Demon’s Souls – gra dla ambitnych

Istotną kwestią w Demon’s Souls jest także zabawa wyłącznie w większej grupie. Kolejny element, który może odstręczyć niedzielnych graczy, to konieczność nieustannej obserwacji otaczającego nas świata i błyskawicznego analizowania poczynań innych graczy. Demon’s Souls wymaga pełnego zaangażowania w fabułę i ciągłej nauki praw rządzących światem gry.

Fabuła Demon’s Souls łączy średniowieczny mistycyzm z japońskim kultem śmierci. Na samym początku… tracimy życie. Posługując się jedynie naszym ciałem astralnym, podążamy przez gotycką, mroczną, pozbawioną słońca krainę, poszukując szansy na powrót do życia. Na naszej drodze stają coraz to bardziej wymyślni przeciwnicy. Początkowo są to zombie, kolejnymi naszymi przeciwnikami będą demony i pokaźni bossowie. Wszystkie te postaci łączy jedno – duża odporność na nasze ciosy. Każdy z przeciwników ma jednak słaby punkt, który musimy odkryć i wykorzystać go.

Podczas walki trzeba korzystać z pomocy innych graczy. Możemy ich zaprosić do pokonania etapu. Pomocne są także wskazówki, które inni gracze zostawiają w miejscach, które odwiedzili. Uprzedzają nas one przed niebezpieczeństwem, instruują, jak go uniknąć, pozwalają ocenić szanse w starciu z wrogiem lub wymyślnymi pułapkami.

Demon’s Souls jest obecna na rynku amerykańskim od ponad roku. Do Europy trafia z piętnem Diablo, do którego jest często porównywana. Niecelnie. Klasyk Hack&Slash to przy Demon’s Souls prosta gra zręcznościowa. Oba tytuły łączy jedynie niezwykle mroczny nastrój.

Podsumowanie:

Tylko dla fanatyków gier fabularnych.

Alternatywa:

Gothic, Oblivion, Sacred 2

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News