Czy Google i Microsoft wykończą się nawzajem?

Google kontra Microsoft to prawdopodobnie największa i najbardziej zacięta wojna w świecie technologii. Te dwa, gigantyczne przedsiębiorstwa rywalizują ze sobą w niemal każdym segmencie rynku.

Z jednej strony Google – gigantyczna firma z siedzibą w Mountain View, której wartość liczona jest w dziesiątkach miliardów dolarów, a liczba pracowników sięga 20 tysięcy – zaś z drugiej Microsoft – stworzone przez Billa Gatesa imperium technologiczne, zatrudniające niemal 90 tysięcy pracowników w 105 krajach na całym świecie. Obydwie firmy już dawno rozszerzyły swoją działalność, nie ograniczając się do wspierania produktów, na których zbudowały swoje marki – odpowiednio wyszukiwarki internetowej Google oraz systemów operacyjnych Windows. Teraz toczą wojnę we wszystkich dochodowych segmentach rynku, choć zupełnie zmieniła się polityka biznesowa.

Główne źródło dochodów Google’a stanowią serwisy reklamowe i wyszukiwarka, podczas gdy Microsoft wzbogaca się poprzez sprzedaż systemów operacyjnych i pakietów biurowych Office. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że obydwie firmy nie mają ze sobą nic wspólnego. A jednak. w obydwu zaszczepiona została myśl, aby pogrążyć przeciwnika.

Ten pojedynek zawodników wagi ciężkiej nabrał zawrotnego tempa. Obydwie firmy postarały się wprowadzić na rynek bezpośredniego rywala dla flagowego produktu konkurencji. Najpierw Microsoft uruchomił wyszukiwarkę Bing, po czym Google zapowiedziało system operacyjny Chrome OS.

Nowy system Google’a jest pierwszą, tak wyraźną próbą wejścia w segment, w którym do tej pory to Microsoft czuł się jak ryba w wodzie. Przez całe lata producent systemów DOS i Windows plasował się na samym szczycie tej części rynku, zarabiając przy tym miliardy dolarów, a jedyną firmą, która mogła mu zagrozić, było Apple. Mac OS jednak nigdy nie przekroczył 10 procent udziału w rynku.

Chrome OS, jako system operacyjny przeznaczony dla ultramobilnych netbooków, obiecuje szybkość, prostą obsługę oraz możliwość darmowego pobrania. Jeśli zatem Google stworzy system z przyjaznym interfejsem użytkownika i ogromnymi możliwościami udostępniania swoich usług, jak wyszukiwarka, Gmail czy Google Talk, bazując na zasadzie Cloud Computing, to ma szansę zdetronizować system Windows, przynajmniej w segmencie netbooków i smartbooków, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem klientów.

Microsoft nie zamierza jednak składać broni. Windows 7 ma być na tyle lekki, że bez problemu będzie można go instalować na komputerze z procesorem Atom i 1 GB pamięci RAM. W dodatku do jego premiery pozostały już tylko niespełna trzy miesiące, a na system Google’a będziemy musieli poczekać do przyszłego roku.

Tymczasem, Microsoft atakuje Google’a w jego najbardziej dochodowej sferze – wyszukiwarkach. Bing jest niezłym produktem, który na razie cieszy się niewielką popularnością. Pod koniec maja 2009 roku jego udział w rynku wynosił 8 procent, a w czerwcu wzrósł do 8,4 procenta (wyniki podawane są dla rynku amerykańskiego). Teraz jednak na tę sytuację trzeba spojrzeć pod zupełnie innym kątem. Zapowiedziane przejęcie wyszukiwarki Yahoo, zwiększy udział w rynku platformy Bing do 30 procent, co ma zaowocować skuteczniejszą walką z wrogiem publicznym numer jeden obydwu firm – Google’em. Ten natomiast ma się czego obawiać, gdyż jego wyszukiwarka generuje ponad 90 procent całego dochodu, dając fundusze na wspieranie innych, nierentownych projektów takich jak Aplikacje Google, Chrome OS czy Android, które również są działami, wykreowanymi w Microsoft. Gdyby udział w rynku wyszukiwarki się zmniejszył, mogłoby zabraknąć pieniędzy na kontynuację któregoś z tych produktów.

Gdzie zatem Google szuka swoich szans na pokonanie Microsoftu? W jaki sposób Microsoft postanowił pogrążyć Google’a? Oto segmenty rynku, w których obydwie firmy walczą ze sobą, czasem nie dla zysku, ale tylko po to, żeby walczyć. Bo jak mówią przegrani – przecież liczy się sam udział. Oto 12 rund pojedynku, który wyłoni zwycięzcę tej technologicznej batalii.

Runda 1: Systemy operacyjne

Google

– w 2010 roku ukaże się najnowszy produkt, czyli Chrome OS.

Microsoft

– systemy Windows, w tym najnowsza „Siódemka”, zlokalizowane na blisko 90 procentach wszystkich konsumenckich pecetów.

Stawka

: Znacznie większa po stronie Microsoftu. Systemy Windows każdego roku dostarczają około 11 miliardów dolarów zysku operacyjnego, czyli ponad połowę z całego zysku Microsoftu. Google natomiast ma nadzieję, że Chrome OS będzie w stanie zagrozić systemom z Redmond, a dzięki temu aplikacje takie jak Dokumenty czy Aplikacje Google, staną się jeszcze bardziej popularne. W tym segmencie Google jednak nie liczy na dochody, co ogranicza ryzyko do zera.

Werdykt

: Na razie wygrywa Microsoft, ponieważ Chrome OS jest jeszcze daleki od swojej premiery.

Runda 2: Wyszukiwarki

Google

– Według badań comScore, wyszukiwarka Google’a kontroluje 65 procent amerykańskiego rynku. Generuje natomiast blisko 90 procent kwartalnych zysków, średnio opiewających na kwotę 4 miliardów dolarów.

Microsoft

– Firma przemianowała swoją starszą wyszukiwarkę – Windows Live Search – na Bing w czerwcu tego roku. Na kampanię reklamową nowego produktu wydała 80 milionów dolarów. Steve Ballmer, dyrektor generalny Microsoftu, chce przeznaczyć od 5 do 10 procent całkowitego zysku operacyjnego firmy w ciągu pięciu najbliższych lat, na rozwój wyszukiwarki, co da kwotę około 10 miliardów dolarów rocznie. Dodatkowo, przejęcie wyszukiwarki firmy Yahoo odbyło się bez wkładu finansowego, a jedynie obietnicą odstąpienia części dochodów.

Stawka

: Reklamy zamieszczane w wyszukiwarkach są ogromnym źródłem dochodu, zwłaszcza dla Google’a. Przynoszą fundusze dla nierentownych, ale niezwykle popularnych projektów, jak na przykład YouTube. Firma z Mountain View musi zatem obawiać się fuzji Microsoftu z Yahoo, gdyż mniejszy udział w rynku wyszukiwarek oznacza mniejsze dochody.

Werdykt

: Google. Na rynku wyszukiwarek Google jest bezkonkurencyjne, chociaż Bing ma szanse zwiększyć swój udział w rynku, ale na to jeszcze poczekamy.

Runda 3: Poczta elektroniczna

Google

– Gmail wreszcie pozbył się znaczka beta. Na całym świecie z tej poczty korzysta miesięcznie 146 milionów osób, a teraz, dzięki wyjściu z wersji beta, Google liczy również na korporacje.

Microsoft

– Hotmail cieszy się większą popularnością. Miesięcznie korzysta z niego 343 milionów osób.

Stawka

: Generowany ruch i zysk z reklam. Wiadomości emailowe generują potężny ruch w wyszukiwarkach, zarówno u Google’a, jak i Microsoftu. Email jest również znakomitym sposobem na zachęcenie ludzi do korzystania z innych produktów firm, jak na przykład komunikatory internetowe.

Werdykt

: Microsoft, bo rozmiar ma znaczenie.

Runda 4: Pakiety biurowe

Google

– Dokumenty Google, w które wliczamy edytor tekstowy, arkusz kalkulacyjny i program do tworzenia prezentacji, ale również Aplikacje Google.

Microsoft

– Pakiet Office, czyli Word, Excel, PowerPoint, Outlook i wiele innych – w przyszłym roku zostanie wydana kolejna wersja – Office 2010.

Stawka

: Dla Microsoftu, pakiet biurowy Office jest niezwykle dochodowy, bo dostarczył około 33 procent zysku i około 60 procent przychodów operacyjnych firmy w ostatnim roku. Dokumenty Google są natomiast całkowicie darmowym oprogramowaniem, które nie przynosi firmie dochodów, zatem niewiele też może stracić.

Werdykt

: Microsoft. Dokumenty Google’a są zupełnie darmowe i oferują całkiem niezłą funkcjonalność. Pakiet Office daje jednak znacznie większe możliwości i jest bezkonkurencyjny w korporacjach.

Runda 5: Serwisy społecznościowe

Google

– W 2006 roku Google podpisało trzyletnią umowę z serwisem MySpace, opiewającą na kwotę 900 milionów dolarów. Google utworzyło również platformę OpenSocial, wspierającą od strony technicznej internetowe aplikacje dla serwisów społecznościowych, a zaprojektowaną aby osłabić siłę Facebooka.

Microsoft

– Microsoft w 2007 roku wykupił 1,6 procenta udziałów Facebooka za 240 milionów dolarów. W dodatku zapłacił popularnemu serwisowi około 150 milionów dolarów za prawa do reklamy.

Stawka

: Facebook w ciągu miesiąca odwiedza 250 milionów aktywnych użytkowników, podczas gdy MySpace 130 milionów. Platforma OpenSocial wciąż jest tylko eksperymentem, w dodatku niezbyt przychylnie ocenianym przez ludzi.

Werdykt

: Microsoft, głównie za sprawą sukcesu Facebooka.

Runda 6: Portale i reklama

Google

– właściciel portalu YouTube, który wkrótce ma zacząć na siebie zarabiać (wreszcie!). Po kiepskich wynikach finansowych firmy, przedstawiciele Google’a postanowili umieścić reklamy typu pre-roll w swoim najpopularniejszym serwisie, którego amerykańską odsłonę w czerwcu odwiedziło 92 miliony unikalnych użytkowników.

Microsoft

– Portal MSN jest trzecim co do popularności serwisem internetowym, tuż za Yahoo i AOL. W czerwcu, portal odwiedziło 93 miliony amerykańskich, unikalnych użytkowników.

Stawka

: W 2008 roku, dwóch największych reklamodawców wydało po 4 miliardy dolarów na reklamę swoich produktów (według TNS Media Intelligence). Segment jest zatem niezwykle dochodowy, a nasze dwa gołąbeczki mają o co walczyć.

Werdykt

: Google, ponieważ YouTube daje znacznie większe możliwości reklamowania produktów. Portal MSN również wzbogaca się o materiały wideo, jednak nie na taką skalę, jak serwis Google’a.

Runda 7: Przeglądarki internetowe

Google

– W 2008 roku Google utworzyło swoją open source’ową przeglądarkę Chrome, które według badań Net Applications ma w zasięgu ledwie 2 procent rynku.

Microsoft

– Internet Explorer to legenda znana od 1995 roku. Zasięg przeglądarki Microsoftu to około 66 procent całego rynku, jednak w Polsce przegrywa już z Firefoksem.

Stawka

: Zarówno dla Microsoftu, jak i Google’a możliwość generowania ruchu na ustawionej od nowości stronie startowej przeglądarki, którą większość użytkowników i tak dostosowuje do własnych potrzeb.

Werdykt

: Microsoft. Chrome praktycznie nie istnieje na rynku przeglądarek, nawet w Polsce, gdzie niszowe projekty w skali światowej, uzyskują znacznie lepsze wyniki. Przykładem jest tu Opera.

Runda 8: Mapy internetowe

Google

– Nie ma chyba internauty, który chociaż raz w życiu nie skorzystałby z Map Google, albo Google Street View. Bezpłatny program Google Earth również daje ogromne możliwości podróżowania w wirtualnym świecie. Nie jest to dochodowy interes, ale wpisuje się w filozofię firmy Google, która chce sfotografować cały świat, a ostatnio również kosmos.

Microsoft

– Przy okazji startu wyszukiwarki Bing, Microsoft uruchomił również interaktywne mapy. Nie są one jednak tak dokładne jak mapy konkurencji, podobnie jak narzędzie do eksplorowania powierzchni Ziemi, czyli Microsoft Virtual Earth, znacznie odbiega możliwościami od Ziemi Google’a. Ostatnia aktualizacja o wadze 41 TB poprawia jednak notowania.

Stawka

: Dla Google – zachęcenie przedsiębiorstw do korzystania z profesjonalnej edycji map internetowych. Dla Microsoftu – ewentualny wzrost udziału w rynku wyszukiwarki Bing oraz wzrost popularności narzędzia Silverlight – niezbędnego do przeglądania Wirtualnej Ziemi.

Werdykt

: Google, bezapelacyjnie.

Runda 9: Mobilne systemy operacyjne

Google

– Open-source’owy system Android powstały w 2008 roku. Do tej pory na rynku dostępny jest tylko w kilku telefonach komórkowych, ale zapowiedzianych jest już cała masa urządzeń opartych właśnie na nim.

Microsoft

– Mobilna wersja Windowsa, którą możemy znaleźć w dziesiątkach telefonów różnych producentów. Według firmy Gartner, pod koniec zeszłego roku Windows Mobile kontrolował 12 procent rynku smartfonów.

Stawka

: Dla Microsoftu zysk z licencji na system, a dla obydwu firm świetlana przyszłość i potencjalnie ogromne dochody ze wschodzącego rynku mobilnej reklamy.

Werdykt

: W chwili obecnej Microsoft, gdyż Android jest zbyt młodym systemem. Ma on jednak ogromną szansę wyprzedzić system z Redmond, jeśli Microsoft wciąż będzie tworzył takie same wersje Windows Mobile z nowymi wyłącznie cyferkami w nazwie.

Runda 10: Wyświetlanie reklam

Google

– W kwietniu 2007 roku Google za 3,1 miliarda dolarów przejęło firmę DoubleClick, a wraz z nią system dostarczania i wyświetlania reklam DART, który dla wielu wydawców jest najważniejszym standardem w tym segmencie.

Microsoft

– Miesiąc po przejęciu przez Google firmy DoubleClick, Microsoft ogłosił kupno za 6 miliardów dolarów większości udziałów firmy aQuantive, w ofercie której znajdował się Atlas Systems.

Stawka

: System Atlas u wydawców nie wzbudza większego zainteresowania. U reklamodawców jest już nieznacznie lepiej – 30 procent udziału w rynku, wobec 70-procentowego udziału systemu DART. Im większy udział, tym oczywiście większe dochody z dostarczenia usługi wyświetlania reklam.

Werdykt

: Google. Nie dość, że wydał mniej na przejęcie firmy zajmującej się tym segmentem rynku, to system DART jest znacznie popularniejszym modelem wykorzystywanym do serwowania reklam w Internecie.

Runda 11: Serwisy reklamowe

Google

– AdSense, czyli serwis reklamowy, wyświetlający na witrynach internetowych kontekstowe reklamy, bannery i reklamy wideo, który przyciągnął 163 milionów unikalnych użytkowników w czerwcu 2009 roku, co stanowi 84 procenty całej internetowej populacji Stanów Zjednoczonych.

Microsoft

– W Polsce mniej znana sieć Microsoft Media Network, jednak w Stanach Zjednoczonych nieodbiegająca zbytnio od konkurencji, z 146 milionami unikalnych użytkowników w czerwcu.

Stawka

: Ogromne pieniądze. W 2007 roku dochód Google’a z emisji reklam w AdSense i AdWords przekroczył kwotę 16 miliardów dolarów, a rok później – już 21 miliardów dolarów. Obydwie firmy mają również w swoich szeregach sieci reklamy mobilnej, która w ciągu kilku najbliższych lat powinna przynieść równie wysokie dochody.

Werdykt

: Google, choć knockdownu nie było, a Microsoft w tym segmencie ciągle rośnie w siłę.

Runda 12: Translatory

Google

– Darmowy, błyskawiczny translator internetowy, działający w ponad 40 językach na całym świecie.

Microsoft

– Bing Translator, jako jedna z usług oferowanych przez wyszukiwarkę Microsoftu. Jest to jednak bardzo młoda funkcja, obejmująca niespełna 20 języków. Na szczęście, tłumaczenie odbywa się w sposób darmowy.

Stawka

: Raczej niewielka. Translatory internetowe są raczej formą rozrywki, bowiem dokładnie mogą przetłumaczyć pojedyncze słowa i niektóre zdania. Do tłumaczenia całych dokumentów, wciąż lepszą alternatywą są… ludzie.

Werdykt

: Google – usługa znacznie bardziej zaawansowana, dostępna w większej liczbie języków.

Podsumowanie

Remis, z delikatnym wskazaniem na Microsoft, bowiem wygrał w rundach bardziej dochodowych. Nie jest to jednak znaczące zwycięstwo. Google jest młodszą firmą. Na rynku istnieje dopiero od 11 lat. Microsoft, ze swoim 34-letnim stażem powinien bardziej zagnieździć się w niektórych gałęziach rynku, ale jak widzimy nie jest to takie proste, gdy na horyzoncie jest potężna konkurencja. Należy również pamiętać o tym, że Microsoft i Google nie są jedynymi firmami w świecie IT, a w wielu segmentach, wydawać by się mogło mniej groźni konkurenci, już depczą im po piętach.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.