Odnaleziony w kawiarni prototyp nowego iPhone'a zwiększył oglądalność Gizmodo, ale naraził redakcję na duże nieprzyjemności

Jobs osobiście próbował odzyskać prototyp iPhone’a HD

Apple

Wiemy już, że wkrótce po tym, jak redaktorzy serwisu Gizmodo opublikowali pierwsze informacje na temat zdobytego przez nich prototypu nowego iPhone’a HD, to policja zajęła się śledztwem i odwiedziła redaktora serwisu w jego domu. Z oficjalnych, policyjnych dokumentów, które właśnie udostępniono opinii publicznej wynika, że sam Steve Jobs zajął się odzyskiwaniem urządzenia z rąk blogerów. W tym celu napisał e-maila do redaktora Gizmodo, Briana Lama, aby ten grzecznie odniósł iPhone’a do siedziby firmy Apple. Lam zgodził się, jednak pod warunkiem, iż firma z Cupertino na piśmie przyśle oświadczenie, że urządzenie rzeczywiście należy do niej.

Jak się okazuje, podstawą do przeszukania domu Jasona Chena, redaktora Gizmodo, który opisał prototyp iPhone’a, było oświadczenie adwokatów Apple’a, sugerujące, iż zaginiony sprzęt jest „bezcenny” i śledztwo jest więcej niż niezbędne.

Według prawników Apple’a, publikacja informacji o niewydanym jeszcze produkcie była szkodliwa dla firmy z Cupertino, gdyż „klienci, wiedząc że na rynku wkrótce pojawi się nowe urządzenie, nie kupią obecnego na rynku produktu Apple’a, co przyniesie firmie straty finansowe”.