FIFA nie należy do najbrutalniejszych gier

Nastolatek zadźgał kobietę, bo przegrał z bratem w grę

Chyba każdy z nas rzucił kiedyś kontrolerem po przegraniu z kimś lub z komputerem w jakąś grę – to całkiem normalna reakcja emocjonalna. 17-letni James Callaghan zupełnie odbiega od tej normalności. Po przegraniu pod rząd trzech meczy w grze FIFA 2008 ze swoim młodszym bratem, nastolatek wypił całą butelkę wódki i wybiegł wściekły z domu, uzbrojony w nóż i siekierę. Po drodze, groził nożem każdemu kogo spotkał na ulicy – nastolatkom, rowerzystom oraz 20-latkowi, którego ostatecznie zaatakował. Ten jednak uszedł z życiem.

Niestety, 65-letnia Irene Roberton nie miała tyle szczęścia. Do jej domu wtargnął pijany Callaghan i sześciokrotnie wbił siekierę w głowę ofiary, następnie odciął jej palec, po czym jeszcze dźgnął ją w plecy, brzuch i nogę.

Znajomi Callaghama twierdzą, że już w przeszłości był agresywny po alkoholu. Teraz nastolatek trafił do szpitala psychiatrycznego, po uznaniu go za niepoczytalnego.

Jak wszyscy wiemy, FIFA nie należy do gier brutalnych.