iPhone 4 bije rekordy popularności jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży

Apple’owi grozi proces antymonopolowy

Pierwszego lipca na systemach iOS 4 ruszy platforma reklamowa iAd. Według szacunków, od razu przejmie ona ponad połowę rynku. Co to oznacza? Tak, zgadliście! Proces antymonopolowy...

Platforma iAd już wkrótce będzie działała na dziesiątkach milionów iPodów touch, iPadów i iPhone’ów. Już teraz takie firmy, jak AT&T, Best Buy, Campbell Soup Company, Chanel, Citi, DirecTV, GEICO, GE, JCPenney, Liberty Mutual Group, Nissan, Sears, State Farm, Target, Turner Broadcasting System, Unilever i Walt Disney Studios wykupiły w ciemno reklamy o łącznej wartości 60 milionów dolarów. Według raportu JP Morgan, oznacza to, że Apple już teraz, w momencie premiery iAd, będzie kontrolował ponad połowę rynku mobilnej reklamy. Jak twierdzi Apple, ma to zatrzymać ekspansję Google’a i jego AdMoba, pomóc programistom piszącym aplikacje dla App Store i skończyć zależność mobilnej reklamy od Flasha (iAd opiera się na HTML5).

Jednak jest w tym wszystkim drobny haczyk. iAd jest otwarty dla wszystkich chętnych i każdy może z niego skorzystać, pod warunkiem, że jest to „niezależny dostawca reklam”. Jako przykład, Steve Jobs, dyrektor Apple’a, podaje „dostawcę mobilnych usług reklamowych, którego właścicielem jest lub który jest powiązany z urządzeniami mobilnymi, mobilnymi systemami operacyjnymi lub platformami programistycznymi, ale też taki, którego Apple nie może uznać jako zależnego”. Tłumacząc na język zrozumiały: platformy reklamowe Microsoftu czy Google’a nie będą mogły skorzystać z iAda, gdyż, dla przykładu AdMob należy do Google’a, a główną usługą tego koncernu nie jest system reklamowy. Jak nietrudno się domyślić, gigant z Moutain View wystosował protest, uważając, że tego typu sztuczne ograniczenia nie służą dobremu interesowi twórców aplikacji mobilnych i ogólnie hamują rozwój technologii mobilnej konkurencji. Apple jest jednak nieugięte i nie ma zamiaru dopuścić ani Microsoftu, ani Google’a do reklam w systemie iOS.

Federalna Komisja Handlu na początku nie widziała przeciwwskazań, twierdząc, że iAd będzie stymulowało rynek, zagrażając AdMobowi. Jednak, jak się okazuje, 1/3 przychodów AdMoba pochodzi z… systemu iOS. Na razie nie mamy zastrzeżeń, bowiem niewątpliwie iOS należy do Apple’a i nie widzimy powodu, dla którego koncern z Cupertino niemiałby rozwijać go według własnego widzimisię. Jak się okazuje, opinia to jedno, a litera prawa mówi co innego. Federalna Komisja Handlu rozpoczęła śledztwo, które, jeśli zostanie zebrana odpowiednia ilość dowodów, przerodzi się w postępowanie antymonopolowe przeciwko Apple’owi.

Wasze komentarze BARDZO mile widziane.

Czytaj też: Premiera nowego iPhone’a 4!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.