Lost Planet 2 na pół roku przed premierą

Lost Planet 2 zapowiada się na mocny tytuł. Wczesna wersja w jaką udało mi się zagrać sprawia doskonałe wrażenie. Łączy w sobie elementy takich gier jak Gears Of War, Red Faction, Bad Company i oczywiście klasycznego już Lost Planet 1.
Lost Planet 2

Lost Planet 2

Wspomniana pierwsza odsłona tytułu mimo upływu 4 lat od jej premiery ciągle prezentuje sie bardzo dobrze pod każdym praktycznie względem. Nic więc dziwnego, że jeśli wejdziemy w tryb multiplayer wciąż znajdziemy w sieci setki graczy którzy wciąż w nią grają. To nieczęsto spotykana sytuacja w czasach kiedy gry roczne, lub dwuroczne często mają powyłączane serwery umożliwiające rozgrywkę typu multiplayer. popularność tego tytułu jest tym bardziej zadziwiająca jeśli weźmie się pod uwagę wysoki poziom trudności rozgrywki i wymagający sporej uwagi system podtrzymywania życia prowadzonej przez nas postaci. Kto grał w Lost Planet ten wie że kluczowym elementem tej gry jest utrzymanie ciepłoty ciała i nie dopuszczenie do jego zamarznięcia.

Lost Planet 2 ma szansę przebić popularnością swojego protoplastę. Poza zlikwidowaniem wspomnianego systemu podtrzymywania życia wszystkie pozostałe elementy są żywcem przeniesione z jedynki. Mamy więc do czynienia z ogromnymi potworami przy których nasz zawodnik wygląda niczym mrówka, konieczność zdobywania markerów będącymi połączeniem checkpointów z flagami znanymi z trybu multiplayer, czy możliwość podciągania się na linach w celu przemieszczenia się na wyższe elementy scenografii. Ale to znamy z pierwszej części. Czym różni się od niej dwójka?

Poza wypomnianym już wyeliminowaniem systemu podtrzymywania życia w Lost Planet 2 zrezygnowano z umieszczenia akcji w śnieżnych, zimowych lokacjach. Rozgrywkę przeniesiono do ciepłych krajów i ma obecnie miejsce w dżungli i na pustyniach.

Całość prezentuje się bardzo dobrze od strony graficznej. Dopracowane są zarówno elementy scenografii jak i wygląd potworów czy rynsztunku żołnierzy. Gdyby jednak autorzy oparli sequel tylko na podrasowaniu wyglądu i poprawieniu elementów pierwszej części mielibyśmy do czynienia z kolejną solidną, acz jedynie poprawną produkcją.

Elementem który sprawia, że warto czekać na premierę Lost Planet 2 jest tryb współpracy. jednocześnie można w nią grać w cztery osoby. W wersji testowej możliwe jest to jedynie ze znajomymi, ale coś mi mówi, że dostępna będzie także rozgrywka z udziałem przypadkowych graczy korzystających z Sieci. Patent ten zastosowano już przecież w takich produkcjach jak Marcenaries 2, czy Resident Evil 5 i sprawdził się doskonale. Grą która z niewiadomych przyczyn nie wykorzystała tej możliwości jest Bad Company 2 w którym nasz zespół składa się z czterech postaci, a sterowalna jest tylko jedna.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.