Najlepsze FPS-y na Amigę

Doom na Amidze? To nie jest możliwe – ta wypowiedz Johna Carmacka z id Software była powtarzana przez użytkowników Amigi niczym mantra, wraz z pojawianiem się kolejnych klonów. I tylko uwolnienie kodu źródłowego Dooma pozwoliło po czterech latach od premiery zobaczyć tego FPS-a na ekranach Amig.

Wolfenstein 3D i Doom to bezsprzecznie największe kamienie milowe w dziedzinie rozwoju FPS-ów. Nic więc dziwnego, że były swoistym „musze zagrać” użytkowników Amig. Z resztą

Alien Breed 3D - trójwymiarowy spadkobierca płaskiej serii Alien Breed. Równie grywalny, jak Tower Assault.

Alien Breed 3D – trójwymiarowy spadkobierca płaskiej serii Alien Breed. Równie grywalny, jak Tower Assault.

Doom wyraźnie przyczynił się do upadku Amigi, jako idealnej platformy do zabawy, przenosząc rozrywkę w trzeci wymiar. Ale, ale… Przyjaciółka, choć przez wiele lat nie dysponowała niczym bardziej zaawansowanym niż ECS i AGA (oba układy nie tylko nie maja dopalaczy 3D, na dodatek ich struktura wymaga stosowania sprytnych procedur chunky-to-planar, „rozbijających” informacje o pikselach na poszczególne bitplany), ma wiele do zaoferowania w zakresie zabawy w FPS-y.

Jeden z pierwszych amigowych FPS-ów to Unreal, wydany przez Ubi Soft w 1990 roku, w grze cześć etapów polegała na pilotowaniu smoka i strzelaniu do wszystkiego co się da ustrzelić. Dwa lata później debiutował Robocop 3 – jedna z pierwszych strzelanin w wektorowym świecie. Nie sposób też pominąć w tej wyliczance Zeewolfa, choć to raczej TPS… Jednak prawdziwa fala FPS-ów dopiero napływała.

The Killing Grounds, II część Alien Breed 3D podniosła wysoko poprzeczkę amigowym FPS-om.

The Killing Grounds, II część Alien Breed 3D podniosła wysoko poprzeczkę amigowym FPS-om.

W 1995 roku Team 17, po sukcesie serii Alien Breed wypuścił genialnego Alien Breeda 3D – doskonałą strzelaninę osadzoną w dobrze graczom znanych realiach. Nie wyglądała może rewelacyjnie, ale zabawa była przednia. Pretendentami do miejsca na tronie „klona Dooma” były również świetny Breathless (mimo niezłego engine’u grywalność kulała) i bardzo grywany Gloom, który doczekał się kilku kolejnych cześci. W tym samym roku powstało również wiele pseudo-Doomów: Death Mask i BloodFest jedynie udawały FPS-y w obracanym o 90 stopni środowisku. Był i paskudnie zrealizowany Fear i aż cztery polskie gry FPS: Citadel (Cytadela, dziś da się pograć i na PC), Za Żelazną Bramą (do tej gry muzykę opracował Adam „Skorpik” Skorupa, który tworzył również ścieżki dźwiękowe do Painkillera i Wiedźmina), zupełnie pozbawiony wdzięku Monster i jak na amigowe shootery z tamtych lat całkiem ładny Project Battlefield.

Gloom Deluxe - etap pośredni pomiędzy Wolfensteinem a Doomem. Znakomicie zrealizowany.

Gloom Deluxe – etap pośredni pomiędzy Wolfensteinem a Doomem. Znakomicie zrealizowany.

1996 rok przyniósł udaną kontynuację Glooma i prawdopodobnie najbardziej zaawansowaną grę 3D na klasyczne Amigi – Alien Breed 3D II The Killing Grounds. Świetnie grało się w niemieckiego Nemac IV, rozbudowanego RPG-a Trapped (również w trzecim wymiarze), jak i polski Projekt Intercalaris.

Rok później moda na Glooma nie słabła. Powstała specjalna edycja oraz wersja z zombiakami. I jeszcze Trapped 2, jeszcze lepszy, bardziej wymagający (sprzętowo) i bardziej zawiły (fabularnie). Doskonale grało się również w Testament. Z naszego rodzimego podwórka można było pograć w darmowego Zdzisława Bohatera Galaktyki, choć FPS to raczej nie był (ani bliski znajomy Franka, tego od Crazy Revenge). Choć firma Commodore zakończyła swoją działalność w kwietniu 1994, jeszcze 4 lata później na Amigę powstawały FPS-y. Pomogły w tym starania Phase5, która wprowadziła na rynek dwuprocesorowe karty Blizzard/Cyberstorm PPC. I właśnie dzięki wsparciu szybszego procesora i kartom graficznym, łatającym niedostatki AGI Amigi jakoś się trzymały kurczącego się rynku.

To co najlepsze w swojej klasie na rodzimym podwórku ma w sobie Genetic Species. Ale 1998 rok to także epoka wszechobecnych portów gier. Zaczęło się o Descenta I i II, Dooma I i II, Wolfensteina 3D oraz Heretica, Hexena i ma się rozumieć Quake’a. Tuż za nimi w kolejce stał świetnie zrealizowany port Wipeouta 2097. Rok 2000 przyniósł komercyjne edycje Heretica II i Sina. W 2001 Amigowcy mogli pograć w Descent: Freespace: The Great War oraz Shogo. Ostatko wydany komercyjnie FPS na Amigi to Quake II z 2002 roku, a rok później – darmowy port Duke Nukem 3D: Atomic Edition. Kiedy następne FPS-y? Obawiam się, że będziemy musieli poczekać Forever, tak jak na Duke Nukem Forever.

Kilka amigowych FPS-ów w akcji można zobaczyć w YouTube (w rolach głównych: Fears, Nemac IV, Gloom, Breathless, Alien Breed 3D, Alien Breed 3D II, Genetic Species).

Do pooglądania, zwiedzania i pogrania nadają się rzeczy, które można znaleźć w serwisach Hall of Light, Lemon Amiga, Back2Roots oraz polskim PPA. Gdyby ktoś potrzebował emulatora wraz z paczką softu, warto skusić się na propozycję firmy Cloanto, nazwaną (być może wzorem Duke Nuke’a) Amiga Forever…

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.