Smartbook Toshiby – jednak będzie sukces? Wierzymy, że tak!

Pierwszy smartbook ma jeszcze szansę odnieść sukces! Toshiba uważnie czyta to, co piszemy i wyciąga wnioski - wygląda na to, że przez miesiące, które dzielą AC100 od rynkowego debiut może się jeszcze wiele zmienić. Na lepsze!

Przyznaję, że nowy superlekki, supercienki i super tani komputerek od Toshiby podbił moje serce. Niestety, z oprogramowaniem, jakie ma w tej chwili zupełnie nie byłby w stanie spełnić oczekiwań użytkowników – system Android na takim urządzeniu jest w użyciu bardzo niewygodny. Zresztą, moje wrażenia (doskonałe z używania sprzętu i fatalne z interakcji z systemem) możecie przeczytać w obszernej recenzji.

Toshiba też ją przeczytała. Jak się domyślacie, nie byli szczęśliwi, jednak zamiast pełnego urazy listu z narzekaniami (jak to zdarza się niektórym producentom) otrzymałem od nich maila z bardzo konkretną i pozytywną informacją: dziękujemy za uwagi, przesyłamy wszystko do centrali i bierzemy się do roboty!

Pod recenzją AC100 przeczytałem wiele waszych własnych uwag. Widzę, że ten sprzęt trafił też i w wasze potrzeby. Jestem pewien, że tą wiadomość Toshiba też przeczyta: napiszcie, jakich zmian softu waszym zdaniem potrzeba, żeby Tosia AC100 była sprzętem idealnym. Czy powinna mieć Androida, tylko z dopracowaną nawigacją i obsługa klawiatury? Czy raczej należałoby pomyśleć o „dużym” Linuksie?

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.