczenia
– niezbyt intuicyjny interfejs
Cena: 49,90 zł za pakiet 2 języków
www.jezyki.play.com.pl

Ilustrowanie słówek grafikami przydaje się tym bardziej, że niektóre tłumaczenia są co najmniej nieprecyzyjne. Na przykład tłumaczenie rosyjskiego wyrazu „wagon” jako „powóz” wydaje się dość dziwaczne, szczególnie w kontekście metra. Na szczęście błędy tłumaczenia zdarzają się raczej w języku polskim, a nie w językach, których mamy się uczyć, więc bardzo nie zaszkodzą.

Pewne problemy może czasem stwarzać nietypowy interfejs. Po włączeniu programu widzimy tylko niedużych rozmiarów okno, a w nim środek jednej z plansz i żadnego menu. Wszystkie funkcje są „pochowane” w ramkach. Trzeba się sporo naklikać, aby je znaleźć. Interfejs jest w stu procentach obrazkowy i bynajmniej nie intuicyjny, zatem sprawne posługiwanie się nim wymaga nauki i czasu. Na szczęście istnieje pomoc kontekstowa – po dłuższym przytrzymaniu wskaźnika myszki nad danym elementem wyświetla się jego opis.

Choć interfejs okazuje się w końcu funkcjonalny, wymaga poświęcenia czasu na jego opanowanie. Trzeba jednak przyznać, że osobom, które uczą się języków oraz muszą szybko przyswoić sporo słówek i podstawowe wypowiedzi, programy Lingua Match mogą naukę urozmaicić.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.