DJ Tiësto, legenda muzyki EDM, popiera piractwo

Wielbicielom elektronicznej muzyki tanecznej nie trzeba przedstawiać pana o pseudonimie Tiësto. Holenderska legenda uważa, że współdzielenie plików jest szalenie pożyteczne zarówno dla jego własnych wydawnictw jak i ogółu muzyki.

Tiësto

Tiësto

DJ Tiësto zarabia mnóstwo pieniędzy na swoich wydawnictwach i działalności. Trudno się dziwić: należy do czołówki jednego z najpopularniejszych gatunków muzycznych. Można by pomyśleć, ze to właśnie on powinien stać murem przeciwko piractwu internetowemu. Tymczasem… jest odwrotnie. Tiësto uważa, że dzięki sieciom P2P zyskał rzeszę nowej publiczności.

– Dawniej, gdy popularne były winyle nawet, gdy bardzo chciałeś kupić jakiś utwór, nie mogłeś tego zrobić, bo był wykupiony. Myślę, że teraz jest lepiej. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, nie ma już nad tym kontroli. Zrobił się dosłownie Dziki Zachód. 10 lat temu wytwórnie nam dyktowały czego możemy słuchać. Teraz możesz włączyć komputer i mieć co chcesz – mówi DJ na łamach Edmonton Journal, którą to wypowiedź znalazła i przetłumaczyła redakcja portalu Global Trance.

Tiësto zarobił w ubiegłym roku dwadzieścia milionów dolarów.

0
Źródło: Global Trance
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.