Czy tablet nadaje się do grania?

Tablet to wyśmienite urządzenie do czytania Internetu w podróży i sieciowej komunikacji ze znajomymi. Ale tak jak smartfon wydaje się oczywistym następcą mobilnej konsoli do gier, tak tablet nie jest już sprawą oczywistą. Postanowiłem to sprawdzić.
Grafika - super. Grywalność - też. Tylko jak to, do licha, wygodnie w dłoniach utrzymać?

Grafika – super. Grywalność – też. Tylko jak to, do licha, wygodnie w dłoniach utrzymać?

Jak dotąd nie dorobiłem się tabletu na własność. Wszystkie iPady i androidowo-windowsowe wynalazki otrzymywałem służbowo, do testów. Za każdym razem doceniałem ich przydatność w podróży – nie ma to jak wyciągnąć iPada siedząc w pociągu i poczytać najnowsze wieści z Internetu, sprawdzić co słychać na Facebooku, czy też posłać maila do dziewczyny. Nigdy jednak nie próbowałem na nim w nic grać. Jakoś… nie pasowało mi to. „Tablet jednak jest niestabilną i nieporęczną zabawką do gier” – tak.to sobie tłumaczyłem. Aż wreszcie zdałem sobie sprawę, że właściwie, to nigdy nie próbowałem.

Raz-dwa do redakcji ściągnęliśmy Asusa Transformer z układem graficznym Tegra 2, który powinien idealnie nadawać się do mobilnej rozrywki. Poprosiliśmy też o licencje testowe na gry przeróżnego rodzaju – od typowo arkadowych gierek, aż po superprodukcję MMORPG, którą z powodzeniem można nazwać mobilnym odpowiednikiem World of Warcraft. Większość z nich potrafi wykorzystać możliwości Tegry.

Utrzymajcie w tej pozycji pół kilo prostokąta przez kwadrans. Zakwasy murowane.

Utrzymajcie w tej pozycji pół kilo prostokąta przez kwadrans. Zakwasy murowane.

Androidowe rozczarowanie

Niestety, pierwsze obcowanie z Transformerem skończyło się lekkim rozczarowaniem, które wynika z fragmentacji ekosystemu androidowego. Część „zakupionych” (wcielamy się w klienta, nie burżuazyjnego redaktora, który otrzymał te gry za darmo) po prostu… nie działała. Ciężko powiedzieć, czy chodziło system (Honeycomb), czy też sprzęt (Tegra 2), ale przycięty obraz wyświetlający się tylko w prawym dolnym rogu ekranu czy gra uruchamiająca się po czym natychmiastowo zawieszająca się, to niestety smutny standard.

Fajną rzeczą jest za to Tegra Zone. Za pomocą aplikacji Tegra Zone dla Twojego urządzenia mobilnego z układem NVIDIA Tegra możesz łatwo znaleźć gry, które zoptymalizowano w celu wykorzystania pełnego potencjału procesora mobilnego Tegra. Aplikacja Tegra Zone to pozostający pod nadzorem i opieką redakcyjną interfejs zakupowy, który zaprojektowano tak, by ułatwić i ulepszyć odkrywanie i nabywanie wyróżnionych gier sprzedawanych za pośrednictwem serwisu Android Market. Gdy użytkownik decyduje się na zakup poprzez tę aplikację gry, klika odpowiedni przycisk. Akcja ta łączy użytkownika ze stroną produktową tej gry w serwisie Android, gdzie może on sfinalizować zakup i pobrać wybrany tytuł. Cała transakcja sprzedaży, pobieranie gry i obsługa posprzedażna odbywają się w serwisie Android Market przy udziale firmy Google oraz twórcy gry. Zadaniem aplikacji Tegra Zone nie jest zastąpienie funkcjonalności serwisu Android Market ani oferowanej przezeń obsługi zakupów i pobierania plików. Ma raczej stanowić jego uzupełnienie poprzez udostępnienie zestawu gier klasy premium, które – jak wierzą ich twórcy – dostarczą wyjątkowych wrażeń użytkownikom telefonów i tabletów opartych na układzie Tegra.

Jak w to grać?

Na szczęście to, co działa, działa płynnie. Między bajki możemy więc włożyć bajki o tym, jak to iPad rządzi pod tym względem, a reszta mu do pięt nie dorasta. Fakt, że Transformer to wysoka półka z androidowej spółki. Ale porównujemy hi-end Apple’a do hi-endu Androida. Gry uruchamiają się dość szybko, łatwo się minimalizują i przywracają, działają płynnie i wyglądają dobrze.

Jedyna dopuszczalna pozycja do grania. Ale wtedy robi się baaardzo przyjemnie...

Jedyna dopuszczalna pozycja do grania. Ale wtedy robi się baaardzo przyjemnie…

Niestety, jeśli chodzi o wygodę, to Transformer cierpi na wady swojego kształtu i wielkości. Ciężko się go trzyma w pozycji wygodnej do grania, wyślizguje się ze spoconych rąk (gry jednak to powodują…), a przede wszystkim… męczy. Tablet jest po prostu za ciężki. Szczególnie jeśli chodzi o gry stricte zręcznościowe (shootery, wyścigi), które wymagają używania obu kciuków na ekranie. Na szczęście te mniej zręcznościowe, a bardziej logiczno-strategiczne są dużo przyjemniejsze, bo tablet można sobie o coś oprzeć.

W co grać?

Portfolio gier na tablety z Androidem i Tegrą miło mnie zaskoczyło. Jasne, nie jest to oferta iPada, ale i tak jest dużo więcej, niż trzeba. Postanowiłem zaproponować wam kilka, moim zdaniem, najlepszych.

Zacznę od Angry Birds Rio. Ta gra nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Jest wtórna, nie ma ani jednego oryginalnego pomysłu. Mechanika gry również jest prostacka. Ale ma w sobie coś. Połączenie przepięknej, rysunkowej grafiki, przekomicznych efektów dźwiękowych, dobrze opracowanej fizyki i fajnie pomyślanych poziomów sprawia, że chce się grać godzinami. A Angry Birds Rio na 10 calach ekranu w HD wyglądają po prostu prześlicznie!

Dla tych, co jeszcze nie wiedzą o co chodzi w grze: mamy kilka ptaszków, które należy wystrzelić z procy pod odpowiednik

Drugą, kultową grą na tablety jest Cut the Rope. Zdobyła wielką popularność na iPadzie, obecnie podbija Androida. Tu mamy podobną sytuację, co z Angry Birds. Zasady proste i nieoryginalne, a mieszanka humoru i wesołej oprawy audiowizualnej nie pozwalają się od gry.

W grze chodzi o to, by nakarmić siedzącego na dole ekranu stworka różnymi przysmakami. Problem w tym, że owe cukierki zawieszone są na linkach, a między nimi a stworkiem są różne przeszkody. Trzeba więc tak przeciąć linki, by łakocie trafiły do buzi stworka. Brzmi infantylnie? Pograjcie. Godzina z głowy za pierwszym podejściem, a reakcje stworka na wasze działania spowodują, że nieraz zaśmiejecie się na głos.

Guerilla Bob to z kolei wyjątkowo wciągająca strzelanaka. Zasady są banalne: chodzisz i strzelasz. Grafika jednak, dzięki obsłudze układu Tegra 2, wygląda obłednie. Twórcy nie potraktowali tematu poważnie: grafika jest mocno komiksowa, a główny bohater przypomina połączenie Mario i Duke’a Nukema. Gra jest absolutnie bezkrwawa. Za to ilość ekspozji dorównuje superprodukcjom filmowym Michaela Bay’a.

Fieldrunners to z kolei najlepszy klon Tower Defence, jaki widziałem. Zasady są te same, co zwykle: należy zbudować tak dużo instalacji obronnych przed swoją bazą, jak tylko się da, by odeprzeć atak wroga. Liczy się więc zarówno kreatywne myślenie, jak i refleks a także strategia. A czemu właśnie ten klon? Bo na tablecie z Tegrą 2 wygląda po prostu obłednie…

Riptide GP to jedyna gra wyścigowa, która mnie nie irytowała na tablecie. Dlatego, że mimo iż gra się w nią tak samo niewygodnie, jak we wszystkie inne „ścigałki”, imponuje jakością oprawy graficznej i dynamiką rozgrywki. No i sam fakt, że zamiast samochodów mamy tu skutery wodne, dodaje świeżości i tak zwanego miodu. Na dodatek, jest względnie tania

Jedna z najlepszych gier na Tegra Zone w Android Market to Galaxy on Fire 2. To prosty „symulator” kosmicznego myśliwca z fajną fabułą i kilkoma wątkami RPG (na przykład, między misjami, możemy rozwijać swój statek za pieniądze). Gra się na tablecie niewygodnie, ale muzyka, pomysł i grafika robią absolutnie genialne wrażenie. Aczkolwiek, trzeba być dużym fanem SF. Jak ja…

Czy układaliście za młodu tory i pociągi w kolejce Piko? Jeżeli jesteście w moim wieku i mojej płci, to jestem tego pewien. Dla tych, co rzewnie wspominają te czasy, idealny będzie Trainz Simulator. Pozwala nie tylko układać fajne trasy i makiety, ale również… się nimi przejechać. Specyficzna gra. Ale wzbudza dużo nostalgii…

Marzy ci się Gears of War na tablecie? ShadowGun jest najbliższy spełnienia tej obietnicy. Sterowanie na wielkim ekranie dotykowym jest, niestety, po prostu koszmarne. W zamian jednak otrzymujemy spektakularną strzelaninę z fajną fabułą i oszałamiającą wręcz grafiką. Pierwszy gry na konsole obecnej generacji wyglądały bardzo podobnie. Tegra 2 w tej grze po prostu rozwija skrzydła.

Sprinkle mnie zauroczyło. To kolejna z tych gier logicznych, w której łamigłówki są ciekawe, a oprawa audiowizualna nie pozwala się od tej gry oderwać. Szczególnie dobre wrażenie robi… mechanika płynów w grze. A o co w niej właściwie chodzi? Za pomocą strumienia wody musimy rozwiązywać różne zagadki, wprawiać różne machiny w ruch, i tak dalej. Warto mieć!

Wnioski

Na tablecie jest w co grać. Co więcej, gry są bardzo dobre i wciągające. Niestety, wymiary tabletu wykluczają go jako główną maszynkę do grania. Jeżeli więc zastanawiasz się, czy kupić tablet zamiast PSP lub 3DS-a, to przestań. Mobilne konsole są po prostu do tego celu lepsze. Jeżeli jednak granie ma być tylko pobocznym zajęciem, to nie obawiaj się: na testowanym przeze mnie androidowym Transformerze czeka cię dużo zabawy. Tak jak na iPadzie.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.