Angela Merkel kontra Google Książki

Niemiecka Kanclerz Angela Merkel oficjalnie wyraziła swoje zaniepokojenie usługą Google Książki. Obawia się o naruszanie praw autorskich przez usługę.

– Niemiecki rząd wyraża jasne stanowisko: prawa autorskie powinny być chronione – powiedziała kanclerz. – Nie zgadzamy się na skanowanie książek bez ochrony praw autorskich, jak robi to Google. Rząd przykłada wielką wagę do praw autorskich, by chronić pisarzy w Niemczech – dodała.

Jak dotąd Google masowo przejmował prawa autorskie do wszystkich „osieroconych” książek. Termin „osierocone” oznacza takie wydawnictwo, w którym to nie jest już możliwe ustalenie właściciela praw autorskich lub jego druk się zakończył. Konsekwencją tego jest fakt, że już teraz Google ma prawo do milionów książek, co z kolei godzi w interesy konkurencji zarówno internetowej, jak i w postaci zwykłych bibliotek.

Takiemu stanu rzeczy sprzeciwiają się zarówno fundacje i stowarzyszenia bibliotekarskie, jak i Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Google chce iść na kompromis, który został mu zaoferowany: wyszukiwarkowy gigant dalej będzie mógł skanować i publikować „osierocone” książki, jednak nie będzie do nich przejmował praw autorskich.

Zobacz też: Google Książki rozwinie się dzięki zakupowi mechanizmu CAPTCHA

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.