Wyginam śmiało ciało – recenzja „Just Dance 3”

W okresie karnawału przydarzy nam się niejedna okazja do imprezowania. Są jednak dni, kiedy na dworze szaleje wiatr, deszcz bębni o nasze parapety i perspektywa wyjścia do klubu zostaje przyćmiona siedzeniem pod kocem z pilotem do tv w dłoni. Ubisoft proponuje zamienić pilota na kontroler Move i urządzić taneczną domówkę z przyjaciółmi. Mój Mikołaj nie zapomniał o tym, że uwielbiam wszelakie gry imprezowe i obdarzył mnie najnowszą częścią "Just Dance 3", którą z niebywałą radością testowaliśmy w Sylwestra.

Pierwsza i druga część tej gry powstała wyłącznie na konsolę Wii i z miejsca stała się olbrzymim hitem Nintendo, okupując przez rok pierwsze miejsca w rankingu najlepiej sprzedających się gier.Część trzecia zawitała także na Xboxa 360, oraz na PS3 w grudniu zeszłego roku i jak twierdzi Ubisoft sprzedaje się aż o 85% lepiej niż wcześniejsze wersje.

Powiem szczerze, że do gier tanecznych na PS3 podchodziłam z dużym dystansem. Tutaj zawsze będzie wygrywał Kinect – co do tego nie ma żadnych wątpliwości, choćby przez wzgląd na brak konieczności używania jakichkolwiek kontrolerów w dłoniach i śledzenie całego ciała. Jednak to przecież gry imprezowe, a w nich liczy się głównie zabawa. Maruderzy powiedzą, że wystarczy tylko machać „pałką” by system zaliczył nam punkty za poprawną sekwencję ruchów. Ci, którzy tak sądzą najwidoczniej nigdy nie próbowali swoich sił w takich grach;)

I like to Move it, Move it…

Korzystając z okazji, że na mojej imprezie Sylwestrowej każdy z zaproszonych gości debiutował jako growy tancerz śledziłam uważnie system naliczania punktów w Just Dance 3. Już po pierwszej piosence okazało się, że osoba, która używała dynamicznie całego ciała tzn. wykonywała obroty, ruszała się do rytmu i wkładała wysiłek w jak największe odwzorowanie choreografii uzyskała ich o połowę więcej. Tak samo osoba, która nie ruszała lewą ręką (tą bez kontrolera) również miała mniej punktów. To motywuje do większego ruchu i tym samym lepszej zabawy.

Sama rozgrywka jest podzielona na parę trybów. Główny podział to tryb „Dance” oraz „Sweat”. Jak sama nazwa wskazuje pierwszy z nich to gra właściwa, która oferuje wybór piosenki, korzystanie zgotowych list utworów lub przejście do elementów specjalnych, które są pierwotnie zablokowane.

Piosenek jest aż 53! To zdecydowanie największa ilość spośród wszystkich gier tanecznych na konsolę PS3. Pełną listę zamieszczam na samym dole recenzji, a tu dodam tylko, że 90% z nich to bardzo energetyczne i znane wszystkim utwory, przy których nawet największy ponurak jest w stanie się rozchmurzyć. Playlisty ułatwiają szukanie piosenek. Jeśli mamy ochotę tylko na klimat z lat ’80 lub chcemy poskakać przy składankach to warto wybrać tą opcję by nie tracić czasu przy poszukiwaniach utworu. Zanim przejdę do elementów specjalnych opiszę krótko sam sposób rozgrywki.

Wybierając dany utwór chwytamy kontroler Move (Jeden na jedną osobę – max 4 graczy), zaznaczamy swoje profile z imionami oraz postać tancerza, którego chcemy naśladować. Jest to konieczne tylko w przypadku „duetów” oraz trybu „dance crew” gdzie na ekranie pojawia się kilku tancerzy. Jeśli jest tylko jeden wtedy każdy z graczy wykonuje taki sam zestaw ruchów.

Po wciśnięciu przycisku start, na górze ekranu pojawia się nasze imię oraz pasek 5 pustych gwiazdek, które zapełniają się w trakcie gry. Na środku ekranu widzimy kolorowego tancerza z zaznaczoną wyraźnie prawą dłonią, która będzie oznaczała kontroler Move ( jesteśmy jego lustrzanym odbiciem) . Po jego obu stronach są również znaczniki, które w trakcie tańca podświetlają się w konkretny sposób sygnalizując nam czy dany ruch został wykonany poprawnie i w jakim stopniu. Najważniejsze dzieje się jednak na dole ekranu. Pojawiają się tam bowiem ikony informujące jaki ruch będziemy za chwilę tańczyć. Są one przedstawione zrozumiale, choć zdarzają się co trudniejsze układy, których za pierwszym razem nie jesteśmy w stanie powtórzyć nawet patrząc uważnie na tancerza;) Co jakiś czas pojawiają się o tzw. Złote Ruchy, których wykonanie zapewni nam dodatkową premię. Po zakończeniu piosenki pojawia się tablica z wynikami i zdobytymi gwiazdkami, za które to automatycznie odblokowujemy nowe elementy specjalne oraz piosenki.

Najciekawszym elementem specjalnym jest tryb „Szymon mówi”, w trakcie którego oprócz standardowej choreografii pojawiają się niespodziewanie takie elementy jak klaskanie, potrząsanie kontrolerem czy moment, w którym musimy stać nieruchomo. Można też odblokować trudniejsze wersje układów.

Drugim trybem gry jest „Sweat” , który jest podzielony na sesje dowolne – bez punktacji, oraz wyzwania 7-dniowe, na które musimy przeznaczyć 30 minut co dziennie. Ich wykonanie to uzyskanie achievementów i dobra alternatywa dla fitnessu;)

Ekspansja kolorystyczna

W porównaniu do „Dance Star Party”, które stawia na realistyczny wygląd tancerzy, „Just Dance” charakteryzuje się fantazyjną kolorystyką i zabawnymi przebraniami. W piosence „This is Halloween” zatańczymy jako uroczy wampir, pan Dyniowaty lub wiedźma, a w utworze „Night boat to Cairo” jako jedna z barwnych mumii…To powoduje, że czujemy się bardziej wyluzowani i nawet jeśli nie potrafimy tańczyć mamy mniejsze opory przed zmierzeniem się z innym graczem. Każda piosenka ma swój graficzny styl przez co naprawdę trudno tu o nudę.

Żeby nie było za różowo

„Just dance 3” mimo fantastycznej zabawy jaką daje, nie ustrzegło się przed paroma niedociągnięciami, które mnie osobiście bardzo irytują. Po pierwsze tryb karaoke. Po jakiego grzyba pakuje się coś takiego do gry tanecznej? Tekst piosenki na ekranie mi absolutnie nie przeszkadza, ale nie ma sensu okłamywać graczy – śpiewanie do kamerki Playstation Eye nic do rozgrywki nie wnosi. Po drugie brakuje bardzo jakiegoś trybu szkoły tańca, w której moglibyśmy dopracowywać choreografie wybierając konkretne ruchy. Po trzecie brak możliwości konstruowania własnej choreografii, co posiada produkt konkurencyjny. Po czwarte dla konsoli PS3 brak dodatkowego contentu do ściągnięcia. Posiadacze Xboxów mogą ściągnąć odpłatnie inne utwory, które urozmaicają grę. Do tego dochodzi dość wysoka cena (sugerowane 169 zł) , podczas gdy inne gry taneczne dostaniemy o prawie połowę taniej…

Lista piosenek:

  • 2 Unlimited – „No Limit”
  • Aha – „Take On Me”
  • Anja – „Dance All Nite”
  • Anja – „Baby Don’t Stop Now”
  • Bananarama – „Venus”
  • Black Eyed Peas – „Pump It”
  • Bollywood Rainbow – „Kurio ko uddah le jana”
  • Cee Lo Green – „Forget You”
  • Countdown Mix Masters – „Beautiful Liar”
  • Daft Punk – „Da Funk”
  • Danny Elfman – „This is Halloween”
  • Donna Summer – „I Feel Love”
  • Dr. Creole – „Baby Zouk”
  • Duck Sauce – „Barbra Streisand”
  • Girls Aloud – „Jump (For My Love)”
  • Groove Century – „Boogie Wonderland”
  • Gwen Stefani – „What You Waiting For”
  • Inspector Marceau – „The Master Blaster”
  • Janelle Monae – „Tightrope (Solo Version)”
  • Jessie J featuring B.o.B – „Price Tag”
  • Brahms by Just Dance Classical Orchestra – „Hungarian Dance No. 5”
  • Katy Perry featuring Snoop Dogg – „California Gurls”
  • Kiss – „I Was Made For Lovin’ You”
  • Konshens – „Jamaican Dance”
  • African Ladies – „Pata Pata”
  • Latino Sunset – „Mamasita”
  • Laura Bell Bundy – „Giddy On Up (Giddy On Out)”
  • Lena Meyer-Landrut – „Satellite”
  • Lenny Kravitz – „Are You Gonna Go My Way”
  • LMFAO featuring Lauren Bennett and GoonRock – „Party Rock Anthem”
  • Madness – „Night Boat To Cairo”
  • MIKA – „Lollipop”
  • Nelly Furtado featuring Timbaland – „Promiscuous”
  • Pointer Sisters – „I’m So Excited”
  • Queen – „Crazy Little Thing Called Love”
  • Reggaeton Explosion – „Boom”
  • Rita Mitsouko – „Marcia Baila”
  • Robbie Williams and Nicole Kidman – „Somethin’ Stupid”
  • Scissor Sisters – „I Don’t Feel Like Dancin'”
  • Sweat Invaders – „Gonna Make You Sweat (Everybody Dance Now)”
  • Taio Cruz – „Dynamite”
  • The Buggles – „Video Killed The Radio Star”
  • The Chemical Brothers – „Hey Boy Hey Girl”
  • The Girly Team – „Baby One More Time”
  • The London Theatre Orchestra & Cast – „Think”
  • The Sugarhill Gang – „Apache (Jump On It)”
  • Tommy Sparks – „She’s Got Me Dancing”
  • Wilson Pickett – „Land of 1000 Dances”

Podsumowanie

Największą zaletą tej gry jest świetna zabawa w trybie kilkuosobowym. W Sylwestra każdy z nas dyszał spocony wirując do energicznych hitów i wybuchając śmiechem wykonując zabawne układy choreograficzne. Niektóre z ruchów dodadzą nam też pewności siebie na klubowych imprezach. Gra w pojedynkę nie przysporzy już nam takich emocji, ale może stanowić alternatywę dla innych ćwiczeń ruchowych. Na liście piosenek każdy znajdzie coś dla siebie, ale warto przed zakupem ją oczywiście przeanalizować. Tym bardziej, że na rynku pojawiło się już kilka gier z tego rodzaju…

Ocena: 75/100

Plusy:

+ 53 energetyczne piosenki

+ kolorowa stylistyka

+ zróżnicowane układy choreograficzne

+ branie pod uwagę ruchów również lewej ręki

+ system motywacyjny

+ rozgrywka dla 4 graczy ( konieczność posiadania 4 kontrolerów )

Minusy:

– bezsensowny tryb karaoke

– brak szkoły tańca

– brak możliwości nagrywania swoich choreografii

– brak integracji z portalami społecznościowymi

– brak dodatkowych piosenek do ściągnięcia (PS3)

– wysoka cena

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.