Gra Spore

Gra Spore

Spore zapowiadano jako grę, w której można od podstaw wyhodować organizm i przeprowadzić go przez wszystkie etapy ewolucji, począwszy od jednokomórkowca, a skończywszy na osobniku, który opanował najnowsze technologie i rozpoczął podbój kosmosu.

Ta gra miała być rewolucją, połączeniem nieprawdopodobnego przeboju, jakim od lat są The Sims, z edukacyjną rozrywką. Tłumy graczy, które sięgnęły kilka miesięcy wcześniej po edytor postaci (mający być próbką możliwości gry), były zachwycone i z niecierpliwością czekały na pełną wersję.

Nadszedł czas premiery. Sięgnąwszy po krążek ze Spore, przez kilka godzin zgłębiałem tajniki tworzenia stwora, jego rozwoju, wyboru ścieżki pokarmowej i innych elementów wpływających na ewolucję rasy. I kiedy wreszcie uzyskałem osobnika, który wyszedł na ląd, przepełniała mnie duma. Szybko jednak zauważyłem, że mądrzejszy – zdawać by się mogło – stworek, ma do zaoferowania światu niewiele więcej niż jego rozwijający się w wodzie protoplasta. Je, tworzy grupy, ewoluuje…

Ale czy naprawdę się rozwija? Jeśli Spore w zamierzeniach twórców miało być symulatorem ewolucji, to jak wytłumaczyć fakt, że osobnikowi, który pokonał ścieżkę od bakterii do ptaka, nagle możemy dorobić zęby, stopy czy w jednej sekundzie pozbawić go skrzydeł? To ma być ewolucja?

Dostawca: www.ea.pl Cena:

Cena: 135 zł (PC)

Wymagania:

Windows XP/Vista, Mac OS X

Język:

angielski

PODSUMOWANIE:

Popkulturalna wersja ewolucji. Nudna.

ALTERNATYWA:

gry Tamagotchi, The Sims

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.