Samsung nabija się z fanboy’ów Apple’a

Apple pozywa Samsunga, Samsung pozywa Apple'a, a przeciętny konsument wzrusza ramionami i puka się w czoło. Wojna między dwoma gigantami jednak znalazła swoje odbicie... w marketingu.
Kolejka przed 'Apple Store'

Kolejka przed ‚Apple Store’

Najnowsza seria spotów reklamowych Samsunga nabija się z wiernych wyznawców Apple’a. Pierwszy spot pokazuje kolejkę ludzi, którzy ustawiają się pod sklepem, który bardzo przypomina Apple Store. Ludzie czekają w niej od paru godzin, nie mogąc się doczekać ich ulubionego, najnowszego telefonu.

Oczywiście, nikt go z nazwy nie wymienia, ale łatwo się domyślić z rozmów, że chodzi o iPhone’a 4S. Jedna osoba zastanawia się, po czym jej znajomi poznają, że kupiła nowy telefon, skoro „wygląda tak samo jak poprzedni”. Inna czyta na smartfonie blogi i martwi się tym, że piszą, że „są problemy z baterią”. Aluzje są bardzo czytelne.

W pewnym momencie kolejkowicze zwracają uwagę na mijających ich ludzi. Wszyscy posiadają… tak, zgadliście, Samsunga Galaxy S II, który „wygląda i działa fenomenalnie”. Fani Apple’a jednak nie dają się przekonać. –

Nie mógłbym nigdy mieć Samsunga, jestem kreatywny — podsumowuje jeden z hipsterów z kolejki. Urocza satyra. Zobaczcie sami:

0
Źródło: CNET
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.