Taki widok pojawiał się przed użytkownikiem, który chciał odwiedzić którąś z 84 tysięcy zablokowanych witryn

Rząd „niechcący” zamknął 84 tysiące witryn

W ramach projektu ICE, Departament Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych zamknął ogromną liczbę witryn, oskarżonych o dystrybucję dziecięcej pornografii. Wiele było jednak niewinnych.

Walka z dziecięcą pornografią, coraz szerzej rozprzestrzeniająca się w Internecie, jest konieczna. Co jednak, jeśli w walce ucierpią niewinni? Cóż, niektórzy powiedzą – wojna wymaga ofiar. W tym przypadku ofiarą padł dostawca darmowego systemu DNS z 84 tysiącami subdomen, które zostały zamknięte przez Departament Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych… przez pomyłkę. Żadna z tych witryn nie przechowywała nielegalnych materiałów, a mimo tego wszystkie przestały działać. Musiały minąć 3 dni, zanim przywrócono funkcjonalność tych witryn.

Właściciele witryn, oprócz słowa przepraszam (którego notabene do tej pory nie usłyszeli), prawdopodobnie nie otrzymają żadnego zadośćuczynienia od amerykańskiego rządu. I nie chodzi tu już o fakt, iż witryny nie działały przez 3 dni, ale o to, że każdy użytkownik po wejściu na którąś z tych 84 tysięcy stron, mógł przeczytać, iż witryna została zamknięta z uwagi na „reklamowanie, dystrybucję, przenoszenie, odbieranie czy posiadanie dziecięcej pornografii”.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.