Rzeczywistość rozszerzona w taniej, kolorowej i modnej wersji

Rzeczywistość rozszerzona to najnowszy krzyk mody, ale też i swoje kosztuje. Studenci MIT mają na to radę: ich wynalazek jest użyteczny, fajnie wygląda a koszt produkcji... to coś około dolara.

Robert Wang, student (a właściwie to już absolwent) MIT znalazł rozwiązanie konfliktu cena kontra użyteczność jeśli chodzi o interfejsy rzeczywistości rozszerzonej. Opracował program komputerowy i interfejs, który, nie licząc „kosztów własnych”, kosztuje jednego dolara.

Wynalazek to nic innego jak rękawiczki z lycry, pomalowane na 10 różnych kolorów, które razem tworzą wzór składający się z 20 elementów. Rękawiczki nie tylko są o wiele dokładniejsze, niż stosowane dziś mechaniczne interfejsy na czubkach palców, ale mogą nawet zostać zrobione samodzielnie, w domu. Kolorowe łatki na „manipulatorach” odpowiadają najbardziej aktywnym elementom na dłoniach a dobór kolorów został opracowany tak, by żadna barwa nie była podobna do sąsiadującej. Komputer, analizując zmiany w rozmieszczeniu kolorów poprzez zwykłą kamerkę internetową, jest w stanie na bieżąco analizować położenie dłoni użytkownika a następnie reagować na wykonywane nimi gesty.

Wang, ani asystujący mu profesor Popowić, nie poinformowali o ewentualnych planach komercjalizacji swojego wynalazku.

Zobacz też: Magazyn CHIP prezentuje pierwszą w Polsce okładkę 3D

0
Źródło: Switched
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.