Gniazda telefonów komórkowych to prawdziwe pułapki na różne paprochy. Skutkiem mogą być problemy ze stykami.

Niemy smartfon Treo

Treo, ukochany smartfon czytelnika Pawła O., funkcjonuje w zasadzie bez zarzutu. Pamięta wszystkie terminy, przechowuje wszystkie kontakty i wyświetla firmową pocztę. Jedyny problem polega na tym, że pan Paweł od dwóch dni nie może telefonować. Nic nie słyszy, a rozmówca, do którego dzwoni, wsłuchuje się tylko w ciszę bezkresnych łączy sieci operatora.

Z tego, że w telefonie niczego nie słychać i że jest on głuchy na wypowiadane do mikrofonu słowa, można wywnioskować, że nie jest zepsuty ani mikrofon, ani głośnik, bo usterka obu tych podzespołów naraz jest raczej nieprawdopodobna. Aby w sposób pośredni potwierdzić sprawność układów telefonicznych palmtopa, zbadano funkcję nagrywania głosu. Nagrywanie przebiegało normalnie, ale nic nie można było odsłuchać. Ponieważ również wyeksportowany plik dźwiękowy był niemy, do zbadania pozostał jeszcze jeden punkt smartfonu: gniazdo typu jack 2,5 mm.

Podświetlana lupa posłużyła do dokładnych oględzin gniazda. Chwilę później przy pomocy zwykłej igły udało się wyciągnąć z niego kawałek filcu, który rozwierał styki złącza – Treo funkcjonował znów bez zarzutu. Kiedy dowiedział się o tym nasz czytelnik, przypomniał sobie, że dzień przed wystąpieniem błędu podłączał do telefonu zestaw słuchawkowy. Prawdopodobnie właśnie wtedy znajdujące się we wtyczce strzępki sprasowały się w rozwierający styki element.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.